: 17 maja 2013, 11:28
No nie "na rondzie", tylko "przy"Bastian pisze:To Fikander namącił, zamieszczając zdjęcia pod hasłem "Nowa ścieżka przy rondzie Pniewskiego"...
No nie "na rondzie", tylko "przy"Bastian pisze:To Fikander namącił, zamieszczając zdjęcia pod hasłem "Nowa ścieżka przy rondzie Pniewskiego"...
kajo pisze:
Jakby tak ilościowo policzyć, to okazałoby się, że mamy więcej ścieżek niż w Kopenhadze czy Amsterdamie![]()
Wiliam pisze: Którymi się naprawdę nie da jeździć, szczególnie jeśli traktuje się rower jako narzędzie transportu a nie rekreacji.
Bzdurą to są ścieżki umieszczone w chodnikach, wielokrotnie się przecinające z ciągami pieszymi z których nie ma bardzo nawet jest jak legalnie zjechać na jezdnię czy kontynuować podróż.emyl pisze: Bzdura.
Nawiasem mówiąc, to w Berlinie nie jest to niczym dziwnymGlonojad pisze:chyba, że ktoś mnie będzie przekonywał, że lepiej przepuszczać rowerzystów przez strefę wymiany pasażerów autobusu...
Sęk w tym, że nie bardzo można. Gdy zaproponowałem podobne rozwiązanie na pewnym projekcie na pewnym radosnym przedmiocie, dowiedziałem się, że w zasadzie jest to dozwolone przepisami (sprawdziłem, faktycznie można tak robić na drogach do klasy Z, a jak się uprzeć to i G), ale i tak mam to poprawić, bo "tak się nie robi" i już. A potem student kończy studia i bierze się za rysowanie projektów...fik pisze:No i można? Można. Pieszy idący w dowolnej relacji ma tyle samo kolizji, co bez DDR (bo te przekracza razem z jezdnią właściwą), zwiększoną liczbę kolizji mamy tylko w obrębie przystanków.
Jeśli ktoś potrzebuje autostrady rowerowej, to rzeczywiście ma problem. Ale należałoby też zauważyć, że jest sporo porządnych ścieżek (np. KEN albo Sobieskiego, Solidarności/Radzymińska też wcale nie jest taka najgorsza), więc nie tragizuj.Bzdurą to są ścieżki umieszczone w chodnikach, wielokrotnie się przecinające z ciągami pieszymi z których nie ma bardzo nawet jest jak legalnie zjechać na jezdnię czy kontynuować podróż.
Szerokość ulicy idealna na wytyczenie pasów dla rowerów, ale niestety już za późno na takie dywagacje.fik pisze: A u nas na Szczęśliwickiej między BW20 a Opaczewską pieszy przekracza ścieżkę rowerową PIĘĆ razy.
Lepszy rydz niż nic.fik pisze:Bzdurą to są ścieżki umieszczone w chodnikach, wielokrotnie się przecinające z ciągami pieszymi z których nie ma bardzo nawet jest jak legalnie zjechać na jezdnię czy kontynuować podróż.