Komunikacja miejska na Gocławiu i Saskiej Kępie
Moderator: Wiliam
Zaś 411 traci jakieś 5-15 minut (w zależności od charakteru kierowcy) od Wersalskiej do Mostu. I tak źle i tak niedobrze.Lipa pisze:Ale widzę 411, które wyjeżdżając z zatoczki przystanku Afrykańska wyprzedza E-5 stojące na pasie do jazdy prosto, skręca w try miga w Ateńską i gdy E-5 podjedzie te kilka metrów do skrzyżowania z Ateńską, po 411 na jej drugim końcu, czyli przy wjeździe na Wał - nie ma już śladu. A E-5 jest dopiero przy Ateńskiej i do Brazylijskiej będzie się telepać jeszcze z 7-8 minut.pawcio pisze:Jeździłem w październiku, kiedy było njajgorzej. Więc o sytuacji do zeszłego tygodnia pojęcie mam. Dalej będę się opierał już na relacjach osób trzecich, które i tak coraz częściej zgłaszają, że sytuacja na Wale jest coraz bardziej tragiczna, a czego z E-5 i tak nie jesteś w stanie potwierdzić.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Może dlatego, że 411 jedzie na Wale środkowym pasem i stoi do wzjadu na TŁ. Dziś rano kierowca E-5/02pawcio pisze:Zaś 411 traci jakieś 5-15 minut (w zależności od charakteru kierowcy) od Wersalskiej do Mostu. I tak źle i tak niedobrze.
7:38 z Gocławia masz przeguba na 507. Znaczy się zarobił jakieś 10 minut. Gdyby miał wjechać na Most (zgodnie z Twoim wcześniejszym postulatem) już tak różowo by nie było.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
To teraz dolicz fakt, że czasami Wał sobie stoi już od Zwycięzców. Ta opcja jest dobra, jak jest dobra. Jak jest kiepsko, to na całego. Saska jest o wiele bardziej przewidywalna czasowo.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
To mało zarobił? Wyprzedził DWA 507! Z Bora przegub jedzie o 7:40 czyli wsiadając do autobusu 13 minut wcześniej dojechałbym później niż moim E-5 z 7:53! Ile mógłby stracić na Wale od Zwycięzców? Ostatnio jadąc mostem Poniatowskiego rzadko kiedy widziałem RANO korek na Wale od Zwycięzców. Po południu fakt: Wał w kierunku centrum Pragi stoi po horyzont.pawcio pisze:7:38 z Gocławia masz przeguba na 507. Znaczy się zarobił jakieś 10 minut. [...] To teraz dolicz fakt, że czasami Wał sobie stoi już od Zwycięzców. Ta opcja jest dobra, jak jest dobra. Jak jest kiepsko, to na całego. Saska jest o wiele bardziej przewidywalna czasowo.
Twoje rozwiązanie sprawdziłoby się tylko przy założeniu, że kierowcy na chama się będą wpychali na wjazd na most. Gdy któryś postanowi być grzeczny, całą ideę szlag trafia.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Mówię o wjeździe z Wał na TŁ. Który to dyskwalifikuje rozwiązanie z Wisłostradą. Natomiast nie dyskwalifikuje rozwiązania z dojazdem Wałem do Poniatówki.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
A to tak, jak najbardziej się zgadzam i przyznaję, że to był zły pomysł. Ostatnio pisałem o tym rozwiązaniu tylko w kontekście porzedniego posta, w którym była mowa o wydłużeniu buspasa na Ostrej i opcji przez Fieldorfa, Ostrobramską i Al. USA. Wtedy most Łazienkowski i Wisłostrada jak najbardziej by się sprawdziły.
Dziś rano 111 droga jak zawsze na uczelnie koło 7.20, Korek już na przystanku Abrahama w stronę Centrum, wysiadłem tam i wsiadłem w zapełnione 311 o 7.32 w stronę Ratusza Praga Południe, dojechałem do Rawaru co ciekawe w 311 dalej jechał tłum pasażerów, i wsiadłem 382 tym wariantem o 7:55 byłem na miejscu.
Pozdrawiam. Szerokiej drogi.
Ikarus
Ikarus