: 17 lut 2012, 0:37
... nietoperz, niedźwiedźbepe pisze:(np. niepies, nieautobus)
... nietoperz, niedźwiedźbepe pisze:(np. niepies, nieautobus)
Po staremu było tak: ,,niedziałający'' (cecha stała) i ,,nie działający'' (cecha potencjalnie zmienna). Słynnym błędem był ,,wagon dla niepalących'', z którego ~50% pasażerów nie powinno korzystać.bepe pisze:W zasadzie tak, ale, ponieważ jest to reguła nowa, dopuszczalne jest ciągle pisanie "nie" z imiesłowami przymiotnikowymi w znaczeniu czasownikowym po staremu, czyli rozdzielnie.Bastian pisze:A nie powinno w ogóle być "niedziałający", jak już?![]()
A nieposiadanie, nieprzyjaźń, nieciekawość?bepe pisze: Co do pisowni "nie" - nieodmiennie za jedną z najbardziej idiotycznych reguł języka polskiego uważam łączną pisownię "nie" z rzeczownikami (np. niepies, nieautobus).
Zauważ, że wypowiedź dotyczyła "niedziałającego", który na pewno jest imiesłowem. Co do "sprawnego" - chyba rzeczywiście bardziej jest to przymiotnik, choć z drugiej strony można coś "usprawnić", czyli sprawić, aby było "bardziej sprawne" (poprawnie: sprawniejsze).grzegorz pisze:Wracając do omawianego przykładu: czy jesteś pewny, że ,,sprawny'' to imiesłów?Dla mnie to zwykły przymiotnik (chyba nie da się ,,sprawnić''?!) i ,,niesprawny'' to jedyna możliwość.
JacekM pisze:
... nietoperz, niedźwiedź![]()
W tych przykładach "nie" zrosło się z wyrazami tak bardzo, że utworzyło nowy wyraz o nowym znaczeniu. Nie wszystko, co nie jest przyjaźnią, jest nieprzyjaźnią. Nieprzyjaźń to nie jest stan braku przyjaźni, ale stan wrogości. Między przyjaźnią a nieprzyjaźnią jest spora przestrzeń, w której mieszczą się np. stosunki koleżeńskie czy neutralność.grzegorz pisze: A nieposiadanie, nieprzyjaźń, nieciekawość?
No ale wtedy imiesłów będzie inny (usprawniający).bepe pisze:Co do "sprawnego" - chyba rzeczywiście bardziej jest to przymiotnik, choć z drugiej strony można coś "usprawnić"
Tylko kto używa taiego słowa?bepe pisze:Natomiast w podanych przeze mnie przykładach "nie" ma charakter ewidentnie przeciwstawny - wszystko, co nie jest autobusem, jest nieautobusem
Słowa "nieautobus" pewnie nikt, ale tacy np. prawnicy niekiedy używają zaprzeczonych rzeczowników, np. postępowanie nieprocesowe* = "nieproces"; coś, co udaje akt prawny, ale autor był na tyle nieudolny, że to coś w niczym aktu prawnego nie przypomina = "nieakt".MeWa pisze:
Tylko kto używa taiego słowa?![]()
Czyli, w przeciwieństwie do autobusu i nieautobusu, jest tu przestrzeń na mnóstwo rzeczy, które nie są ani procesem, ani nieprocesem (np. przyjaźń, kotlet, echosonda i Andromeda). Samobój*Postępowaniem nieprocesowym, czyli nieprocesem, jest każde postępowanie cywilne rozpoznawcze, które nie jest procesem cywilnym.
Przypuszczalnie chciałem uniknąć powtórzenia, a "niedziałający" pisany razem mi nie pasował. Z łączną bądź rozłączną pisownią "nie" od zawsze mam problemy. Niewiem czemubepe pisze:Tym niemniej u Szeregowego znaczenie "niesprawnego" i "niedziałającego" było takie samo, więc wypadałoby zachować się konsekwentnie i napisać wszystko łącznie.
Szeregowy_Równoległy pisze:Niewiem czemu.
Nie chodzi o złośliwość (było nie zaczynać, swoją drogą, tekstem o przystanku osobowym), chodzi o fakty. A fakty są takie, że:osa pisze:Bezsensowna złośliwość z Twojej strony - po co? Nie brnę w to dalej. Zresztą to wszystko nie na temat.
Zbędne, ale niewątpliwe. Poziom językowy materiałów coraz częściej przekracza granicę żenady, co mnie - jako czytelnika GW od samego początku - wcale nie cieszy...Glonojad pisze:W kwestiach językowych jednakże publikacje, zwłaszcza internetowe, koncernu Agory lecą ostatnio na łeb, na szyję... aczkolwiek może rzeczywiście jest to zbędne dla tematu uogólnienie.
Polimeryzowałbym z tym, czy jednostka jest w pełni zrozumiała dla wszystkich pasażerów. Może wśród chłoporobotników i innych, którzy od 30 lat dojeżdżają, ale... czy w przypadku nowych pasażerów lub młodych? Tutaj byłbym ostrożny. Tylko nie wiem co jest skutkiem, a co efektem - czy zanikanie słowa powoduje to, że nie jest ono stosowane w mediach, czy też na odwrót. Z jednostkami nie spotkałem się w SE czy Fakcie.Glonojad pisze:1. Pasażerowie kolejek podmiejskich wiedzą, co to jest "jednostka", czego już dziecięciem będąc doświadczyłem.