A teraz o polityce... (tej krajowej)
Moderator: Szeregowy_Równoległy
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
To z pewnością ich decyzyjność podniesie 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Jeśli wprowadziłoby się odpowiednie kary za zaniechanie, to tak. To kwestia dobrze skonstruowanej listy obowiązków, bo wiadomo, że przy zbyt dużej odpowiedzialności pierwsze o czym się myśli, to niepodejmowanie działania w ogóle. Ale duże gaże oraz adekwatny system premii i awansów na pewno by pomógł.Glonojad pisze:To z pewnością ich decyzyjność podniesie
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ciekawe, czy znalazłoby się tylu chętnych. Szczerze wątpię.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/pis-ost ... omosc.htmlPiS ostrzega: PO może sfałszować wybory
Rzecznik PiS Adam Hofman zapowiedział, że jego ugrupowanie powoła wkrótce do życia Komitetu Obrony Wyborów. Ma on doprowadzić do tego, że w każdej każdej komisji wyborczej znajdzie się osoba obserwująca przebieg wyborów. - Naszym zdaniem obecna władza chce zrobić wszystko, by się przy niej utrzymać i jest gotowa posunąć się także do fałszowania - ostrzegał parlamentarzysta.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości dodał, że jako ugrupowanie wolą "chuchać na zimne, sprawdzać i kontrolować" obecną władzę. To kolejny raz, kiedy przedstawiciele partii Jarosława Kaczyńskiego ostrzegają przed zmianami w kodeksie wyborczym, które wprowadziła koalicja rządząca.
- Nas bardzo martwi, że wszystkie poprawki PiS (do zmian w kodeksie wyborczym) - które zmierzały do przejrzystości i czystości wyborów, jak chociażby możliwość obserwowania w internecie liczenia głosów - przepadły. Co więcej jest bardzo mocna presja na dwudniowe wybory - mówił Hofman.
Wojciechowski: to było wielkie wypaczenie wyborów samorządowych
W grudniu 2010 roku eurodeputowany PiS Janusz Wojciechowski podczas konferencji prasowej prezentował poprawki, które jego partia zgłosiła podczas prac parlamentarnych nad nowelizacją kodesu wyborczego.
Miały one związek z, jak to określił "zafałszowanym wynikiem ostatnich wyborów samorządowych". Dodał, że można się spierać "na ile wybory były fałszowane, a na ile fałszowały się same". Wojciechowski zaznaczył jednak, że w wyborach było "ponad 3 mln nieważnych głosów".
- 1 mln 744 tys. głosów nieważnych w wyborach do sejmików - 12 proc. nieważnych głosów jest to wielkie wypaczenie wyników wyborów, woli wyborców - mówił Wojciechowski.
Przyjęty na początku grudnia jednogłośnie przez Sejm kodeks wyborczy zawiera przepisy dotyczące wszystkich rodzajów wyborów.
W kodeksie znalazły się także nowe rozwiązania tj. możliwość dwudniowego głosowania we wszystkich wyborach, parytety na listach wyborczych oraz możliwość głosowania korespondencyjnego dla Polaków przebywających za granicą.
W myśl przepisów o tym, czy wybory będą trwały jeden czy dwa dni, zadecyduje osoba je zarządzająca, czyli w przypadku wyborów samorządowych - premier, prezydenckich - marszałek Sejmu, parlamentarnych - prezydent.
Kodeks reguluje też kwestie parytetów na listach wyborczych. Przewiduje, że nie mniej niż 35 proc. kobiet i nie mniej niż 35 proc. mężczyzn musi znaleźć się na liście wyborczej, aby została ona zarejestrowana.
Kodeks wprowadza także nowe godziny głosowania we wszystkich rodzajach wyborów; lokale wyborcze będą otwarte w godz. 7-21. Nowością będą także specjalne karty do głosowania dla osób niewidzących przygotowane w języku Braille'a.
Ustawa wprowadzająca kodeks wyborczy zakłada, że wejdzie on w życie 1 lutego 2011 roku. Jeśli prezydent zarządzi wybory parlamentarne w sześć miesięcy po tym terminie, czyli po 1 sierpnia 2011 roku, przepisy kodeksu zostaną w tych wyborach zastosowane.
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Nieudolne nawiązanie do KORu?SławekM pisze:Komitet Obrony Wyborów
Anyway, wyniki wyborów są akceptowane przez Sąd Najwyższy. Czyżby JK twierdził, że można ignorować orzeczenia SN w państwie demokratycznym? To pachnie "obaleniem ustroju siłą"
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
Sorry, ale teraz to mi się przypomina demot z Kaczyńskim i podpisem: "Przegrałem wybory? Demokracja nie istnieje!".
Komisje wyborcze są ze swej natury... komisjami, obejmują kilka osób z wielu środowisk. Moi znajomi, którzy się podejmowali takiej pracy, mają poglądy najbliższe UPR-owi. PiS chciałby własnych, "bezstronnych" (ale jak oni chcą to sprzedać nawet swoim wyborcom?!) obserwatorów, tylko po co? Żeby mieć podstawy do kwestionowania wyników?
Komisje wyborcze są ze swej natury... komisjami, obejmują kilka osób z wielu środowisk. Moi znajomi, którzy się podejmowali takiej pracy, mają poglądy najbliższe UPR-owi. PiS chciałby własnych, "bezstronnych" (ale jak oni chcą to sprzedać nawet swoim wyborcom?!) obserwatorów, tylko po co? Żeby mieć podstawy do kwestionowania wyników?
Przeciwko czemu PiS będzie protestować, bo ma twardy elektorat, który i tak po mszy grzecznie zagłosuje. Tym bardziej dziwią mnie pomysły PO, żeby przeprowadzić wybory w weekend obejmujący 1 listopada.Co więcej jest bardzo mocna presja na dwudniowe wybory - mówił Hofman.
Absolutnie, tylko PiS walczy o wybory w weekend 1 listopada. I jakoś mało kto z PO go "podchwyca". To skrajnie debilny pomysł, wiadomo, że to przede wszystkim najstarszy elektorat zostaje na te święta w swoich miejscach zamieszkania i nie opuści urn. Choć, żeby nikt nie zarzucał mi insynuacji, uważam, że ogólnie - to nie najlepszy dzień na wybory. Bez względu na opcję.
Crosspostuję z zagubionych owieczek, bo owieczki zagubiły się też światopoglądowo.
Od tej grupy ludzi oczekiwałbym wzorcowej miłości bliźniego, a nie spektaklów nienawiści.
Założenia zgromadzenia pod ambasadą Rosji były w sumie słuszne, ale zrobiło się z tego śpiewanie Rymkiewiczowych pożal się Boże piosnek o Tusku, PO itp. Żenua.
Ja nie kwestionuję prawa do wyrażania poglądów. Ja kwestionuję napisy typu "Tusk - Morderca", czy wprost pisanie, kogo i jak zabił. Kwestionuję podważanie demokracji i demokratycznych wyborów. Szkoda, gadać...5280 pisze:Po prostu "ta hołota" pokazuje to co Ją boli, z czym sie nie zgadza. Mają do tego prawo.chester pisze: Ta hołota nie liczyła się. Wiem, zło dobrem, ale czasem ręce i cycki opadają. Jesli nie byłeś w sobotę pod ambasada Rosji, a w niedziele pod pałacem prezydenckim i koło sali kongresowej, to nie wiesz, co tam bylob wypisywane. Dla mnie to hucpa za która w dodatku sam płace jako podatnik.
Od tej grupy ludzi oczekiwałbym wzorcowej miłości bliźniego, a nie spektaklów nienawiści.
Założenia zgromadzenia pod ambasadą Rosji były w sumie słuszne, ale zrobiło się z tego śpiewanie Rymkiewiczowych pożal się Boże piosnek o Tusku, PO itp. Żenua.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,ne ... 63021.htmlSprzątają przed Pałacem, "Kwiaty trafią na Powązki"
(...)
Nocowali przed Pałacem
Władze miasta nie podjęły natomiast decyzji co dalej z osobami, które nocowały na Krakowskim Przedmieściu. Chodzi o przedstawicieli stowarzyszenia "Solidarni 2010". Zapowiadają, że nie opuszczą Krakowskiego Przedmieścia, dopóki nie zostaną spełnione ich wszystkie postulaty albo nie zostaną wyrzuceni siłą.
Informacje Pomnik przed Pałacem: włączyć zamiast budować?
Pomnik przed Pałacem: włączyć zamiast budować?
Domagają się dymisji premiera Donalda Tuska i ministrów: Jerzego Millera, Radosława Sikorskiego, Tomasza Arabskiego, a także Edmunda Klicha "za zdradę interesów państwa polskiego". Chcą także powstania międzynarodowej komisji ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej, natychmiastowej zgody na ekshumację ciał ofiar oraz ujawnienia zdjęć satelitarnych miejsca katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 r.
Jak powiedział w rozmowie z PAP jeden z uczestników protestu, który nie chciał podać swojego nazwiska, przed Pałacem Prezydenckim nocowało około 20 osób. Poinformował, że była wśród nich m.in. autorka filmów "Solidarni 2010" i "Krzyż" Ewa Stankiewicz. "Będziemy tu, dopóki nas nie usuną siłą lub rząd poda się do dymisji" - zaznaczył.
Nad ranem w namiocie było około ośmiu osób.
bf/par
Znów się zaczyna 
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach


