Strona 185 z 185

Prawko i lewko

: 10 cze 2026, 15:39
autor: KR88
A ile jest podstawowych ulic w Warszawie, i jakie kryteria przyjmujesz żeby określić która ulica będzie a która nie będzie podstawową? W takim Taszkiencie czy innym kozowygwizdowie w Azji/Afryce to nie będzie nawet świateł, wystarczy obejrzeć Ciężarówką przez XXX żeby sobie uświadomić jak dużo dzieli te kraje od Polski, i "vice versa?"

Prawko i lewko

: 10 cze 2026, 16:02
autor: Autobus Czerwon
W Taszkiencie nie ma świateł? I co jeszcze, może ludzie żyją w szałasach i wpierdalają trawę i zeszłoroczne liście?

Prawko i lewko

: 10 cze 2026, 17:16
autor: gfedorynski
Są. Jest też dwa razy więcej ofiar śmiertelnych per capita, niż w Warszawie.

Prawko i lewko

: 10 cze 2026, 17:47
autor: Autobus Czerwon
Żeby być uczciwym warto wspomnieć że 15 lat temu w Warszawie też ginęło 2x osób na drogach niż w ubiegłym roku, a w rekordowym 1991 roku nawet 10x więcej*. Tylko co to ma wspólnego z istnieniem lub nie sygnalizacji świetlnej w Taszkiencie? Ta funkcjonuje zarówno tam jak i w Warszawie (zarówno teraz, jak i 10 czy 35 lat temu)

*Gdyby to były dane z Łodzi, można by się domyślać że liczba ofiar śmiertelnych jest spowodowana czym innym niż tylko obrażeniami w trakcie wypadków :D

Prawko i lewko

: 10 cze 2026, 19:41
autor: KR88
Ten Taszkient to był przykład randomowego skośnego miasta, chcecie to zbierzcie dane skąd są Ci przyjezdni kierowcy i zacznijcie sobie analizować infrastrukturę tam i tutaj u Nas. Tak jak mówiłem, na bezpieczeństwo przejazdu składa się wiele czynników. I dopełniając, do bezpiecznych przejazdów jeszcze bardzo długa droga.

Prawko i lewko

: 10 cze 2026, 22:39
autor: reserved
KR88 pisze:
wczoraj, 15:39
A ile jest podstawowych ulic w Warszawie, i jakie kryteria przyjmujesz żeby określić która ulica będzie a która nie będzie podstawową?
To nie kwestia konkretnego wyliczania ile powinien znać ulic i jakie. Chodzi o ogólną znajomość miasta. Powinno się wymagać tego od taksówkarzy. A nie że taksówkarz ma aplikację i ona za niego myśli a on ślepo jedzie tak jak mu wskaże. Powinien wiedzieć że jak go apka np. prowadzi na tory to nie powinien tam jechać. Powinien ogarniać mniej więcej miasto. Mówię mniej więcej bo nie wymagam żeby był alfą i omegą, po to jest też aplikacja żeby była pomocna. Ale jeśli zamawiałem taxi pod Zajezdnię Kleszczową (to było przed pandemią jeszcze ale już Free Now się powoli zaczął uberować) a w apce zawsze pokazywało wejście do zajezdni od tyłu (gdzie jest zamknięta brama i tył cmentarza) to ogarniętego taksiarza poznawałem po tym, że wiedział że chodzi o wejście do zajezdni a nie jakieś tam zadupie gdzie apka pokazuje. A większość jechała na ślepo i dzwoniła bo się nie potrafiła odnaleźć.

Prawko i lewko

: 10 cze 2026, 22:41
autor: MZ
reserved pisze:
wczoraj, 11:28
Co nie zmienia faktu, że jeśli kierowca taksówki nie zna podstawowych ulic w mieście i wszystko opiera na aplikacji to jest dla mnie marnym taksówkarzem.
:arrow: Dawniej - żeby w ogóle można było pracować jako taksówkarz - trzeba było zdać urzędowy egzamin z topografii miasta.

Teraz wystarczy ślepo ufać nawigacji...

Prawko i lewko

: 11 cze 2026, 17:56
autor: Wolfchen
Mam wrażenie, że poszliśmy w złym kierunku - bo nie problemem jest to, że gość się pomylił (nie zliczę, ile razy ja się pomyliłem nawet w znanym mi miejscu, bo nie wiem, coś mnie rozproszyło, zamyśliłem się, zapomniałem o jakimś weekendowym objeździe czy tym podobnych sprawach), tylko to, że jak się zorientował o pomyłce, to już mógł skręcić w prawo i w najbliższym bezpiecznym miejscu zawrócić korzystając czy to z jakiejś ulicy poprzecznej czy wjazdu na posesję.

Prawko i lewko

: 11 cze 2026, 18:26
autor: Autobus Czerwon
Pomylił? Prędzej dostał nowe zlecenie które wymagało zmiany kierunku jazdy

Re: Prawko i lewko

: 11 cze 2026, 18:36
autor: Łukasz
Autobus Czerwon pisze:Pomylił? Prędzej dostał nowe zlecenie które wymagało zmiany kierunku jazdy
Ale jakie to ma znaczenie? Zasada ograniczonego zaufania mówi, że masz im ufać po warunkiem, że nic nie wskazuje na to, że masz im nie ufać. Jak możesz to ocenić, jadąc 200 km/h po skrzyżowaniach? Już wolę że zginęli ci debile, niżby mieli zabić losową rodzinę kilometr dalej. Gdyby jechali 50 km/h (utopia), 70 (kolizja), 100 (lekki wypadek), to nikt by teraz się nie rozpisywał. Zawsze może się zdarzyć, że ktoś źle pojedzie, jak się samemu przekracza drastycznie przepisy, to należy się liczyć z tym, że się skończy dramatem. Może ten taksówkarz w ogóle powinien dostać medal za eliminację marginesu społecznego.