Post
autor: Szeregowy_Równoległy » 28 cze 2017, 15:14
Podzieliłem sobie to obiecywane 3700 netto przez obiecywaną stawkę godzinową netto (19,40) i wychodzi mi, że ich nominał miesięczny to ponad 190 godzin. Kogo oni chcą zachęcić? Analfabetów? Ludzi bez matury z matematyki i bez kalkulatora? No i oni liczą z premią. Doświadczenia z PKS, a także to, że zużycie paliwa jest czynnikiem warunkującym premię, każą przypuszczać, że (przyjmijmy ten Grodziowy nominał 190h, cHWDP kodeksowi pracy i ustawie o czasie pracy) realne zarobki będą niższe. 190x17=3230 brutto. Do ręki poniżej 2400. Więcej: jeśli miesięczny nominał przyjmiemy ustawowy, czyli, powiedzmy, 168h, to wyjdzie 168x17=2856 brutto. Do ręki poniżej 2100. I to jest gwarantowane. Ewentualna premia to dobry humorek Grodzia. A firma umiejąca ludziom wymyślać przepały, bo bilans miesięczny się nie spiął, sama prosi się o to, żeby ich sprawdzać w ekstremalnie niekorzystnym układzie. PKS szuka jelenia i od razu zabezpiecza sobie zamrożone w wypłacanych bądź nie premiach na kary dla ZTM.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.
Nazywam się Major Bień