To "odpowiedzieli na postulat" i skrócili.190 w porannym szczycie jest fajne, ruszam o czasie z Górczewskiej, na Młynarskiej jestem 5 przed czasem (tak na spokojnie, da się więcej), na Okopowej 3 w plecy, a w Markach na -1.
Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Czasy przejazdu nie wyglądają na bardzo ścięte. Między Wola-Ratusz a Leszno - 3 minuty. Jak się jedzie przez Okopową, to 1 minutkę można zyskać. W czerwcu Szeregowy narzekał, że linia ma za długi czas przejazdu na Woli:
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Bo miała za dużo. Najwyraźniej SG woził się z kimś, kto nie ma duszy wojownika. Poza tym: jak można złapać cztery w plecy między Wileniakiem a Płocką? Z Wileniaka na -3, czyli Stare Miasto też na -3. Bankowy - tu można minutę w plecy złapać, ale to się nadrabia między Bankowym a Młynarską. Dalej o czasie, bo korków tam nie ma, szczególnie w wakacje... No i nie wiem jak jest teraz, ale między Konarskiego a Górczewską też przejazd o dwie minuty szybszy, niż rozkładowy, nie był problemem.
PS: Pawcio, przerzuć dyskusję do "Czasów przejazdu".
PS: Pawcio, przerzuć dyskusję do "Czasów przejazdu".
Tak narzekałeś na 162 że za dużo czasu to teraz masz czego chciałeś, z dzisiejszych obserwacji.Szeregowy_Równoległy pisze:Z Wilanowa ruszyłem o czasie, turlałem się z maksymalną (!) prędkością 35km/h, przy Zamkowym byłem +2. Zmianę oddałem przy pl. Krasińskich, zmiennik zbyt szczęśliwy nie był. Ciut ponad dwa kółka zrobiłem, wszystkie z jakimś kwitnięciem gdzieś na przystanku, żeby nie wpadać na plusie na krańce, a jeździłem naprawdę spacerowo. Nawet Kleszcze Neoplanami na plusie ganiają.JacekM pisze:Trochę dziś zwątpiłem jak zobaczyłem że 180 ma o 18 4 minuty między Nalewkami a Smoczą. Odstawanie przyspieszenia na Nalewkach, Anielewicza, Smoczej i Esperanto to przesada.
Żadna z brygad 162 ruszająca z Pl. Hallera już przy Wileńskim nie była o czasie. Przystanek Sokola 04 każda brygada od -3 do -5 przyjazd. I zapierda..... ile fabryka dała. Przyjazd na EC na minusie postoje na EC po 7 minut!! poza szczytem.
W stronę Targówka nie lepiej!! I jeszcze jedno Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu Jagiellońska + Al. Solidarności masakra wytycza się objazd a na zielonym przejeżdża raptem dwa autobusy!!
5280
[quote="Georg"]Może to jest sygnał, że warto trochę pościnać czasy przejazdu? Z punktu pasażera powiem, że wolę poczekać te 2-3 minuty na przystanku, niż zobaczyć zad wozu odjeżdżającego na +3. A w wakacje wiele razy mi się to zdarzyło na linii 523 (Os.Wolska->PKP Olszynka).[/quote
Ja przeważnie jestem te 7-8 min wcześniej na przystanku.
Ja przeważnie jestem te 7-8 min wcześniej na przystanku.
Akurat Szeregowy narzekał na rozkład 162 sprzed zmian od 22 lipca. Wtedy trasa wyglądała zupełnie inaczej, a opóźnienia na odcinku Plac Hallera - Dw. Wileński wynikają jedynie z tego, że autobusy muszą stać w korku, bo BusPas nie sięga samego Pl. Hallera.5280 pisze:Tak narzekałeś na 162 że za dużo czasu to teraz masz czego chciałeś, z dzisiejszych obserwacji[...]
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oczywiście, jeszcze przed zamknięciem zarówno 125 jak i 338 dojeżdżały na Wileński z delikatnym opóźnieniem, bo akurat na odcinek Hallera - Wileński czasu było za mało, podobnie w drugą stronę. Po zamknięciu i przy takim, a nie innym stosunku policji i straży miejskiej do egzekwowania zakazów ruchu tam ustawionych nie ma prawa być lepiej. Poza tym tam są zajebiste światła, te przy przejeździe ukośnym tramwaju. Antypriorytet dla każdego, bo tramwaje też dość długo tam kwitną. A czas przejazdu 162 między Wileńskim a Siekierkami pozostał bez zmian, więc rozkład dalej jest do dupy, co wyjdzie w pierwszy dzień, w którym policja zacznie pilnować Jagiellońskiej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie, parę jest OK. Po prostu uważam, że jak mam się turlać, albo planować złapanie minusa, żeby potem jakoś tego minusa zgubić i nie musieć kwitnąć na przystankach, bo ktoś wymyślił abstrakcyjne czasy na pokonywanie kilkusetmetrowych odcinków, to coś jest źle. Stare 527 mi pasowało, 175 mi pasowało dopóki wakacje nie nadeszły, 157 ostatnio pomiziałem z przyjemnością... Generalnie chyba więcej jest rozkładów dobrych, niż spapranych, tylko one są dobre poza okresem wakacyjnym, a przez te trochę ponad dwa miesiące już dobre nie są. A jeśli mamy rozkłady, według których 109 jest szybsze niż 523, pomimo obsługiwania większej ilości przystanków, to coś jest źle i raczej nie ze mną.5280 pisze:Wojowniku widzę że dla Ciebie nie ma idealnej linii. Wszystkie są za wolne
To samo z wymaganiem od kierowcy żeby był o czasie, przy chorym rozkładzie jazdy. Takie nie da się, a musi.bepe pisze:Przychodzenie na przystanek 8 minut przed planowym odjazdem autobusu to jednak nie jest standard, którego powinniśmy wymagać od normalnego pasażera. 2-3 minuty - tak, ale nie 8.SG pisze:Ja przeważnie jestem te 7-8 min wcześniej na przystanku.
Inną sytuacją jest opóźnienie wynikające z korków, a inną odjazd przed czasem z powodu zbyt rozwleczonego rozkładu. Opóźnieniom zapobiec się nie da, a pretensje ich dotyczące trudno traktować poważnie. Ale też trudno poważnie traktować postulat, żeby pasażer wychodził na przystanek 8 minut przed planowym odjazdem autobusu, bo a nuż autor rozkładu się machnął i dał gdzieś 5 minut na przejechanie 300 metrów. 8 minut przed rozkładowym odjazdem to ja się zaczynam w domu ubierać do wyjścia, a nie kwitnę na przystanku.SG pisze:To samo z wymaganiem od kierowcy żeby był o czasie, przy chorym rozkładzie jazdy. Takie nie da się, a musi.
A później czekasz kolejne 15min na przystanku na następny. Bo już te przykładowe 8min aż tak bardzo cię zbawiło.bepe pisze:Inną sytuacją jest opóźnienie wynikające z korków, a inną odjazd przed czasem z powodu zbyt rozwleczonego rozkładu. Opóźnieniom zapobiec się nie da, a pretensje ich dotyczące trudno traktować poważnie. Ale też trudno poważnie traktować postulat, żeby pasażer wychodził na przystanek 8 minut przed planowym odjazdem autobusu, bo a nuż autor rozkładu się machnął i dał gdzieś 5 minut na przejechanie 300 metrów. 8 minut przed rozkładowym odjazdem to ja się zaczynam w domu ubierać do wyjścia, a nie kwitnę na przystanku.SG pisze:To samo z wymaganiem od kierowcy żeby był o czasie, przy chorym rozkładzie jazdy. Takie nie da się, a musi.