Ciekaw jestem planów dla Bonifraterskiej i Miodowej. O ile ta druga nadaje się do frezowania, to nawierzchnia Bonifraterskiej jest w niezłym stanie. Miodową będą frezować, a Bonifraterską "jedynie" przemalują?
Marzyłoby mi się, aby jezdnie obu tych ulic zwęzić. Obecnie Bonifraterska ma nieludzki przekrój 1x4, z której ruch wpada w "spowolniony" plac Krasińskich i w Miodową, która dla ruchu indywidualnego praktycznie kończy się ślepo. Czy obie te ulice muszą być tak szerokie? Miodowej szczerze przez to nie znoszę i unikam.
Ale dywagacje z drugiego akapitu nie do końca mieszczą się w temacie wątku, za co mam nadzieję nie zostanę ukarany
(BTW. Znajomy aktywista rowerowy wielokrotnie m.in. mnie uczulał, że ścieżki (rowerowe) są w lasach. W miastach są drogi dla rowerów (DDR)

)