128N PESA Jazz Duo (Ten długi, z dwiema wielkimi głowami)
Tam jest ciaśniej bo Jazz jest krótszy i to właśnie w ruch członach z drzwiami.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
A dlaczego jest krótszy?
Swing jest krótszy od Tramicusa ze względu na mniejsza liczbę siedzeń, tutaj pewnie jest podobnie.
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4570
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Swing jest krótszy od Tramicusa żeby mogło być więcej miejsc stojących żeby obciążenie na osie nie było zbyt duże.
Kij ma dwa końce. Na wychwalaną przez ciebie przestrzeń w SWING-u były uwagi, więc miejsce jest przearanżowane i tą właśnie poręcz poprzeczną w konkretnym celu dołożono. Jest się za co lepiej złapać bez konieczności wyciągania daleko rąk.fraktal pisze: A do tego potrzebne jest dodatkowa przestrzeń - w swingu o tym świetnie pomyślano, jak wspomniałem, natomiast w jazzie siedzi się praktycznie prawie na szybce umieszczonej obok drzwi, a ta pozioma poręcz sprawia jeszcze dodatkowo, że kule się tam pięknie klinują i trzeba się namęczyć, żeby je wyjąć.![]()
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Faktycznie w Jazzie jest znacznie ciszej niż w Swingu. Poza tym Jazz jest, moim zdaniem, lepiej rozplanowany. I bardziej płynnie rusza oraz hamuje niż Swing. Są jednak pewne wady.
Po pierwsze, o czym już pisano, bardzo wyczuwalne są wszelkie nierówności na torach - znacznie bardziej niż w każdym innym tramwaju. Po drugie - miałem wrażenie, że w czasie przyspieszania podłoga w członie z wózkami cała drży. Po trzecie - miejsca nad wózkami są zbyt wąskie. Wynika to z faktu, że tam, gdzie jest miejsce na nogi, ściana boczna jest minimalnie szersza niż tam, gdzie są fotele, co sprawa, że fotele są nieco "wciśnięte" w ścianę. I po czwarte - wóz ma widoczne usterki estetyczne, np. w członie z kabiną B każdy element sufitu jest zamontowany inaczej, w wyniku czego sufit jest bardzo nierówny. Nawet monitor w ścianie za kabiną jest zamontowany krzywo.
A co do wyglądu zewnętrznego - nie jest źle.
Po pierwsze, o czym już pisano, bardzo wyczuwalne są wszelkie nierówności na torach - znacznie bardziej niż w każdym innym tramwaju. Po drugie - miałem wrażenie, że w czasie przyspieszania podłoga w członie z wózkami cała drży. Po trzecie - miejsca nad wózkami są zbyt wąskie. Wynika to z faktu, że tam, gdzie jest miejsce na nogi, ściana boczna jest minimalnie szersza niż tam, gdzie są fotele, co sprawa, że fotele są nieco "wciśnięte" w ścianę. I po czwarte - wóz ma widoczne usterki estetyczne, np. w członie z kabiną B każdy element sufitu jest zamontowany inaczej, w wyniku czego sufit jest bardzo nierówny. Nawet monitor w ścianie za kabiną jest zamontowany krzywo.
A co do wyglądu zewnętrznego - nie jest źle.
Wagon robi dobre wrażenie - jest cichy i faktycznie nieźle rozplanowany. Trochę mało miejsc siedzących, ale chyba nie ma co narzekać... Dziwne było tylko to, jak drzwi otworzyły się przed pełnym wyhamowaniem, zupełnie jak w MAN-ie ITS-u albo grodziskiej scanii.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
W sumie w Swingach też się tak często zdarzaJacekM pisze:Wagon robi dobre wrażenie - jest cichy i faktycznie nieźle rozplanowany. Trochę mało miejsc siedzących, ale chyba nie ma co narzekać... Dziwne było tylko to, jak drzwi otworzyły się przed pełnym wyhamowaniem, zupełnie jak w MAN-ie ITS-u albo grodziskiej scanii.
noidea
Blokada otwierania drzwi nigdy nie jest ustawiona na zero tylko troszkę wyżej, chyba coś koło 3 km/h.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Solaris U10
- Posty: 2662
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Wydaje się jednak, że w jazzie jest ciut wcześniej, ale to może być złudzenie. Ponadto jazda była mało płynna, ale sądząc po powyższych opiniach, to wina motorowego.
Zwróciłem też uwagę na piski na łukach - to wina innej konstrukcji wózka czy po prostu kwestia nowych kół?
Zwróciłem też uwagę na piski na łukach - to wina innej konstrukcji wózka czy po prostu kwestia nowych kół?
Kazdy tramwaj piszczy ze wzgledu na osie sztywno laczace kola. Tu w zasadzie mozna to byloby wyeliminowac, bo osi nie ma. Putanie czy jest to oplacalne rozwiazanie, czy prosciej utrzymywac stala predkosc obrotowa wszystkich kol. Ktos wie jak wyglada implementacja Medcomu?
Jechałem wczoraj od Górczewskiej i były braki w zapowiedziach przystanków, głównie tych, które znajdowały się na zamkniętej do niedawna Prostej. Między innymi, Szpital Wolski, Karolkowa, Norblin, a tramwaj sam w sobie zrobił na mnie dobre wrażenie, ale lepszy wariant byłby z siedzeniami zamontowanymi bokiem.
Minęło już dosyć dużo czasu od dostawy pierwszego Jazza Duo dla Stolicy. Wiadomo może kiedy dotrą kolejne?

Od stycznia do września 49 sztuk 128N DUO
Od lutego do września 30 sztuk 134N
Od lutego do września 30 sztuk 134N
„Wazeliniarze są najgorsi. Niżej postawieni mają przez nich przerąbane, a z szefów robią kretynów.”
„Nic tak nie bezcześci człowieka, jak dobrowolne poddaństwo i łaszenie się do cudzej stopy.”
„Nic tak nie bezcześci człowieka, jak dobrowolne poddaństwo i łaszenie się do cudzej stopy.”