Autobusy San i inne pojazdy historyczne

Moderatorzy: JacekM, Dantte

SP45-166
Zbanowany
Posty: 240
Rejestracja: 22 mar 2006, 11:16
Lokalizacja: ZTM to imbecyle!!!

Post autor: SP45-166 » 27 kwie 2008, 21:58

ZaciszaniN pisze:Tylko po co wstawiać coś do Muzeum, co jeszcze funkcjonuje :?: Ikarusy tego samego typu, co #6319 przejeżdżą po Warszawie jeszcze kilka lat, więc był jeszcze czas, by upatrzeć sobie któryś egzemplarz i go odremontować, a niespożytkowaną kasę przeznaczyć na bardziej potrzebne aktualnie uzdatnianie Ikarusów, by przy zwiększaniu planu nie dochodziło do sytuacji, jakie mają miejsce obecnie (vide: kasacje #0621, #1015, #2490 :evil: ).
Szanowny kolego, dla twojej informacji, jak i innych podobnie nieuświadomionych malkontentów podam pewne ciche fakty. Przy przeciętnych kosztach remontów rzędu kilkunastu TYSIĘCY PLN ile wychodzi podczas solidnej NB (takiego NG bez grzebania w silniku), przekroczenie bużetu na naprawę o dodatkową puszkę białej farby jak dla 9002 (ja wiem? kilkadziesiąt, kilkaset złotych??) to dużo wdg ciebie? Jak myślisz ile wozów za te pieniądze zreanimujesz....
Dla twojej wiadomości podam że przy odbudowie 6319 CWS zmieścił się w budżecie naprawy i nie wydano złotówki więcej niż planowano, poza tym że parę osób, paru kolekcjonerów przyniosło niespotykane już w magazynach naklejki i tabliczki.
Tak więc nie szczekaj proszę cię jak podwórkowy burek, na dobre chęci, ludzi którzy po prostu zrobli nam wszystkim wielką przysługę bo nawet nie wypada !!!

BTW- widziałeś kolego stan wozu 621 że wyrokujesz? To że miał zdrowe bebechy to jedno, ale przerdzewiały ten wóz jest już na wylot. W praktyce nikt go nie dopuści podczas badań okresowych, a tych wóz właśnie nie przeszedł poztywynie kilka dni temu. W praktyce by ten wóz mógł przejść jakiekolwiek badania musiałby w tym momencie zostać (jeżeli chodzi o budę) odtworzony od zera.

ZaciszaniN pisze:Druga sprawa to typowanie lewarków do uchronienia przed ścięciem i pozostawienie ich dla potomnych. Jako lewarową solówkę wybrano ni z tego, ni z owego #0289, który niczym szczególnym się nie wyróżnia, w dodatku jest dość młodym lewarem, na tle innych.
Do pewnego czasu, zanim podjęto tę decyzje, nie miałem wątpliwości, że na zabytek zostanie przeznaczony wóz #1236 (ex "pożarowy" #1097), najstarszy wówczas kursujący w ruchu liniowym lewarek, co prawda z utraconymi cechami, ale jednak "symbolicznie" jedyny zachowany 260.02. Tak się jednak nie stało i los tej solówki oddano w ręce hutników. Oczywiście nie jestem stroną w kwestii doboru autobusów do Muzeum, ale mogę wyrazić swoje zdanie (może odmienne, a może popularne) i też to czynię, a poza tym zwracam uwagę na pewną nieroztropność w działaniach.
Pewien jesteś? 289 jest karosowańcem, a to znaczy że w dowodzie ma 1982. Czyli tyle samo ile partia ikarusów 260.02. Niektóre jego podzespoły także mogą być z 1982 roku...
Poza tym o ile mnie pamięć nie myli, to jest to jedyny Chełmski Ik260 który przez 26 lat zachował ciągłość numeru. Reszta została przenumerowana albo miała tzw drugą obsadę.
Tak więc nie dość że będzie to pamiatka po zlikwidowanej zajezdni R-9, to jeszcze będziemy mieli wóz z tej zajezdni z której wyjechały na miasto pierwsze Ik260 liniowo.
Poza tym 260.02 w ilosci 17 sztuk jest nietypem wobec ponad 1000 sztuk ogólnej liczby Ik260.04 w MZK....
Pogrążacie się coraz bardziej!

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 28 kwie 2008, 0:23

SP45-166 pisze:Przy przeciętnych kosztach remontów rzędu kilkunastu TYSIĘCY PLN ile wychodzi podczas solidnej NB (takiego NG bez grzebania w silniku), przekroczenie bużetu na naprawę o dodatkową puszkę białej farby jak dla 9002 (ja wiem? kilkadziesiąt, kilkaset złotych??) to dużo wdg ciebie? Jak myślisz ile wozów za te pieniądze zreanimujesz....
Sam sobie przeczysz. Skoro NB to odświeżanie wozu bez ruszania silnika, to również blacharka, kratownica, a nie tylko malowanie budy.
Tak więc nie szczekaj proszę cię jak podwórkowy burek, na dobre chęci, ludzi którzy po prostu zrobli nam wszystkim wielką przysługę bo nawet nie wypada !!!
Ja grzecznie wyjaśniłem swoje zdanie, ale widzę, że Ty w takim stylu (pomijając nieznajomość zwrotów grzecznościowych i pisanie ich z wielkiej litery) nie potrafisz, więc napiszę w Twoim tonie: póki co to Ty szczekasz, a burków szukaj u siebie w budzie.
BTW- widziałeś kolego stan wozu 621 że wyrokujesz? To że miał zdrowe bebechy to jedno, ale przerdzewiały ten wóz jest już na wylot. W praktyce nikt go nie dopuści podczas badań okresowych, a tych wóz właśnie nie przeszedł poztywynie kilka dni temu. W praktyce by ten wóz mógł przejść jakiekolwiek badania musiałby w tym momencie zostać (jeżeli chodzi o budę) odtworzony od zera.
Zawsze można pokombinować i złożyć wóz biorąc pudło od innego wozu i wnętrze od (przykładowo) #0621. Dla chcącego nic trudnego. Tak przecież stworzono nowego #2361 (z #2114 i bodajże #2535) jakieś 3 lata temu. Podobnych przykładów było wiele. W takich sytuacjach, jakie mamy obecnie, powinno się łapać każdych rozwiązań, pozwalających na odzyskanie chociażby jednegio lewara, bo - jak widać po problemach taborowych - cały czas są one na wagę złota.
Poza tym o ile mnie pamięć nie myli, to jest to jedyny Chełmski Ik260 który przez 26 lat zachował ciągłość numeru. Reszta została przenumerowana albo miała tzw drugą obsadę.
A od kiedy ilość przenumerowań jest kryterium wyboru :?: O ile wiem, "6319" to czwarty numer odremontowanej niedawno solówki, więc przedstawiasz dość naciągany argument. Co do proporcji 17 do 1000 to właśnie chodziło mi o unikalność.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

SP45-166
Zbanowany
Posty: 240
Rejestracja: 22 mar 2006, 11:16
Lokalizacja: ZTM to imbecyle!!!

Post autor: SP45-166 » 28 kwie 2008, 11:04

ZaciszaniN pisze:Sam sobie przeczysz. Skoro NB to odświeżanie wozu bez ruszania silnika, to również blacharka, kratownica, a nie tylko malowanie budy.
Chyba to jednak ty nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi.... skoro remont wozu (całościowy, czyli twoja kratownica, blacharka, część podzespołów nawet) miał być przeprowadzony tak czy siak, z pomalowaniem na zółto-czerowny, to sam sobie odpowiedz po ci podałem tekst o puszce z farbą... Zrobiono nam przysługę, a jak mówi przysłowie "darowanemu koniowi....."
ZaciszaniN pisze:Ja grzecznie wyjaśniłem swoje zdanie
Szczególnie w kontekscie tych słów
ZaciszaniN pisze:W MZA pracują ćwoki z konkretnym zje*** na bani i wiadomo to nie od dziś.
jak to sam raczyleś stwierdzić. Nie ma co szczyty kultury. Tyle że bez pomocy tej firmy o zabytkach mowy by nie było. A dzięki kolejnym takim tekstom miłośnicy sami wyrabiacie sobie markę. Może to i dobrze że nie należysz do KMKM. Wiadomo, każdy ma prawo do konstruktywnej krytyki, ale to co zacytowałem wyżej jest raczej przejawem jakiejś twojej frustracji (chyba z powodu niezachowania 1236). Poza tym pamiętaj że to nie my sobie idziemy na plac i wybieramy wóz na zabytek, tylko przewoźnik proponuje nam kilka wozów spośród których wybieramy. I napewno nie odbywa się to po numerkach. I pamętaj też że MZA wcale nie ma obowiązku nam niczego dawać- to jest jedynie ich dobra wola.

ZaciszaniN pisze:Zawsze można pokombinować i złożyć wóz biorąc pudło od innego wozu i wnętrze od (przykładowo) #0621.
Wnętrze, zewnętrze i wszystko inne było do wymiany. Jeszcze trzy miesiące temu z tego wozu dałoby się pozyskać zdrową skrzynię sprzęgło i silnik. Obecnie tylko co do stanu tego ostatniego jestem pewien. Skrzynia albo sprzęgło wymaga regulacji jeżeli nie wymiany. A o budzie to ja sie lepiej nie będę wypowiadał, bo wóz gdyby nie brak kurzu od dawna przypominał kasata z drugiego placu. Po krótce dodam że gdy przejąłem (bo choć nie posiadałem go na stan to duzo swego czasu nim jeździłem), to uzupełniłem mu brak gałki na lewarku, brak zaślepki na kierownicy, brak mieszka na lewarku, odwijającą się samoczynnie do góry żaluzję i usprawniłem jeszcze kilka innych rzeczy (napieprzająca jak kastaniety oberwana lampka nad kierowcą). Ale cóż laminatu nie było jak uzupełnić i widać było tak styropian w poszyciu jak i kratownicę dachu...
ZaciszaniN pisze:A od kiedy ilość przenumerowań jest kryterium wyboru :?: O ile wiem, "6319" to czwarty numer odremontowanej niedawno solówki, więc przedstawiasz dość naciągany argument. Co do proporcji 17 do 1000 to właśnie chodziło mi o unikalność.
Rozumiem że wolałeś absurd w stylu #623 lub #2. Bo ja szczerze mówiąc nie.
A numer i ilość przenumerowań nie jest argumentem. Jest jednym z wielu kryteriów.
A głównym kryterium wyobru wozów do kolekcji zabytków miejskich jest ich powszechność a nie unikalność. I choćby z tego powodu w przypadku zachowywania choćby Neoplana 4020, będziemy wnioskować raczej o coś z serii 67xx/68xx niż 6430.
Zresztą sam przedstawiłeś równie absurdalny postulat zachowania 1236 z powodu tego że jest to ikarus260.02 a nie 260.04 a czym 02 od 04 się od kilkunastu lat różniły? Niczym poza wpisem w dowodzie. Więc przedstawiłeś argument w stylu windziarza szczerze mówiąc :shock:
Pogrążacie się coraz bardziej!

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 28 kwie 2008, 20:10

SP45-166 pisze:
ZaciszaniN pisze:Ja grzecznie wyjaśniłem swoje zdanie
Szczególnie w kontekscie tych słów
ZaciszaniN pisze:W MZA pracują ćwoki z konkretnym zje*** na bani i wiadomo to nie od dziś.
jak to sam raczyleś stwierdzić. Nie ma co szczyty kultury.
Trochę znadinterpretowałeś moje słowa, jeśli sądzisz, że ćwokami nazwałem całą kadrę MZA. Tego określenia użyłem do dyrekcji, która decyduje o wszystkim. Szeregowi pracownicy są tutaj tylko pionkami, którzy na większość kwestii nie mają wpływu. A jeśli uważasz, że dyrekcja jest w porządku to Ty chyba żyjesz na innym świecie, skoro nie wiesz jak negatywnie na sprawność pojazdów wpłynęło ujednolicanie i nie rozumiesz do czego doprowadzi polityka MZA polegająca na masowym i bezmyślnym kasowaniu wozów, mimo, że plan na to nie pozwala. Przytoczę przysłowie, które po modyfikacji powinno zostać zastosowane w MZA: "jak się nie ma czym się lubi jeździć, tym się jeździ co się ma".
Tyle że bez pomocy tej firmy o zabytkach mowy by nie było. A dzięki kolejnym takim tekstom miłośnicy sami wyrabiacie sobie markę. Może to i dobrze że nie należysz do KMKM. Wiadomo, każdy ma prawo do konstruktywnej krytyki, ale to co zacytowałem wyżej jest raczej przejawem jakiejś twojej frustracji (chyba z powodu niezachowania 1236).
Daleko mi do miłośnika :lol: Jeśli już musisz mnie jakoś sklasyfikować to bardziej jako obserwatora. A w konsekwencji - jako obserwator, raczej załamuję się tym, co jest czynione, a nie przejmuję. A to jest różnica.
Poza tym pamiętaj że to nie my sobie idziemy na plac i wybieramy wóz na zabytek, tylko przewoźnik proponuje nam kilka wozów spośród których wybieramy. I napewno nie odbywa się to po numerkach. I pamętaj też że MZA wcale nie ma obowiązku nam niczego dawać- to jest jedynie ich dobra wola.
Ja tylko podałem dwa przykłady niegospodarności MZA przytaczając jako jeden - los wcześniej wymienionych wozów, wycofanych akurat teraz z ruchu i drugi - z wozami wytypowanymi do remontu, a w konsekwencji do Muzeum - również w obecnej sytuacji. Ty żeś się uczepił i robisz z tego "burzę w szklance wody".
ZaciszaniN pisze:Zawsze można pokombinować i złożyć wóz biorąc pudło od innego wozu i wnętrze od (przykładowo) #0621.
Wnętrze, zewnętrze i wszystko inne było do wymiany.
Dlatego napisałem, że przykładowo ](*,) Nie muszę znać wnętrza każdego lewara 8-(
ZaciszaniN pisze:A od kiedy ilość przenumerowań jest kryterium wyboru :?: O ile wiem, "6319" to czwarty numer odremontowanej niedawno solówki, więc przedstawiasz dość naciągany argument. Co do proporcji 17 do 1000 to właśnie chodziło mi o unikalność.
Rozumiem że wolałeś absurd w stylu #623 lub #2.
Najlepszym rozwiązaniem byłby #6330.
A głównym kryterium wyobru wozów do kolekcji zabytków miejskich jest ich powszechność a nie unikalność.
No cóż - jak sam słusznie stwierdziłeś, nie jestem w strukturach KMKM, stąd nie znam specyfikacji - mogę się mylić. Sądziłem, że należy to indywidualnie rozpatrywać*.
Zresztą sam przedstawiłeś równie absurdalny postulat zachowania 1236 z powodu tego że jest to ikarus260.02 a nie 260.04 a czym 02 od 04 się od kilkunastu lat różniły? Niczym poza wpisem w dowodzie. Więc przedstawiłeś argument w stylu windziarza szczerze mówiąc :shock:
To jest Twój kolega, tak samo jak mechanik, baba z wąsem i długo by wymieniać cała egzotykę :grin: Twoja parafia, Ty się baw, mi to wszystko jedno. Po prostu od dłuższego czasu chodziły słuchy, że ma to być #1097 i mi spodobał się ten pomysł, biorąc pod uwagę co napisałem przy * (gwiazdce).
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 kwie 2008, 8:25

ZaciszaniN pisze:Najlepszym rozwiązaniem byłby #6330.
Tylko to by się trochę bardzo mieszało z serią 633x z R13. Jeśli chodzi o numer 6319 to moim skromnym zdaniem jest w porządku. ;)

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 29 kwie 2008, 10:05

dzidek pisze:
ZaciszaniN pisze:Najlepszym rozwiązaniem byłby #6330.
Tylko to by się trochę bardzo mieszało z serią 633x z R13. Jeśli chodzi o numer 6319 to moim skromnym zdaniem jest w porządku. ;)
Po pierwsze można byłoby go przenieść na "Stalową" i wszystko zostałoby "w rodzinie", tam - tak jak wszędzie, też są ludzie potrafiący dbać o swoje wozy, więc już na wstępie uprzedzam zarzuty i oszczerstwa wobec kierowców tej zajezdni, jakie stale wysuwa część forumowiczów. A po drugie, nawet jeśli wóz musiałby zostać na "Kleszczowej" z jakiś tam względów, to przecież obecność takiego numeru na R-11 to żaden problem. Burdel numerowy, jaki zaserwowała nam dyrekcja MZA jest tak wszechobecny w warszawskiej komunikacji, że kolejna nieścisłość nie powinna zrobić najmniejszej różnicy.
Ciekaw jestem, czy także w tym względzie kolega SP-cośtam również zaciekle będzie bronić uciśnione MZA :lol:
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

jacek
Zbanowany
Posty: 2505
Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił

Post autor: jacek » 29 kwie 2008, 10:36

dzidek pisze:Tylko to by się trochę bardzo mieszało z serią 633x z R13.
w jakim sensie? Co on tredowaty jakiś,że na R13 stacjonować niemoze?

[ Dodano: 2008-04-29, 10:37 ]
dzidek pisze:Jeśli chodzi o numer 6319 to moim skromnym zdaniem jest w porządku.
6330, lub nawet 6389, byłby bardziej w pożądku, bo taki 6319, to taki strzał z nikąd :-k

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 kwie 2008, 11:07

Tylko 6319 na Stalowej miał 6330 ;) Też wolałbym taki numer no ale cóż... Powtórzę, skoro "6330" stał się 6319 to czemu 5254 nie zmienił się w 5216... A 6389 to obecny 6238 ;) Czyli na Stalową i tak wrócił :)

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 29 kwie 2008, 11:18

jacek pisze:
dzidek pisze:Tylko to by się trochę bardzo mieszało z serią 633x z R13.
w jakim sensie? Co on tredowaty jakiś,że na R13 stacjonować niemoze?
Jak Stalowa da inny wóz w zamian to proszę bardzo. Może być i tak, że 6330 na Stalowej a 6331 na R11 ;) Póki co brakuje autobusów na R11 a zajezdni od maja znacznie podniosą plan.

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 kwie 2008, 11:24

W sumie bijemy się o jakiś głupi numerek... Ważne że kolejny bus jest historyczny. W sumie można śmiało stwierdzić, że sprawnymi Ikarusami-zabytkami są... automaty czyli 6319 i 5254. 2092 ważą się losy, a 289 to nie wiem, pewnie czeka na swoją kolejkę ;)

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6091
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 29 kwie 2008, 11:25

2092 już chyba skończył żywot również jako zabytek? A 289 ma się dobrze.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 29 kwie 2008, 11:36

R-9 Chełmska pisze:2092 już chyba skończył żywot również jako zabytek?
Przecież stoi na Redutowej. Ale podobno nie ciekawie wygląda... no i podobno żeby go naprawić to tak jakby zbudować autobus od nowa...

SP45-166
Zbanowany
Posty: 240
Rejestracja: 22 mar 2006, 11:16
Lokalizacja: ZTM to imbecyle!!!

Post autor: SP45-166 » 29 kwie 2008, 11:46

ZaciszaniN pisze:
Ciekaw jestem, czy także w tym względzie kolega SP-cośtam również zaciekle będzie bronić uciśnione MZA :lol:
Ja niczego i nikogo nie będę bronił. Mam jako pracownik spółki swoje obserwacje na temat przedsiębiorstwa w którym pracuję i znajdziesz tam zarówno pozytywne uwagi o spółce jak i te negatywne. Do tych negatywnych nalezy zdecydowanie numeracyjny burdel (bo inaczej cięzko to nazwać) i z tobą się zgadzam tutaj w 100%. Dlaczego jest 6319 zamiast 6330? A kto to wie... Dla mnie najważniejsze jest że numer ma cztery cyfry, reszta to już rzeczywiście w tym momencie zabawa w windziarza. Poza tym trzeba pamiętać że 5254 nie miał tak burzliwego żywota, nie miał w swoim życiorysie OSK MZA i nie miał numerów typu 2 czy 623.
Natomiast zaszokowało mnie twoje podejście do sprawy w stylu "zj..... na bani" bo to wygląda tak że oni muszą nam dać to co my chcemy. A oni nic nie muszą. I do znudzenia będę powtarzał że to jest tylko dobra wola MZA że przekazuje wozy na zabytki, i pewne ich decyzje trzeba uszanować, a nie od razu rzucać bluzgami jeżeli zamiast np twojego ulubionego wozu idzie na zabytek wóz zupełnie inny.
Pogrążacie się coraz bardziej!

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 29 kwie 2008, 12:58

dzidek pisze:Stalowa da inny wóz w zamian to proszę bardzo. Może być i tak, że 6330 na Stalowej a 6331 na R11 ;) Póki co brakuje autobusów na R11 a zajezdni od maja znacznie podniosą plan.
Ja bym proponował wysłać na "Kleszczową" dawne "srebro rodowe" "Redutowej" w postaci #1020 :D
R-9 Chełmska pisze:2092 już chyba skończył żywot również jako zabytek?
Uhuhu... To cienko. Rozumiem, że "Włościańska" wyremontowała #9002, by nikt się nie czepiał, że nie ma odpicowanego przegubowego lewara, który pójdzie na zabytek :-k
SP45-166 pisze:Dlaczego jest 6319 zamiast 6330? A kto to wie... Dla mnie najważniejsze jest że numer ma cztery cyfry, reszta to już rzeczywiście w tym momencie zabawa w windziarza. Poza tym trzeba pamiętać że 5254 nie miał tak burzliwego żywota, nie miał w swoim życiorysie OSK MZA i nie miał numerów typu 2 czy 623.
Ciekawe kto był pomysłodawcą tych idiotycznych numerów, bo nie wiedział, że "i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu"... zgadnijmy :lol:
Natomiast zaszokowało mnie twoje podejście do sprawy w stylu "zj..... na bani" bo to wygląda tak że oni muszą nam dać to co my chcemy. A oni nic nie muszą. I do znudzenia będę powtarzał że to jest tylko dobra wola MZA że przekazuje wozy na zabytki, i pewne ich decyzje trzeba uszanować, a nie od razu rzucać bluzgami jeżeli zamiast np twojego ulubionego wozu idzie na zabytek wóz zupełnie inny.
OJP ](*,) Ciekawe ile jeszcze razy będę musiał powtórzyć to, co napisałem wcześniej - zjeb na bani dotyczy całości działań podejmowanych przez dyrekcje MZA, które ogólnie rzecz biorąc prowadzą do upadku tej firmy. I jedno wystawienie wozu na zabytek tego bynajmniej nie zmieni. A to, że jest to #0289, a nie #1097, to już kwestia poboczna. Szkoda dla mnie, że nie jest to ten drugi, ale dobór tego czy innego wozu nie jest dla mnie kryterium oceny działań MZA i to wydawało mi się jasne. A porównywanie mnie z oszołomami z KMKM (typu windziarz itd.), co zastosowałeś, sprawia, że stajesz się żenujący.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

SP45-166
Zbanowany
Posty: 240
Rejestracja: 22 mar 2006, 11:16
Lokalizacja: ZTM to imbecyle!!!

Post autor: SP45-166 » 29 kwie 2008, 13:34

ZaciszaniN pisze:Uhuhu... To cienko. Rozumiem, że "Włościańska" wyremontowała #9002, by nikt się nie czepiał, że nie ma odpicowanego przegubowego lewara, który pójdzie na zabytek :-k
Widzę że kompletnie nie masz pojęcia o czym mówisz. Ale próbujesz błyskać spostrzeżeniami i wiedzą której niestety nie masz zbyt wiele na temat zabytków.
ZaciszaniN pisze:A porównywanie mnie z oszołomami z KMKM (typu windziarz itd.), co zastosowałeś, sprawia, że stajesz się żenujący.
Sam do tego poniekąd doprowadziłeś drążąc argument numerków i macierzystości R-13 wobec 6319 (ex 6330)

A co MZA- do degradacji firmy tego typu doprowadziło samo miasto nie dokonując odpowiednich zakupów taboru (fataklne inwestycje w Jelcze 121 oraz wozy 15 metrowe niepraktyczne na warszawskich ulicach), a potem nie dokonując tych zakupów w ogóle przez pewien czas (2002-2005), oraz ZTM, trasowaniami linii ze zbyt napiętym rozkładem jazdy po dziurawych warszawskich ulicach z nieodpowiednią przepustowością (co skutkuje szybszym niszczeniem taboru kiedy to jeździ się "od słupa do słupa" na gazie, i trendem do utrzymywania stałej stawki za wozokilometr w perspektywie ostatnich kilku lat gdzie ceny ropy a ostatnio i inflacja leci w górę. Pośrednio też odbiło się to na jakości pracy kierowców którzy za takie śmieszne pieniądze raczej nie przykładali się super mocno do swojej pracy.
Pogrążacie się coraz bardziej!

ODPOWIEDZ