Strona 3 z 13

: 15 cze 2006, 22:48
autor: mobil one
Bastian pisze:To niech sobie sami za nią płacą.
:-k :-k

Bez przesadyzmu...

: 15 cze 2006, 22:50
autor: Bastian
Póki to ja płacę za komunikację (w formie biletu), to mi zależy na tym, by kierowcy jak najmniej mieli płacone niepotrzebnie. Jeśli ja mam z tego coś mieć (w sensie lepszej komunikacji), to i bardzo proszę, niech mają jak najwięcej. Ale nie na bezdurno.

: 15 cze 2006, 22:52
autor: mobil one
Bastian pisze:nie na bezdurno.
To nie "oni",wymyślili takie a nie inne przepisy.Przepisy,których chcą ( w większości) przestrzegać.I to im się udaje i to chwalę.
Po co mają podpadać,lub wychodzić "przed szereg"?!

[ Dodano: 2006-06-15, 22:56 ]
Bastian pisze:w sensie lepszej
Bastian pisze:komunikacji
Oj,Komunikacja Miejska zmieniła się-i to bardzo (nawet na przestrzeni tak w sumie krótkiego okresu jak dziesięć lat).Głównie mam na myśli tabor oraz całą otoczkę,jak informacja pasażerska etc...
Porównaj sobie rok 1996 z rokiem 2006...że nie wspomnę o "prehistorii" czyli roku 1986.
:mrgreen: ;-)

: 15 cze 2006, 23:22
autor: Bastian
mobil one pisze:
Bastian pisze:nie na bezdurno.
To nie "oni",wymyślili takie a nie inne przepisy.Przepisy,których chcą ( w większości) przestrzegać.I to im się udaje i to chwalę.
Po co mają podpadać,lub wychodzić "przed szereg"?!
Oczywiście, nie przeczę - to nie kierowcy są winni takim, a nie innym regulaminom. Powiedzmy więc, że mechanizm jest widocznie zły.
mobil one pisze:
Bastian pisze:w sensie lepszej
Bastian pisze:komunikacji
Oj,Komunikacja Miejska zmieniła się-i to bardzo (nawet na przestrzeni tak w sumie krótkiego okresu jak dziesięć lat).Głównie mam na myśli tabor oraz całą otoczkę,jak informacja pasażerska etc...
Porównaj sobie rok 1996 z rokiem 2006...że nie wspomnę o "prehistorii" czyli roku 1986.
:mrgreen: ;-)
Wiesz, nic nie jest czarno - białe. W wielu aspektach się poprawiła, nie przeczę. W niektórych jednak nie. Albo inaczej - nie nadążyła ze swą poprawą za rozrastającym się miastem. Np. sukcesywnie pogarsza się komunikacja w centrum poza głównymi ciągami, bo brygady są "wysysane" przez odległe dzielnice. Ergo - za mało tych brygad, by równocześnie zapewnić im odpowiednią obsługę, jak i nie pogarszać jej w innych rejonach. Zresztą spytaj TGM-a, co sądzi o "poprawie" komunikacji na Dolnym Mokotowie. Zaprzeczysz?

: 16 cze 2006, 0:56
autor: MZ
Bastian pisze:W takim razie to nam się nie opłaca, by kierowca miał dopłacane za to tylko, że jechał opóźniony, nie chcąc wyprzedzać poprzedniej brygady.
:arrow: Jeśli rzeczywiście kierowcom płacą za faktycznie przepracowany czas, to przypuszczam, że powód każdego spóźnionego zjazdu musi być udokumentowany. Jeśli to stało się z powodu awarii lub warunków drogowych, to OK. Ale jeśli kierowca wpisze "bo Heniek jechał wolno i nie chciałem go wyprzedzać" (może nie tak dosłownie), to jest to raczej marny powód. W takim układzie trafiliby się pewnie tacy, którzy dla paru groszy celowo robiliby takie "myki".

: 20 lip 2006, 18:35
autor: gregory5576
Pochwali czy nie pochwalo co za różnica
A taka, że dwa pełne kursy są nie płatne (wadliwe)

[ Dodano: 2006-07-20, 18:45 ]
Santos pisze:Mój kumpel z wozu 2092(pzdr dla kniaźa ) też ma rekord 4 brygad na ''mediolanie'' Tego dnia gdy wyprzedził owe brygady jadąc normalnie z czasem gdy przyjechał na Górczewską ekspedytor podbił karte i nakazał normalnie jechac o czasie Bo po co miał specjalanie czekac na te sieroty i pozniej wracac na Sadybe z dużym opuźnieniem Myślenie mobile ona mija sie z celem
:arrow: I dlatego te rozkłady są takie jakie są.Wszystkie kiermany, pracują na to że by rozklady były życiowe, a z przeproszeniem jeden "baran" papra sprawę. Niszczy robotę innym. :!: 8-[
:arrow: Zabiera pieniądze, zakładowi (jeśli linię obsługuje jeden zakład)

[ Dodano: 2006-07-20, 18:56 ]
jacek2357 pisze:Bardzo słusznie, ale co to ma do rzeczy? zaraz dostaniemy sławny przykład
:arrow: Ma i to bardzo DUZOOOOOOOO, bo jak powtarzają się przyśpieszenia,tylko przyśpieszenia, to pan z.t.m-ek, bierze nożyczki i skraca czas, i to nie tylko na danym odcinku, ale tnie cały rozkład i wtedy jest dopiero ból, a opoźnienia nie są brane pod uwagę. Czyli reasumując kiermani sam s.....ją sobie w papiery, a kto cierpi WSZYSCY

[ Dodano: 2006-07-20, 18:59 ]
MZ pisze:powód każdego spóźnionego zjazdu musi być udokumentowany
:arrow: Tak w podziałe, także z dodatków nie ma co się śpieszyć :idea:

[ Dodano: 2006-07-20, 19:05 ]
MZ pisze:W takim układzie trafiliby się pewnie tacy, którzy dla paru groszy celowo robiliby takie "myki".
:arrow: Taki numwer nie przejdzie. Bo praca tej firmie to tak jak gra piłkę nożną, jest to "gra" zespołowa.Jeżeli cały"zespół" obral pewną taktykę i "grają" według niej to jest wszystko oki, ale jak jeden się wyłamie to szlag trafia wszystko. Ponieli :!:

[ Dodano: 2006-07-20, 19:13 ]
MZ pisze:Pierwsza sprawa: skąd kierowca ma wiedzieć, że minutę przed nim jechała inna brygada tej samej linii, dopóki jej nie dogoni? A jak już dogoni, to przez pół dnia mają jeździć razem, aż wieczorem opóźnienia się wyrównają? A jeśli kierowca dodatku będzie jeździł za poważnie opóźnioną całką, to ma za darmo pracować po godzinach, gdy minie mu pora zjazdu?
_________________
:arrow: Znasz pojęcie SB od tego jest ten pan lub pani na krańcu żeby pilnował coby panowie i panie kierowcy nie jeździli stadami.Jak przyjeżdzają dwa, z czego jeden mocno opóźniony, a drugi przyjezdza pare minut po swoim rozkładowym odjeździe to tego drugiego puszcza po trasie a pierwszego skraca :!:

: 20 lip 2006, 22:57
autor: mobil one
gregory5576 pisze:pojęcie SB
Dla "niekumatych"-STEROWANIE BEZPOśREDNIE(SB).
Co by się nie odezwali kombatanci i skrzywdzeni przez "komunę".
;-) O-) O-) O-)

[ Dodano: 2006-07-20, 22:58 ]
gregory5576 pisze:jest ten pan lub pani na krańcu żeby pilnował coby panowie i panie kierowcy nie jeździli stadami
Dokładnie.

: 05 sie 2006, 18:37
autor: kierowca_nr_222
Kolego Gregory5576, używając słowa "baran" zapewne mnie miałeś na myśli, bo to właśnie ja wtedy jeździłem na owym "mediolanie". Tylko nie za bardzo rozumiem, czym spaprałem sprawę, skoro jechałem zgodnie z czasem. Chyba po to jest rozkład, żeby w miarę możliwości się go trzymać, a nie specjalnie opóźniać, jeśli nie ma ku temu powodów. Poperaw mnie, jeśli się mylę. Nie miałem w planie zdublowania tych wszystkich brygad, ale skoro oni jechali z prędkością 20 km/h, to nie widziałem powodu, żeby się pod nich podłączać i przyjechać na kraniec -ileś tam. Szczerze powiedziawszy wolę postać na pętli niż non stop siedzieć w kabinie i latać w kółko.
I nie wydaję mi się, żeby stracił jakieś pieniądzie dla zakładu prawidłowo wykonując półkurs.

: 05 sie 2006, 19:02
autor: Santos
kierowca_nr_222 pisze:Kolego Gregory5576, używając słowa "baran" zapewne mnie miałeś na myśli, bo to właśnie ja wtedy jeździłem na owym "mediolanie". Tylko nie za bardzo rozumiem, czym spaprałem sprawę, skoro jechałem zgodnie z czasem. Chyba po to jest rozkład, żeby w miarę możliwości się go trzymać, a nie specjalnie opóźniać, jeśli nie ma ku temu powodów. Poperaw mnie, jeśli się mylę. Nie miałem w planie zdublowania tych wszystkich brygad, ale skoro oni jechali z prędkością 20 km/h, to nie widziałem powodu, żeby się pod nich podłączać i przyjechać na kraniec -ileś tam. Szczerze powiedziawszy wolę postać na pętli niż non stop siedzieć w kabinie i latać w kółko.
I nie wydaję mi się, żeby stracił jakieś pieniądzie dla zakładu prawidłowo wykonując półkurs.
=D> =D> =D>

: 07 sie 2006, 9:22
autor: Paweł_K
kierowca_nr_222 pisze:Kolego Gregory5576, używając słowa "baran" zapewne mnie miałeś na myśli, bo to właśnie ja wtedy jeździłem na owym "mediolanie". Tylko nie za bardzo rozumiem, czym spaprałem sprawę, skoro jechałem zgodnie z czasem. Chyba po to jest rozkład, żeby w miarę możliwości się go trzymać, a nie specjalnie opóźniać, jeśli nie ma ku temu powodów. Poperaw mnie, jeśli się mylę. Nie miałem w planie zdublowania tych wszystkich brygad, ale skoro oni jechali z prędkością 20 km/h, to nie widziałem powodu, żeby się pod nich podłączać i przyjechać na kraniec -ileś tam. Szczerze powiedziawszy wolę postać na pętli niż non stop siedzieć w kabinie i latać w kółko.
I nie wydaję mi się, żeby stracił jakieś pieniądzie dla zakładu prawidłowo wykonując półkurs.
To teraz jeszcze wytłumacz to jednemu z użytkowników forum, który twierdzi że wyprzedzanie brygad to rzecz w najwyższym stopniu naganna, nawet jeśli poprzednicy wloką się niemiłosiernie...

: 07 sie 2006, 10:17
autor: mobil one
"Ten użytkownik" będzie nadal tak twierdził i zdania nie zmieni.
Owszem jest to możliwe,lecz NIE SAMOWOLNIE,tylko po WYDANIU ZGODY przez NR,lub w trybie SB wydanym na Ekspedycji.

: 07 sie 2006, 14:16
autor: hafilip84
zebys Ty tak mobil zawsze wiedzial kiedy sie do Ciebie mowi....

: 07 sie 2006, 16:05
autor: Bastian
mobil one pisze:"Ten użytkownik" będzie nadal tak twierdził i zdania nie zmieni.
Owszem jest to możliwe,lecz NIE SAMOWOLNIE,tylko po WYDANIU ZGODY przez NR,lub w trybie SB wydanym na Ekspedycji.
... co jest możliwe, o ile przypadkiem Nadzór lub ekspedycja jedzie obok... :P

: 07 sie 2006, 21:38
autor: mobil one
Bastian pisze:co jest możliwe, o ile przypadkiem Nadzór lub ekspedycja jedzie obok...
Ale śmieszne! Aż spadłem z fotela! Ha,ha,ha...
Mam na myśli przytaczane tu już przykłady SB w ekspedycji METRO WILANOWSKA.
A co do Nadzoru,to mają chłopaki urlopy.Racja.
Ale jeszcze trochę jezdzi po mieście czerwonych Matizów,Fabii i Seiciento!
Niech coś robią ,poza ciągłym "przemieszczaniem się" i wożeniem "Krynki" na ekspedycję.

[ Dodano: 2006-08-07, 21:39 ]
hafilip84 pisze:zebys Ty tak mobil zawsze wiedzial
Do usług! Padam do nózek! Nie mam więcej pytań! ;-) :D

: 07 sie 2006, 23:08
autor: dzidek
mobil one pisze: Niech coś robią ,poza ciągłym "przemieszczaniem się' i wożeniem "Krynki" na ekspedycję.
i cale szczescie , ze oni sie tym zajmuja a nie lapaniem kierowcow w wakacje na +3 min.