: 18 mar 2010, 10:55
Mylisz pojęcia. Techniczne przeciwwskazania to nie to samo, co zakres niezbędnych do wykonania robót.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
A możesz przytoczyć przykład takich "technicznych przeciwwskazań"?Jarek pisze:Mylisz pojęcia. Techniczne przeciwwskazania to nie to samo, co zakres niezbędnych do wykonania robót.
Mostek na Kobiałce.hubik pisze:A możesz przytoczyć przykład takich "technicznych przeciwwskazań"?
To czym w takim razie jest próg zwalniający?Jarek pisze:Mostek na Kobiałce.hubik pisze:A możesz przytoczyć przykład takich "technicznych przeciwwskazań"?
W mojej interpretacji próg zwalniający jest technicznym przeciwwskazaniem, a usunięcie progu zwalniającego jest w ramach zakresu robót do wykonaniahubik pisze:To czym w takim razie jest próg zwalniający?Jarek pisze:Mostek na Kobiałce.
Też tak uważam i dlatego zacząłem drążyć ten tematslupek pisze:W mojej interpretacji próg zwalniający jest technicznym przeciwwskazaniem
Oczywiście że nie to samo.Jarek pisze:Mylisz pojęcia. Techniczne przeciwwskazania to nie to samo, co zakres niezbędnych do wykonania robót.
Pojawiło się sporo pism na dyspozytorniach MZA. Jedno już od kilku dni dość ogólne mówiące o możliwości korzystania z różnych wariantów na trasie E-5 a drugie niedawno przyczepiono mówiące o możliwości jazdy Ateńską w obie strony (tylko jak można pojechać w stronę Gocławia skoro nie ma lewoskrętu z Wału?). Nie ma co się dziwić, że kierowcy nie chcą ryzykować jazdą po nieznanych sobie ulicach i wybierają pewną trasę przez Saską. Nie wszyscy chcą ryzykować...JotPeCet pisze:Zmieni jeżeli spółka poinformuje o nim swoich kierowców (np. pismo zawiśnie na ekspedycji na Gocławiu).Lipa pisze:To jest dokładnie to pismo. W skrócie niesie następujące przesłanie: "my zareagowaliśmy i sprawa zakończona". A że w praktyce takie pismo do MZA niczego nie zmieniło...
A Trasa Łazienkowska i Wisłostrada są ulicami nieznanymi kierowcom MZA?dzidek pisze:Nie ma co się dziwić, że kierowcy nie chcą ryzykować jazdą po nieznanych sobie ulicach i wybierają pewną trasę przez Saską. Nie wszyscy chcą ryzykować...
Oj już nie bądź taki 'mondry'. Ateńska nie jest ulicą wygodna dla autobusów. Zresztą skąd mogą wiedzieć, że gdzie indziej nie wpadną w większy korek.Lipa pisze:A Trasa Łazienkowska i Wisłostrada są ulicami nieznanymi kierowcom MZA?dzidek pisze:Nie ma co się dziwić, że kierowcy nie chcą ryzykować jazdą po nieznanych sobie ulicach i wybierają pewną trasę przez Saską. Nie wszyscy chcą ryzykować...
Osobówką bym zawracał np. przy Fieldorfa... Autobus by się wyrobił? Jeżeli tak, to balanga, problem rozwiązanydzidek pisze:(tylko jak można pojechać w stronę Gocławia skoro nie ma lewoskrętu z Wału?)
Tylko że przy Fieldorfa zdaje się nie można zawracać bo jest strzałka kierunkowaJKTpl pisze:Osobówką bym zawracał np. przy Fieldorfa... Autobus by się wyrobił? Jeżeli tak, to balanga, problem rozwiązanydzidek pisze:(tylko jak można pojechać w stronę Gocławia skoro nie ma lewoskrętu z Wału?)Tylko te kilometry...
Trzeba się na tę TŁ czy Wisłostradę jakoś dostać. Pytanie jak? Myślisz, że każdy kierowca się rwie by ryzykować a później "utknąć" z powodu braku możliwości przejazdu?Lipa pisze:A Trasa Łazienkowska i Wisłostrada są ulicami nieznanymi kierowcom MZA?dzidek pisze:Nie ma co się dziwić, że kierowcy nie chcą ryzykować jazdą po nieznanych sobie ulicach i wybierają pewną trasę przez Saską. Nie wszyscy chcą ryzykować...
Jadąc z Gocławia do Centrum obecnie najłatwiej wjechać na TŁ jadąc prosto Egipską i skręcając zaraz po zjechaniu z wiaduktu na Saskiej w prawo w Brazylijską, a następnie w prawo w Międzynarodową. Są to ulice ulice po których normalnie kursują autobusy (111 i 123). "Nieznany" kierowcom MZA może być jedynie krótki odcinek ul. Międzynarodowej pomiędzy Brazylijską a Trasą Łazienkowską, ale tam jest szeroko i autobus spokojnie przejedzie (kiedyś już tak jeździł 410, gdy kursował z Gocławia na Dw. Zachodni). Korka tam nie uświadczysz bo osobówki nie chcą się cofać, żeby stać w Al. Stanów Zjednoczonych. Autobusów to nie dotyczy bo i tak na TŁ jadą buspasem. Następnie przejeżdżasz przez Wisłę mostem Łazienkowskim i zjeżdżasz w prawo na Wisłostradę. Jedziesz Wisłostradą do wiaduktu Poniatowskiego. Rano nigdy nie ma tam korka, jedynie w piątek po południu jest ciaśniej ale to pikuś bo korek jest płynny w porównaniu z permanentnym staniem na Saskiej do Al. Waszyngtona. Dalej ślimakiem w kierunku Centrum wjeżdżasz na górę i już jesteś na wysokości przystanku Most Poniatowskiego, czyli już w znanym wszystkim kierowcom miejscu gdzie zaczyna się buspas na wiadukcie Poniatowskiego.dzidek pisze:Trzeba się na tę TŁ czy Wisłostradę jakoś dostać. Pytanie jak? Myślisz, że każdy kierowca się rwie by ryzykować a później "utknąć" z powodu braku możliwości przejazdu?