Bardziej mnie zastanawia, czemu nie ma 7-dniowych na okaziciela czy 14-dniowych imiennych (szczególnie, że te drugie nie generowały żadnych kosztów dystrybucji)...MeWa pisze:A tak w ogóle, to czemu u nas nie ma biletów rocznych i półrocznych?
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Kiedyś były półroczne i kosztowały tyle co 2x kwartalny, czyli bez żadnej preferencji.vernalisadonis pisze:Bo dla ZTM, to chyba lepiej jest jak kupujesz kwartalne, niż jak byś miał kupić roczny. Stratni by byli.MeWa pisze:A tak w ogóle, to czemu u nas nie ma biletów rocznych i półrocznych?
Przykładowo ktoś kupuje w ciągu roku 4 bilety (normalny, miejski, strefa 1) to musi wydać 1000zł, a jak ktoś by chciał sobie za jednym razem kupić roczny to by wydał 900-910zł(cena zmyślona). I już masz na jednej osobie stratę ok. 100zł.
Coś mi świta, że przy wycofaniu była mowa o małej popularności tych biletów.
Wiele rodzin i tak nie byłoby w stanie wyłożyć jednorazowo tyle kasy. A jeśli jeszcze w jednym czasie trzeba by kupić bilety dla rodziny (niech nawet dwójka dorosłych i jedno dziecko, bo chyba tyle średnio w Wawie wychodzi), to wydatek jest jeszcze większy.vernalisadonis pisze:Bo dla ZTM, to chyba lepiej jest jak kupujesz kwartalne, niż jak byś miał kupić roczny. Stratni by byli.MeWa pisze:A tak w ogóle, to czemu u nas nie ma biletów rocznych i półrocznych?
Przykładowo ktoś kupuje w ciągu roku 4 bilety (normalny, miejski, strefa 1) to musi wydać 1000zł, a jak ktoś by chciał sobie za jednym razem kupić roczny to by wydał 900-910zł(cena zmyślona). I już masz na jednej osobie stratę ok. 100zł.
Nie traktujcie mojej wątpliwości jako próbę robienia socjalu. Nie mam dzieci i nie zamierzam posiadać ale ostatnio mi chodzi po głowie by znieść bilety dla dzieci poniżej 15 roku życia.
Chyba te bilety dziecięce nie wypracowują jakiegoś kolosalnego dochodu a nie widziałem jeszcze kontrolera który ukarał dziecko które samotnie podróżuje komunikacją. Jak dziecko podróżuje z rodzicem to zawsze się przyczepi.
O co mi chodzi? Że jak dzieciaki przyzwyczai się przez pryzmat finansowy do korzystania z komunikacji to jak dorosną nie będą miały jakiś urojonych fobii że w komunikacji plebs jeździ.
Dla 4 osobowej rodziny 2+2, 4 bilety to 750zł co kwartał czyli 3000zł rocznie. Całkiem sporo i może zniechęcać do podrównania komunikacją.
Dla II strefy to już koszt 1422zł kwartalnie.
Chyba te bilety dziecięce nie wypracowują jakiegoś kolosalnego dochodu a nie widziałem jeszcze kontrolera który ukarał dziecko które samotnie podróżuje komunikacją. Jak dziecko podróżuje z rodzicem to zawsze się przyczepi.
O co mi chodzi? Że jak dzieciaki przyzwyczai się przez pryzmat finansowy do korzystania z komunikacji to jak dorosną nie będą miały jakiś urojonych fobii że w komunikacji plebs jeździ.
Dla 4 osobowej rodziny 2+2, 4 bilety to 750zł co kwartał czyli 3000zł rocznie. Całkiem sporo i może zniechęcać do podrównania komunikacją.
Dla II strefy to już koszt 1422zł kwartalnie.

Podejrzewam, że w kwestii dochodów to właśnie dzieci i młodzież są kluczowym ogniwem, nie pokolenia starsze. Ale to tylko przypuszczenia, danych nie mam.Teokryt pisze:Chyba te bilety dziecięce nie wypracowują jakiegoś kolosalnego dochodu a nie widziałem jeszcze kontrolera który ukarał dziecko które samotnie podróżuje komunikacją.
A z tych dwóch akapitów atakuje mnie elegancka sprzeczność logiczna. Jak coś, co jest za drogie może się kojarzyć z plebsem? Bo dla mnie to brzmi trochę tak: "Wysoka cena zniechęca mnie do zakupu Mercedesa klasy S. Niech sobie plebs nimi jeździ".Teokryt pisze:O co mi chodzi? Że jak dzieciaki przyzwyczai się przez pryzmat finansowy do korzystania z komunikacji to jak dorosną nie będą miały jakiś urojonych fobii że w komunikacji plebs jeździ.
Dla 4 osobowej rodziny 2+2, 4 bilety to 750zł co kwartał czyli 3000zł rocznie. Całkiem sporo i może zniechęcać do podrównania komunikacją.
Dla II strefy to już koszt 1422zł kwartalnie.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Wiesz, znam wielu rodziców dzieci który tak myślą, Nawet nie muszą znać cen biletów, bo to stare ikarusy, klekoczące tramwaje i bandyci w komunikacji. Serio, ktoś kto nie jeździ komunikacją ma jakieś urojone wyobrażenia. No a jak juz sie okaże ze ten standard nie jest zły to pojawi się argument ceny.Poc Vocem pisze:A z tych dwóch akapitów atakuje mnie elegancka sprzeczność logiczna. Jak coś, co jest za drogie może się kojarzyć z plebsem?
A nie osoby w wieku produkcyjnym?Podejrzewam, że w kwestii dochodów to właśnie dzieci i młodzież są kluczowym ogniwem

Nie wiem, ale poczyniłem założenie, że prędzej dałbym dziecku na bilet niż kupił sobie, żeby go potem z komisariatu nie odbierać (dziecka, nie biletu).Teokryt pisze:A nie osoby w wieku produkcyjnym?
Co nie umniejsza faktowi, że to sprzeczność logicznaTeokryt pisze: Wiesz, znam wielu rodziców dzieci który tak myślą, Nawet nie muszą znać cen biletów, bo to stare ikarusy, klekoczące tramwaje i bandyci w komunikacji. Serio, ktoś kto nie jeździ komunikacją ma jakieś urojone wyobrażenia. No a jak juz sie okaże ze ten standard nie jest zły to pojawi się argument ceny.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Albo sa wożone przez rodziców co się boją ze im dziecko porwą w tramwaju. Autentyczny argument jaki maja rodzice.Dzieci nie mogą mieć samochodów, więc siłą rzeczy, jak chcą gdzieś jechać, korzystają z komunikacji zbiorowej.
Co sie potem różnie kończyplunio7 pisze:Jeśli przez okres liceum, studiów uchowają się z dala od niej to znaczy, że mają na tyle bogatych rodziców

Mogę się założyć, że w związku z akcją z fałszowaniem zapisów na kartach Mifare spełni się jeden z dwóch scenariuszy:Premo pisze:ZTM cofnął się w czasie o ponad 10 lat. Bilety długookresowe na okaziciela wydawane są obecnie w formie kartoników z paskiem magnetycznym. Ciekawe ile wytrrzymają
a) zostanie wprowadzona poprawka do regulaminu że bilet na karcie jest ważny tylko z paragonem fiskalnym (jak obecnie w PKS)
b) wszystkie bilety długookresowe wrócą na pasek magnetyczny a na kartach będzie kodowana tylko wejściówka.