: 11 lip 2011, 23:38
Jak rozumiem, pierwszostrefowość wiąże się z innym stopniem pokrycia kosztów dotacją? No to cóż za problem upierwszostrefowić Marki za ich własną kasę? Niech dadzą, ile trzeba i się cieszą.
I zaraz wszystkie inne samorządy zaczną lament na zasadzie "dlaczego Marki mają a my nie"Websterek pisze:Dokładnie, jak mają płacić 20% więcej, to proszę bardzo, Warszawa jedynie skorzysta.
Żadne tam 7XX, bo to byłaby raczej zbyt droga impreza, a i pewnie częstotliwość takich linii byłaby na poziomie PKSów do ZakopanegoWebsterek pisze:Zastanawiam się tylko, jakby miała ta 3 strefa wyglądać? 7xx z Warszawy np do Serocka? Powstaną strasznie długie potworki, to już lepszy pomysł z Lxx i dojazdem do obecnych 7xx, czy pociągów.
...dopóki nie policzą kosztów większej dopłaty. A zresztą kto im broni przystąpić do pierwszej strefy i płacić więcej?zeus pisze:I zaraz wszystkie inne samorządy zaczną lament na zasadzie "dlaczego marki mają a my nie"
Akurat 735 spokojnie można wydłużyć. W rozkładzie powszednim i pozawakacyjnym postoje są przerażająco długie na obu krańcach z uwagi na synchro z 705.zeus pisze:Żadne tam 7XX, bo to byłaby raczej zbyt droga impreza, a i pewnie częstotliwość takich linii byłaby na poziomie PKSów do ZakopanegoAle np z takiego Serocka można by zrobić coś na wzór Lki dowożącej do 735, skoordynowanej razem z rozkładem jazdy
Już prędzej do S-9.zeus pisze: Ale np z takiego Serocka można by zrobić coś na wzór Lki dowożącej do 735, skoordynowanej razem z rozkładem jazdy
A proszę bardzo, znów Warszawa mniej będzie dopłacać, jeszcze się okaże, że podwyżka cen biletów nie będzie potrzebnazeus pisze:I zaraz wszystkie inne samorządy zaczną lament na zasadzie "dlaczego Marki mają a my nie"
Takie coś jest bardziej logiczne, chociaż tak jak napisał fik, do pociągu.zeus pisze:Żadne tam 7XX, bo to byłaby raczej zbyt droga impreza, a i pewnie częstotliwość takich linii byłaby na poziomie PKSów do Zakopanego Ale np z takiego Serocka można by zrobić coś na wzór Lki dowożącej do 735, skoordynowanej razem z rozkładem jazdy
No nie wiem czy skorzysta jeśli weźmiemy pod uwage ile mniej beda placili mieszkancy Marek za bilety. Przypominam ze ceny w 2 strefie rosna duzo wiecej niz w 1.Websterek pisze:Dokładnie, jak mają płacić 20% więcej, to proszę bardzo, Warszawa jedynie skorzysta.
"Bo Marki płacą a wy nie!" Przecież już tak jest z Zielonką (tak, wiem, 145 to tranzyt, ale 199?) czy Sulejówkiem (137).zeus pisze:I zaraz wszystkie inne samorządy zaczną lament na zasadzie "dlaczego Marki mają a my nie"![]()
http://www.gazetaecho.pl/marki-do-pierw ... refy_59157![]()
Marki do pierwszej strefy!
Najprawdopodobniej od przyszłego roku Marki będą już w pierwszej strefie biletowej. Wszystko wskazuje na to, że batalie mieszkańców o tańsze bilety ZTM wreszcie przyniosły rezultaty. Fundusze na ten cel znalazły się bowiem w projekcie budżetu na kolejny rok.
Uchwalone latem przez stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego podwyżki cen biletów na miejską komunikację dramatycznie wstrząsnęły kieszeniami mieszkańców podwarszawskich miejscowości. - Miesięczny bilet na obie strefy kosztuje 156 zł - skarżyła się po podwyżkach jedna z naszych czytelniczek - codziennie dojeżdżam do pracy w Warszawie, a moje dzieci do szkoły. Miesięcznie kosztuje mnie to ponad 300 zł. Kogo na to stać?! - pyta.
Korzyści z I strefy
Głosy niezadowolenia nie były pojedyncze, poparcie dla czerwcowej petycji, o której pisaliśmy w poprzednich wydaniach "Echa" rosło w ogromnym tempie. Nic dziwnego. Włączenie Marek do pierwszej strefy, poza odciążeniem rodzinnych portfeli, przyniosłoby miastu również inne korzyści. - Marki w pierwszej strefie to zysk nie tylko dla pasażera, ale też dla miasta - przekonuje radna Sylwia Matusiak, jedna z inicjatorek czerwcowej akcji. - Z jednej strony miasto zachowałoby swoją odrębność terytorialną, z drugiej stałoby się częścią stołecznej komunikacji. Zwiększyłoby to atrakcyjność gruntów na jego obszarze, a co za tym idzie i inwestycji - dodaje.
Skąd na to pieniądze?
Wśród zachwytów dla społecznej inicjatywy pojawiły się jednak i głosy powątpiewania. Włączenie Marek do I strefy wiązałoby się ze wzrostem nakładów finansowych na komunikację do około 60%, co stanowi ok. 700 tys. zł miesięcznie. Na forach zawrzało. - Skąd radni wezmą na to pieniądze? - pytali ci bardziej dociekliwi mieszkańcy. - Należy bardzo solidnie przejrzeć nasz budżet, są pewne propozycje do rozważenia - uspokajał w czerwcu radny Radosław Dec. Nie padły wówczas żadne konkrety i nikt nie chciał dać wiary obietnicom bez pokrycia.
A jednak
Tymczasem burmistrz Janusz Werczyński śpieszy z dobrymi nowinami. - W projekcie budżetowym na 2012 rok zostały uwzględnione fundusze na ten cel - potwierdza. O tym jednak, czy projekt zostanie zatwierdzony, trudno jeszcze przesądzać. - W pierwszej połowie grudnia trafi do radnych. O sukcesie będziemy mogli mówić dopiero w styczniu - dodaje burmistrz Marek. To od radnych zależy, czy zgodzą się z propozycjami budżetowymi. Radna Sylwia Matusiak jest dobrej myśli. - By zyskać przychylność rady miasta oraz przekonać niezdecydowanych, wysłałam do każdego radnego list z prośbą o niewyrzucanie z przyszłorocznego budżetu funduszy na funkcjonowanie pierwszej strefy komunikacji publicznej - zapewnia. - Ponadto będę u nich bezpośrednio zabiegała o poparcie dla tak ważnej dla mieszkańców Marek sprawy - dodaje.
Marzena Zemlich
Aneta Leitner
ANKIETA
Radni Marek powinni
przeznaczyć pieniądze na pierwszą strefę dla Marek, jest na czym oszczędzać
100%
nie powinni tyle płacić, to rozrzutność
0%
jeżdżę samochodem, mam to gdzieś
0%
michalek^ pisze:Nie rozumiem niektórych gmin, Ząbki są skore płacić więcej za pierwszą strefę, a Legionowo uważa, że teraz płaci za dużo mimo że jest w drugiej strefie??
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/653 ... ln-zl.html![]()
Marki w pierwszej strefie? ZTM chce 2 mln zł
Komunikacja. Władze Marek walczą o pierwszą strefę biletową.– Ale ZTM podniósł dopłatę z 1 do 2,2 mln zł – oburzają się
Na specjalnej sesji radni Marek zaapelowali wczoraj o przyłączenie do pierwszej strefy biletowej. Wtedy mieszkańcy Marek nie płaciliby za bilet 90-dniowy 370, tylko 220 zł. Wniosek poparli jednogłośnie radni ze wszystkich klubów.
– Powiększenie pierwszej strefy biletowej jest też w interesie Warszawy. Tańsze bilety zachęcą naszych mieszkańców do komunikacji miejskiej, więc mniej samochodów wjedzie do stolicy– mówi burmistrz Marek Janusz Werczyński.
Oburzenie radnych Marek budzi jednak postawa Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie. W lipcu ZTM wycenił przystąpienie Marek do pierwszej strefy na dodatkowy 1 mln zł rocznie. Dzisiaj Marki płacą za komunikację do budżetu Warszawy 2 mln zł, łączna więc kwota dofinansowania wyniosłaby ok. 3 mln zł.
– Komunikat tej treści ukazał się na stronie ZTM 8 lipca – mówi przewodniczący klubu PiS
w Markach Radosław Dec.
– Ale już 11 stycznia kwota dofinansowania wzrosła nagle z 1 do 2,2 mln zł. ZTM powołuje się przy tym na tajemniczą analizę pomiarów napełnień i kontroli biletów.
Na wczorajszej sesji Rady Marek nie pojawił się żaden przedstawiciel ZTM. Warszawscy urzędnicy tłumaczą, że mieli dużo obowiązków w związku z rekordową śnieżycą.
– Dlaczego kwota wzrosła w ciągu kilku miesięcy ponad dwukrotnie? – pyta radna powiatu Sylwia Matusiak, organizatorka akcji. – Warszawa chce łatać dziurę budżetową naszym kosztem, a ZTM lekceważy mieszkańców.
Rzecznik ZTM Konrad Klimczak odmówił komentarza w tej sprawie. Według naszych informacji ZTM ustala, kto jest odpowiedzialny za opublikowanie na stronie komunikatu z 8 lipca ub. roku. Na przyszły tydzień zaplanowane jest spotkanie burmistrza Marek z dyrektorem ZTM Leszkiem Rutą.
Ruch w drugą stronę – przejście z pierwszej do drugiej strefy biletowej – czeka mieszkańców Ząbek, których władze nie chcą dopłacać ZTM. Zmiana nastąpi najwcześniej w połowie marca. Pasażerowie zwrócą stare bilety bez potrącania przez ZTM 20 proc. opłaty manipulacyjnej.
Ale tylko na kolei. Cóż, liczba pasażerów 199 wzrośnie.Ruch w drugą stronę – przejście z pierwszej do drugiej strefy biletowej – czeka mieszkańców Ząbek, których władze nie chcą dopłacać ZTM. Zmiana nastąpi najwcześniej w połowie marca. Pasażerowie zwrócą stare bilety bez potrącania przez ZTM 20 proc. opłaty manipulacyjnej.