Tyle ze widzac kobiete za sterami profilaktycznie zachowujesz dystans, wiedzac o jej nie przewidywalnosci, natomiast zachowania zasranca nie jestes w stanie przewidziecdzidek pisze:A jak już mówimy o największym zagrożeniu na drogach to często niejeden gówniarz jest mniejszym zagrożeniem od kobiety prawdzącej samochód! Już kilka razy uratowałem swoje zdrowie/życie i pozostałych kierowców w porę reagując na bardzo nieprzemyślany ruch kobiety prowadzącej auto.
Nowy kurs na przewĂłz osĂłb
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Na pomysł ten wpadł były minister transportu Mariusz Polaczek po wypadku autokaru pod Grenoble bodaj w lipcu 2007, gdy media doniosły, że za sterami był młody kierowca. Potem ta wrzawa jakoś ucichła, gdy się okazało, że autokar miał jednak niesprawne hamulce.zeus pisze:Podobno bariera wieku jest podwyższona do 24 lat - kolejny absurd
Wiesz, wydaje mi się, że młodzi ludzie bywają skłonni do ryzykownych zachowań aż do 30 roku życia, więc idąc tym tropem trzeba by podwyższyć minimalną granicę wieku do 30 lat. Poza tym, jeśli będzie się zabraniać młodym ludziom robić kursu na prawo jazdy kategorii B, to prawdopodobne jest, że będą wsiadali za kółko bez prawa jazdy, a wtedy będą stanowić jeszcze większe zagrożenie, bo nie będą zupełnie znali zasad ruchu drogowego. Wydaje mi się też, że na to, czy ktoś jest dojrzały, czy nie, wpływają także doświadczenia, które przeżył. Jeśli więc będzie się chronić 20-latków od samochodu, to bardzo prawdopodobne jest, że będą jeździć niebezpiecznie także w wieku 24 lat. Myślę więc, że nie w wieku tu jest problem, a w szkoleniu, gdzie powinno się pokazywać bardzo realistyczne filmy, obrazujące skutki wypadków. Instruktorzy też powinni mówić, że nawet, gdy się zda egzamin, to nie umie się prawie nic, bo prawdziwego doświadczenia nabiera się z biegiem czasu. Zresztą to byłby absurd, że mając 20 lat, możesz zostać ratownikiem wopr, żołnierzem, policjantem, a nie wolno by ci było prowadzić samochodu. Więcej wiary w młodzież.rzeznik pisze:Pamietam, jak wtedy sie zachowywalem na drodze i jakimi kategoriami postrzegalem ruch drogowy i jego bezpieczenstwo, zreszta podobnie jak niemal wszyscy moi rowiesnicy. Wszyscy bylismy "krolami szos", po miescie mniej niz 80-90 km/h jezdzily tylko cioty (a chodzi o male miasteczko z waskimi i kretymi uliczkami) i ogolnie pozjadalismy wszystkie rozumy i przescigalismy sie w tym wyimaginowanym pirackim profesjonalizmie.
I tu się zgodzę całkowicie z Jackiem .jacek pisze:Tyle ze widzac kobiete za sterami profilaktycznie zachowujesz dystans, wiedzac o jej nie przewidywalnosci, natomiast zachowania zasranca nie jestes w stanie przewidziecdzidek pisze:A jak już mówimy o największym zagrożeniu na drogach to często niejeden gówniarz jest mniejszym zagrożeniem od kobiety prawdzącej samochód! Już kilka razy uratowałem swoje zdrowie/życie i pozostałych kierowców w porę reagując na bardzo nieprzemyślany ruch kobiety prowadzącej auto.
Zostałem dzisiaj świadkiem wypadku (Andersa x Świętojerska) poszkodowany pieszy ,starszy człowiek ,odwieziony do szpitala .
Kierowca ok. 20-lat ,honda civic .
Jego tłumaczenie to : jechałem tylko 70-siątką , wjechałem na skrzyzowanie jak sie jeszcze paliło ŻÓŁTE światło ,a pieszy wszedł mi tuż przed samochód i uderzył w bok mojego auta .
A to że ciemno , że temp. około zera , że zima i pieszych nie widać i że to teren zabudowany , i skrzyżowanie niebezpieczne to wszystko dociera niestety ludziom DOŚWIADCZONYM .
A co do kobiet za kierownicą ,to jeszcze dochodzą kierowcy fiatów uno ,kiedyś jeżdżący skodą 105 , uwaga ostatnio przesiadają się w fabie .
I jeszcze jedno ,
Z tego co wiem ,świadkowie wypadku powinni się zattrzymać i udzielić pomocy ,ewentualnie świadkować i to chyba pod odpowiedzialnością karną .
Ja stałem jako 3-4 na czerwonym świetle ,przedemną kierowcy też widzieli ten wypadek i ...odjechali zmiejsca zdarzenia .
Zostałem ja ,jeden z okolicznych mieszkańców i kierowca MZA który właśnie skończył pracę na 520 .
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Niestety tak to już jest ,że doświadczenie przychodzi z wiekiem .fraktal pisze:Dobrze, że użyłeś słowa "doświadczonym". Doświadczenie za kółkiem nie idzie w parze z wiekiem, więc samo podwyższanie granicy wieku nie zmieni nic.Nordyk110 pisze:DOŚWIADCZONYM .
I dła mnie jako potencjalnego pasażera autobusu ,najlepiej by było żeby kierowca mógł robiić prawo jazdy na autobus posiadając prawo jazdy na osobówki co najmniej trzy lata .
Tylko czy będą to trzy lata praktyki ?
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Nie do końca się zrozumieliśmy. Przypuśćmy, że masz 20 latka, który dopiero co zrobił prawo jazdy kat. B i 24 latka w tej samej sytuacji. Czy naprawdę myslisz, że różnica w zachowaniu obu będzie piorunująca? Kluczowe jest właśnie doświadczenie. Zresztą starsi wiekiem kierowcy także mogą spowodować wypadek z udziałem pieszego. Tak samo jak młodzi. I tak samo, jak kobiety. Powołuję się na własne doświadczenia. Raz pan po 60 wjechał na skrzyżowanie z przeciwnego kierunku, bo pomyślał, że zdąży przejechać, zanim wejdę na drugą połowę jezdni. Kierowca z przeciwnego kierunku przepuszczał mnie na przejściu. Nie pomyślał na przykład, że ulica jest wąska, a ja mogę się poślizgnąć i upaść wprost pod samochód. Za drugim razem pewna pani chciała skręcić w prawo, wystawiła kierunkowskaz, więc wszedłem na przejście. Niestety po chwili rozmyśliła się i pojechała prosto, zwiększając prędkość. Na szczęście zdążyła zahamować. No i za trzecim razem nastolatek postanowił wypróbować swój samochód i z nadmierną prędkością skręcił w lewo, co sprawiło, że wpadł w poślizg i stracił panowanie nad pojazdem. Który z tych trojga kierowców zachował się najgorzej i czy to można stopniować?Nordyk110 pisze:Niestety tak to już jest ,że doświadczenie przychodzi z wiekiem .
I dła mnie jako potencjalnego pasażera autobusu ,najlepiej by było żeby kierowca mógł robiić prawo jazdy na autobus posiadając prawo jazdy na osobówki co najmniej trzy lata .
- Drivter1234
- Posty: 374
- Rejestracja: 12 sie 2008, 18:10
- Lokalizacja: Wawa Bielany
Nordyk110 pisze:I tu się zgodzę całkowicie z Jackiem .jacek pisze: Tyle ze widzac kobiete za sterami profilaktycznie zachowujesz dystans, wiedzac o jej nie przewidywalnosci, natomiast zachowania zasranca nie jestes w stanie przewidziec
Zostałem dzisiaj świadkiem wypadku (Andersa x Świętojerska) poszkodowany pieszy ,starszy człowiek ,odwieziony do szpitala .
Kierowca ok. 20-lat ,honda civic .
Jego tłumaczenie to : jechałem tylko 70-siątką , wjechałem na skrzyzowanie jak sie jeszcze paliło ŻÓŁTE światło ,a pieszy wszedł mi tuż przed samochód i uderzył w bok mojego auta .
A to że ciemno , że temp. około zera , że zima i pieszych nie widać i że to teren zabudowany , i skrzyżowanie niebezpieczne to wszystko dociera niestety ludziom DOŚWIADCZONYM .
A co do kobiet za kierownicą ,to jeszcze dochodzą kierowcy fiatów uno ,kiedyś jeżdżący skodą 105 , uwaga ostatnio przesiadają się w fabie .
I jeszcze jedno ,
Z tego co wiem ,świadkowie wypadku powinni się zattrzymać i udzielić pomocy ,ewentualnie świadkować i to chyba pod odpowiedzialnością karną .
Ja stałem jako 3-4 na czerwonym świetle ,przedemną kierowcy też widzieli ten wypadek i ...odjechali zmiejsca zdarzenia .
Zostałem ja ,jeden z okolicznych mieszkańców i kierowca MZA który właśnie skończył pracę na 520 .
Zgadzam się tu z Nordykiem110 ale przede wszystkim co powinno być to myślenie za kółkiem, trochę wyobraźni... Innaczej nam by się wtedy jeździło i wydaje mi się, że mogło by być wtedy dużo bezpieczniej. A swoją drogą mam nadzieję ze Ci kierowcy co po prostu sobie odjechali to nie życzę im tego żeby coś takiego im się przydarzyło, całkowita znieczulica ( odechali sobie jak by nigdy nic ) podczas gdy sytuacja była poważna... żenada !!!
Na stronie ITSu jest oferta kursu kwalifikacji wstepnej. Trwa cos takiego 280 godzin, wspomniane jest cos o o podzleceniu czesci kursu (domyslam sie, ze czesci praktycznej) podwykonwacom. Kosztuje jedyne 5750 zeta. Podaje link, szczegolnie interesujaca jest lektura wykladow;) http://itsnaukajazdy.pl/?m1=KURSY%20&m2 ... WST%CAPNEJ
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
(Na pomysł ten wpadł były minister transportu Mariusz Polaczek po wypadku autokaru pod Grenoble bodaj w lipcu 2007, gdy media doniosły, że za sterami był młody kierowca.)- gwoli ścisłości to ów minister nazywał się Jerzy Polaczek...
Zgadzam się z przedmówcami, że kandydat na kierowcę w przewozie osób powinien spełnic wymogi w kwestii wieku, nie wiem tylko dlaczego granica wieku wynosić miała by 24 lata. Faktem jednak jest to że między innymi granica wieku ma zagwarantować wyeliminowanie osób bez doświadczenia życiowego i z "fiu bździu w głowie"... Z tego powodu np. Prezydentem pańswa (np. w Polsce) może zostać kandydat po ukończonym 35 roku życia...
A znieczulica to esencja Polaków... Zachowanie na drodze natomiast znakomicie obrazuje montaż systemu ostrzegania w al. Jerozolimskich... Dla naszego narodu z jej specyficzną mentalnością należało by stworzyć zupełnie inny system, bo ten stosowany z powodzeniam w innych krajach zachodnich (czyt. normalnych) w naszym kraju zupełnie się nie sprawdza...
Zgadzam się z przedmówcami, że kandydat na kierowcę w przewozie osób powinien spełnic wymogi w kwestii wieku, nie wiem tylko dlaczego granica wieku wynosić miała by 24 lata. Faktem jednak jest to że między innymi granica wieku ma zagwarantować wyeliminowanie osób bez doświadczenia życiowego i z "fiu bździu w głowie"... Z tego powodu np. Prezydentem pańswa (np. w Polsce) może zostać kandydat po ukończonym 35 roku życia...
A znieczulica to esencja Polaków... Zachowanie na drodze natomiast znakomicie obrazuje montaż systemu ostrzegania w al. Jerozolimskich... Dla naszego narodu z jej specyficzną mentalnością należało by stworzyć zupełnie inny system, bo ten stosowany z powodzeniam w innych krajach zachodnich (czyt. normalnych) w naszym kraju zupełnie się nie sprawdza...
-
prosper5250
- Posty: 654
- Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
- Lokalizacja: Białołęka-Ratusz
A na czym polegają pierwsze linijki mojego wpisu!? Właśnie na tym, że wytykam błąd jednego z formumowiczów w kwestii danych osobowych ów ministra! KŁANIA SIĘ UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM... Twój koment ma sens jaki?
I to też jest gówno prawda, bo takie wymagania "kwalifikacji wstępnej" stawia przed nami UE i jej przepisy. I nie starajcie się mi tłumaczyć że jest inaczej, bo powtarzał nam to kilkukrotnie (podczas kursu robionego w 2007 jeszcze na starych zasadach), kierownik OSK MZA na Stalowej (znany i lubiany pan Heniek).prosper5250 pisze:(Na pomysł ten wpadł były minister transportu Mariusz Polaczek po wypadku autokaru pod Grenoble bodaj w lipcu 2007, gdy media doniosły, że za sterami był młody kierowca.)- gwoli ścisłości to ów minister nazywał się Jerzy Polaczek...
Pogrążacie się coraz bardziej!
No to ja się dorzucę. Prawo jazdy zrobiłem w roku 1991, trochę pojeździłem krążownikiem polskich szos o kanciastych kształtach, potem dłuuuuugo nic, aż do maja 2008, kiedy wreszcie kupiłem sobie samochód i czasem jeżdżę. A teraz poproszę o ekspertyzę:Pfraktal pisze:Nie do końca się zrozumieliśmy. Przypuśćmy, że masz 20 latka, który dopiero co zrobił prawo jazdy kat. B i 24 latka w tej samej sytuacji. Czy naprawdę myslisz, że różnica w zachowaniu obu będzie piorunująca? Kluczowe jest właśnie doświadczenie.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.