Komunikacja miejska na Gocławiu i Saskiej Kępie
Moderator: Wiliam
Rozumiem, że linie przyspieszone nie mogą zatrzymywać się wszędzie. Ale może niech planiści w ZTM spróbują zrozumieć punkt widzenia tych, których te linie omijają. Jeżeli na Wale Gocławskim byłby przynajmniej jeden autobus z częstotliwością godną 507 czy 509, to nie ma sprawy. Ale niestety tak nie jest - mamy ciagnące się stadnie 123 wraz ze 111, mamy też 147 nie powalające swoim rozkładem oraz jedyną linię do ścisłego centrum 117 z iście powalającą częstotliwością co 15-20 min., podczas gdy 507 kursuje nawet co 3-4 min. To może wystarczy jakoś podzielić bardziej sprawiedliwie i niech np. zwyklak kursuje co 8 min., a przyspieszona co 5? Kiedyś było to samo na Trasie Łazienkowskiej, żadnej normalnej linii zwykłej, tylko same "ogryzki"... np. 182 co 20-30 min., zawsze puste. A teraz podbito częstotliwość tej ostatniej i od razu linia zyskała sympatyków. Na Tarchominie są ekspresy do metra, ale jest też silna linia zwykła 101. A na Gocławiu uparli się na pięćsetki, powoli wygaszając częstotliwość linii zwykłych. A ten, kto już z góry zazdrości linii na Skalskiego pod klatkę, to powinien wiedzieć, że na Pradze Południe nigdy nie powstają dowozówki z prawdziwego zdarzenia, więc co najwyżej możemy liczyć na jakiś twór typu 311 czy 325 - co 30 min. i to tylko w dni powszenie albo w ogóle jedynie w szczycie.
[ Dodano: Pon 02 Wrz, 2013 23:17 ]
A do Kosiniaka: sam wymieniłeś wielkie osiedla o gęstej zabudowie, więc zapraszam na Osiedle Saska, żebyś swoją definicję mógł unaocznić. A to, że po drugiej stronie są krzaki nie ma znaczenia, jest to obecnie najbliższy przystanek dla tego osiedla. A więc jak widzisz Twoje "argumenty" nie mają sensu, podobnie jak podawane przez ZTM dane sprzed miesięcy. Tak samo zawsze mówiono po 182 - jeździ pusty co 30 min, to nie potrzeba żadnej linii zwykłej. Ale pasażerowie zwykle wiedzą lepiej od tych biurkowych planistów, wobec czego obecne 182 święci triumfy i mimo częstotliwości kilkuminutowej nie jest muchowozem. A ile było wzbraniania się w ZTM, tylko ludzi cholera brała, jak nie mogli normalnie dojechać na Torwar czy Rozbrat. To samo jest na Osiedlu Saska. Ludzie stoją rano i 'kwitną" na autobus, a tu cała seria 411, 507 czy 509 po kilka naraz... a też tam jakoś tłoku nie widzę...
[ Dodano: Pon 02 Wrz, 2013 23:17 ]
A do Kosiniaka: sam wymieniłeś wielkie osiedla o gęstej zabudowie, więc zapraszam na Osiedle Saska, żebyś swoją definicję mógł unaocznić. A to, że po drugiej stronie są krzaki nie ma znaczenia, jest to obecnie najbliższy przystanek dla tego osiedla. A więc jak widzisz Twoje "argumenty" nie mają sensu, podobnie jak podawane przez ZTM dane sprzed miesięcy. Tak samo zawsze mówiono po 182 - jeździ pusty co 30 min, to nie potrzeba żadnej linii zwykłej. Ale pasażerowie zwykle wiedzą lepiej od tych biurkowych planistów, wobec czego obecne 182 święci triumfy i mimo częstotliwości kilkuminutowej nie jest muchowozem. A ile było wzbraniania się w ZTM, tylko ludzi cholera brała, jak nie mogli normalnie dojechać na Torwar czy Rozbrat. To samo jest na Osiedlu Saska. Ludzie stoją rano i 'kwitną" na autobus, a tu cała seria 411, 507 czy 509 po kilka naraz... a też tam jakoś tłoku nie widzę...
Nie przypominam sobie redukcji częstotliwości 111, 117, 123 lub 147 od jakiś 10 lat. Tylko 151 znikło. Nie przesadzaj z uogólnianiem.kangoo2 pisze:A na Gocławiu uparli się na pięćsetki, powoli wygaszając częstotliwość linii zwykłych.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Tylko na jakiej trasie kursuje 182 teraz, a na jakiej wtedy kursowało? Różnica chyba jednak jest...kangoo2 pisze:Tak samo zawsze mówiono po 182 - jeździ pusty co 30 min, to nie potrzeba żadnej linii zwykłej. Ale pasażerowie zwykle wiedzą lepiej od tych biurkowych planistów, wobec czego obecne 182 święci triumfy i mimo częstotliwości kilkuminutowej nie jest muchowozem.
Nie żebym był jakimś obrońcą tych uzurpatorów nazwy "Saska" (ani to przy ulicy, ani na Saskiej Kępie), ale coś mi kołacze po głowie że 111, 117, 123, 147, 168, 303 i 317 jako zwyklaki mogły mieć więcej kursów niż obecne czarnuchy. Tyle że to perspektywa 13-14 lat temu.pawcio pisze:Nie przypominam sobie redukcji częstotliwości 111, 117, 123 lub 147 od jakiś 10 lat. Tylko 151 znikło. Nie przesadzaj z uogólnianiem.kangoo2 pisze:A na Gocławiu uparli się na pięćsetki, powoli wygaszając częstotliwość linii zwykłych.
Nie porównuj kilku bloków z nowego osiedla do blokowisk na właściwym Goclawiu, czy Osiedlu Ostrobramska. Nie widzę sensu pchać uczernione 507(a do tego będzie zmierzać dodawanie przystanków) do Centrum przez Saską i Waszyngtona - albo 507 omijające połowę przystanków, albo czarnuch do stadionu i zapraszam w tramwaj, bądź wcześniej z ZP Saska do metra.kangoo2 pisze: A do Kosiniaka: sam wymieniłeś wielkie osiedla o gęstej zabudowie, więc zapraszam na Osiedle Saska, żebyś swoją definicję mógł unaocznić. A to, że po drugiej stronie są krzaki nie ma znaczenia, jest to obecnie najbliższy przystanek dla tego osiedla. A więc jak widzisz Twoje "argumenty" nie mają sensu, podobnie jak podawane przez ZTM dane sprzed miesięcy. Tak samo zawsze mówiono po 182 - jeździ pusty co 30 min, to nie potrzeba żadnej linii zwykłej. Ale pasażerowie zwykle wiedzą lepiej od tych biurkowych planistów, wobec czego obecne 182 święci triumfy i mimo częstotliwości kilkuminutowej nie jest muchowozem. A ile było wzbraniania się w ZTM, tylko ludzi cholera brała, jak nie mogli normalnie dojechać na Torwar czy Rozbrat. To samo jest na Osiedlu Saska. Ludzie stoją rano i 'kwitną" na autobus, a tu cała seria 411, 507 czy 509 po kilka naraz... a też tam jakoś tłoku nie widzę...
Zresztą nie rozumiem problemu, ma być dowozówka, żeby móc podjechać do czerwonych to jeszcze mało i czerwone na Wale? A może powrócimy do E5 na trasie CH Promenada(na zakupy Osiedle Saska musi też mieć czerwony), Skalskiego klatka I, Skalskiego k.II, Skalskiego k.III, Saska, Centrum, Dw. Centralny? W sumie niezła myśl, napiszę do ZTM.