
SKM-ka w kierunku Pruszkowa, która powinna odjechać o 8:02 ze Wschodniego przyjechała na Dworzec z 30-minutowym opóźnieniem jako służbowy.Awarie sparaliżowały stołeczną kolej
ar 29-09-2008, ostatnia aktualizacja 29-09-2008 09:59
Na linii otwockiej w poniedziałek od ok. 7 do 9 nie kursowały pociągi - napisał do nas zdenerwowany czytelnik. Podobnie było na liniach dojazdowych do Warszawy od strony zachodniej.
"To ważna informacja dla tych, którzy spóźnili się do szkół i pracy" - napisał pan Ludwik, prosząc o interwencję. Sprawę wyjaśniliśmy u źródła.
- W godzinach porannych doszło do awarii sieci trakcyjnej w tunelu średnicowym - wyjaśnia Donata Nowakowska, rzeczniczka spółki Koleje Mazowieckie.
W efekcie na trasę nie wyjechały dwa pociągi na linii otwockiej.
Pociąg relacji Warszawa - Otwock został odwołany na odcinku Warszawa Powiśle - Otwock. Na trasę nie wyjechał także jeden skład relacji Otwock - Warszawa Zachodnia.
Ludzie wyskakiwali na tory
Awaria w tunelu spowodowała opóźnienia nie tylko na linii otwockiej - napisał inny czytelnik. Problemy pojawiły się także na dojeździe do Warszawy od strony zachodniej: z Sochaczewa, Skierniewic.
Jak dowiedzieliśmy się od reportera "Raportu na gorąco" TVP Warszawa, paraliż na torach spowodował zepsuty skład Kolei Mazowieckich, który od 6 do 10.30 blokował przejazd kierunku Dworca Wschodniego. Stanęły pociągi od strony Pruszkowa. Pasażerowie musieli iść po torach i przesiadać się do WKD lub autobusów.
"Już od 8 rano tworzył się korek sięgający aż do stacji Warszawy Włochy. Spóźnienia kilkudziesięciominutowe. Pasażerowie, którym się spieszyło do szkoły i pracy, byli zmuszeni wyskakiwać na torowisko i brnąć po kamieniach między torami, aby dotrzeć do najbliższego przystanku, czyli do okolic CH Reduta/WKD Reduta" - napisał czytelnik.
ŻW Online