Strona 163 z 287
: 07 gru 2009, 19:18
autor: Emdegger
Tm pisze:Emdegger pisze:No są, przy Belgradzkiej, ale ja tam pieszych nie widziałem

A przy północnym wyjściu? No ale skoro pieszych nie ma to przejście niepotrzebne.

Ale mi chodzi o to, żeby przechodzić z 1 na 2 stronę na tym odcinku nie łażąć bez przerwy po stacjach metra, bo to jest dla szarego mieszkańca upierdliwe. A o odległości od tych stacji też są znaczne.
: 07 gru 2009, 19:24
autor: Tm
No ale czy przy północnym wyjściu ze stacji jest przejście naziemne? Całkiem niedawno jeszcze było i wątpię czy nagle zniknęło.
: 07 gru 2009, 19:31
autor: fik
Emdegger pisze:- od Ronda Krahelskiej do Belgradzkiej nie można przejść na drugą stronę
Ke? A co
to Twoim zdaniem jest, jak nie przejście dla pieszych?
: 07 gru 2009, 20:35
autor: Lipa
ikarus pisze:Gocławia jednak nie sposób porównywać do Ursynowa, My tu mamy korki Ursynowanianie mają metro z dość dużą ale jednak strefą dojścia na piechotę, Ile razy jako student jadę w godzinach podawanych we wcześniejszych postach i zdarza się czas koło 1 godziny na dojazd z Abrahama na kładkę na Saskiej. Może trzeba spróbować z tym E-5 z trasą jak 311 i na Ostrobramską i Trasę Łazienkowską.
Już myślałem, że tylko ja dostrzegam ten problem. Ale na szczęście tak nie jest...
Już najwyższy czas, żeby ZTM zajął się sprawą przetrasowania
E-5 na buspas, ponieważ najzwyczajniej w świecie tamtędy jest szybciej! Oczywiście buspas powinien być przedłużony nie tylko do Grenadierów, jak ostatnio proponowano, ale dalej - do skrzyżowania z Zamieniecką i Fieldorfa.
: 07 gru 2009, 21:05
autor: pawcio
ikarus pisze:zdarza się czas koło 1 godziny na dojazd z Abrahama na kładkę na Saskiej.
Że ile?!!!W taki czas nie uwierzę mimo najszczerszych chęci.
: 07 gru 2009, 21:06
autor: Glonojad
fik pisze:Emdegger pisze:- od Ronda Krahelskiej do Belgradzkiej nie można przejść na drugą stronę
Ke? A co
to Twoim zdaniem jest, jak nie przejście dla pieszych?
Tak czy siak, KEN bezsensownie zamieniono w quasi-autostradę podobną Puławskiej. Po co?
: 07 gru 2009, 21:30
autor: fik
Glonojad pisze:
Tak czy siak, KEN bezsensownie zamieniono w quasi-autostradę podobną Puławskiej.
Do tego nie musisz mnie przekonywać.
: 07 gru 2009, 21:51
autor: geograf_OSU
Oczywiscie ze dobrze ze porzezyli, i powinni do Wawozowej. Ale tylko KEN jako glowna os, co do Rosola i Stryjenskich to zgody. Przeciez Ursynow to jest sredniej wielkosci miasto, a nie tam jakies osiedle na kilka, kilkanascie tysiecy ludzi. Dwupasmowka wcale nie musi byc quasi-autostradowa, mozna inaczej rozplanowac aby spowolnic.
: 07 gru 2009, 22:11
autor: ikarus
Pawciu jak zamkneli Paryską i otworzyli bus pas to pierwszego dnia mój dojazd z Abrahama na wiadukt wynosił prawie 2 godziny, zakładałem że przejadę ten odcinek w 25 minut. Dla mnie chora jest sytuacja że z powodu korków jak mam zajecia na 8 rano nie chcąc stać w korkach 4 dni w tygodniu jestem o 7.00 na uczelni i koczuje czekając na rozpoczęcie zajeć, Choć dojeżdzam 3 rok w to samo miejsce to w tym roku wstaje o 5 rano.Korek jaki mamy na Gocławiu wygląda na taki którego nie sposób przewidzieć raz krótszy raz dłuży zarówno jako ilość pojazdów oraz czas trwania. Wyjeżdzając 6:54 z Abrahama 111 stoję tylko na podjeżdzie pod wiadukt, nim póżniejszym kursem wyruszam tym dłużej stoję nawet od przystanku Abrahama. Teraz jest lepiej ale i tak 30 minut od Abrahama do kładki na Saskiej trzeba sobie zarezerwować. Widze niektórych mieszkańców którzy z bloków koło jeziorka Balaton chodzą piechotą do Rawaru lub Przyczółka Grochowskiego.
Ludzie się przyzwyczają do dłuższego stania w korkach ale wydajność pracy spada bo stoję i nerwy człowiek traci nawet jadąc zbiorową komunikacją.
: 07 gru 2009, 23:10
autor: pawcio
Nie spotkałem się jeszcze z opóźnieniem linii gocławskiej rano przy Muzeum na poziomie większym niż -20. A jeżdżę codziennie koło 7:30-7:50 z pętli.
: 07 gru 2009, 23:10
autor: Glonojad
Na litość boską, ale przecież to sytuacja nadzwyczajna wynikająca z remontu Francuskiej - Paryskiej ... co nawiasem udowadnia, że nie taka to "spokojna osiedlowa uliczka, na której nie pozwalają nam parkować i ogródków mieć przed domem" jak twierdzą mieszkańcy

i nawet takie lokalne połączenie ma wpływ na przepustowość.
Co nie znaczy, że należy asfaltować Saską od pierzei do pierzei.
: 07 gru 2009, 23:27
autor: jajcys
no to panowie z Gocławia którzy mówią że godzinę się do kładki jedzie - nic prostszego - z buta sobie przejdźcie.
a tak btw przed remontem kładki jak o 7.30 z basenu wodnik do mnie na Stację Krwiodawstwa jeździłem to całość trwała 15 min.
: 07 gru 2009, 23:44
autor: ikarus
Skoro wyjeżdzasz 7.30 -7.50 autobus 111 wedug rozkładu jedzie 10-13 minut do wiaduktu Saskiej z pętli Gocław, ja twierdze że 111 ok. 30 minut stoi w korku aby dojechać na wiadukt wychodzi że 111 do wiaduktu dojeżdza po 43 minutach max, póżniej chwila oddechu na Brazylijskiej i Zwyciezców a póżniej znów w korku porusza się od Stacji Krwiodawstwa do Waszyngtona mało realne wydaje mi się żeby bus przy muzeum narodowym miał tylko -20 zakładając że każdy bus stoi od Abrahama aż do Waszyngtona. Korek zasadniczo nie różni się niezależnie jaka linia w nim jedzie o tej samej porze miedzy 7.00- 9.30, Każdy widząc te korki wstaje lub wyjeżdza jeśli to możliwe chwilę wcześniej ludzie to dostrzegają, mam nadzieje że sytuacja się poprawi kiedy skończą się utrudnienia na Paryskiej i Francuskiej. Piechotą trzeba wcześniej wstać tempem spacerowym do wiaduktu Saskiej z Abrahama idzie się 40 minut. Każdego dnia spacer szczególnie mrożną zimą chyba jednak nie jest najlepszym pomysłem.
: 07 gru 2009, 23:50
autor: jajcys
pewnie ze sie poprawi. chociaz nikt nie mowi ze to za pare tygodni bedzie. dopóki to ****** E-5 macie to faktycznie lepiej żeby jakoś dobiło do tego buspasa czy wału i ominęło Saską bo pierdzielnik mały jest.
: 07 gru 2009, 23:53
autor: ArturZaremba
Witam. otóż czytam sobie ten temat i czytam od dłuższego czasu i powiem tak:
(Zaznaczam z góry jestem z os.Wilgi)
jajcys pisze:no to panowie z Gocławia którzy mówią że godzinę się do kładki jedzie - nic prostszego - z buta sobie przejdźcie.
Otóż pewnego ranka (tydzień-2tyg. temu) idąc na pętle korek zaczynał się już od skrzyżowania Umińskiego x Jugosłowiańska więc wsiadłem w pierwszy lepszy autobus byle do przodu. Zrezygnowałem już na Horbaczewskiego z jazdy i ruszyłem na piechotę. Dochodząc do Abrahama stwierdziłem że nie opłaca się już zatrzymywać i poszedłem dalej na kładkę. Trasa wyniosła na piechotę godzinkę a i tak na 1000% nie wyprzedził mnie żaden autobus który ja wcześniej po drodze mijałem.
pawcio pisze:Że ile?!!!W taki czas nie uwierzę mimo najszczerszych chęci.
Tam kolega ikarus przesadził ,ale codziennie z pętli do kładki jeżdżę 40 minut autobusem 507 ok. godz. 7.40. Jednego dnia bywa 30 minut ,drugiego rezygnuje z dalszej jazdy już na Abrahama bo na piechotę jest szybciej. Nie wiem od czego to zależy że jednego dnia jest tak ,a drugiego inaczej.