Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 04 sie 2007, 19:36

Nie miałem na myśli, żeby ten kierowca przychodził z wolnego zawsze jak do niego zadzwonią. Dwa - trzy razy w miesiącu chyba mu nie zaszkodzi.... Jakby tak wszyscy by nie przychodzili któregoś dnia z wolnego, to lepiej sobie nie wyobrażać co by się działo...

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8452
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 04 sie 2007, 19:39

solaris8315 pisze:Dwa - trzy razy w miesiącu chyba mu nie zaszkodzi...
:arrow: Pewnie by mu nie zaszkodziło, ale sam przecież powiedział, że "boso nie chodzi i ma z czego żyć", więc tyle mu wystarcza. Tylko po co domaga się podwyżek? :neutral:

Jožin z bažin
Posty: 1207
Rejestracja: 31 mar 2008, 17:51
Lokalizacja: z bažin
Kontakt:

Post autor: Jožin z bažin » 04 sie 2007, 19:56

solaris8315 pisze:Dwa - trzy razy w miesiącu chyba mu nie zaszkodzi....
2 - 3 razy w miesiącu przyjdź do szkoły w niedzielę. Chciałoby Ci się?
xxx

GCW
Posty: 66
Rejestracja: 15 lip 2007, 11:49

Post autor: GCW » 04 sie 2007, 20:02

solaris8315 pisze:Nie miałem na myśli, żeby ten kierowca przychodził z wolnego zawsze jak do niego zadzwonią. Dwa - trzy razy w miesiącu chyba mu nie zaszkodzi.... Jakby tak wszyscy by nie przychodzili któregoś dnia z wolnego, to lepiej sobie nie wyobrażać co by się działo...

dwa - trzy razy z wolnego to dwa - trzy dni wolne mniej =P~ nie sztuka robic cały miesiąc,cos dla siebie też sie należy.
jak by tak nikt nie przychodził z wolnego to wtedy moze by sie i działo ale wtedy by wyszło jaka jest naprawde sytuacja w KM.a tak przyjdzie z wolnego linia wyjedzie czyli nie jest tak źle............. ](*,)
gieoceławu

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8452
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 04 sie 2007, 20:45

Hieronim pisze:2-3 razy w miesiącu przyjdź do szkoły w niedzielę. Chciałoby Ci się?
:arrow: Za chodzenie do szkoły nie płacą ;).

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 04 sie 2007, 20:49

MZ pisze:
Hieronim pisze:2-3 razy w miesiącu przyjdź do szkoły w niedzielę. Chciałoby Ci się?
:arrow: Za chodzenie do szkoły nie płacą ;).
No właśnie :-$ ;)

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 04 sie 2007, 20:52

To się tak mówi: 2-3 razy, ale potem powstaje sytuacja, że pracujesz np. 14 dni bez odpoczynku. A to nie jest ani przyjemne, ani zgodne z limitami.

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 05 sie 2007, 0:29

To jest właśnie tak jak się podsłuchuje (nawet mimowolnie) fragment rozmowy. A może ten kierowca jest uprawniony do wysokiej wysługi :?: A może ma np. "cichy" warsztat samochodowy lub inną działalność :?: A może nie ma rodziny na utrzmaniu :?: A może... przestaniecie pierdoły wypisywać :?:
P.S. Dwa tygodnie temu zarobiłem w trzy godziny na rękę 50 zł za spawanie znajomemu z sąsiedniej wsi przyczepki samochodowej. To co, bardziej opłacałoby się "z wolnego" przyjść?
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 1039
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:04
Lokalizacja: WWA - TGK

Post autor: Proboszcz » 05 sie 2007, 6:06

solaris8315 pisze:Dwa - trzy razy w miesiącu chyba mu nie zaszkodzi...
No i po co ma przychodzić? Może ma coś ciekawszego do roboty niż jeżdżenie autobusem w kółko? A w MZA sobie dorabia albo bo lubi albo żeby mu płacili ZUS, bo ma swoją działalność gospodarczą. A zwykle znajdą się jakieś jelenie, które jeszcze dyspozytora proszą o coś z wolnego - głupich na świecie nie brakuje...

[ Dodano: 2007-08-05, 06:11 ]
solaris8315 pisze:Wnioskuję także, że ów kierowca posiada samochód osobowy i nie będzie się martwił innymi że będą sobie z buta do roboty szli jak firma dojedzie do miejsca "koniec trasy"...
A co to ma obchodzić kierowcę? Jeśli chce to pracuje - jeśli nie to nie. Grafik ma ustalony i nie ma obowiązku przychodzenia z wolnego

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 05 sie 2007, 10:52

Fikander pisze:Ciekaw jestem, czy też będziesz taki gorliwy do przychodzenia do roboty, gdy masz wolne
jak trzeba to przyjde, choc moze lepszym przykladem jest siedzenie po godzinach nawet po kilka godzin jesli potrzeba i za nadgodziny nie płacą
PURA VIDA!

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 05 sie 2007, 11:41

Proboszcz pisze:A zwykle znajdą się jakieś jelenie, które jeszcze dyspozytora proszą o coś z wolnego - głupich na świecie nie brakuje...
A ja mam 1/2 etatu i sporo jezdze z wolnego, bo:
1. LUBIE
2. Nie mam chwilowo zadnej dodatkowej roboty, jedynie studia musze z tym pogodzic
3. LUBIE
4. Praktyka czyni mistrza - no dobra troche sie ambicjami unioslem :D
5. LUBIE :evil:
Moze moja geba nie grzeszy inteligentnym spojrzeniem, ale bynajmniej nie uwazam sie za glupiego.
rury

homer84
Posty: 37
Rejestracja: 02 lip 2007, 13:31

Post autor: homer84 » 05 sie 2007, 11:49

Bardzo dziwię się kierowcom, którzy przychodzą z wolnego. To znaczy podziwiam ich solidarność z firmą, która inaczej upadnie, ale wydaję mi się, że naprawdę przecież to nie jest ich problem - ani że firma ma braki ani nawet, jeśli upadnie. W każdym razie tak to rozumiem z lektury wątku (bo z komunikacją miejską mam styczność jedynie jako pasażer i stały czytelnik, lecz nie uczestnik Wawkomu).

Kierowca autobusu to obecnie poszukiwany profesjonalista, a przewozy miejskie to usługa, która musi być wykonana. Jeśli nie przez MZA to przez kogo innego. Niezależnie od tego kto będzie wykonywał tę usługę, panowie będziecie potrzebni. Niepojętym jest dla mnie, dlaczego płace w Waszym zawodzie nie rosną.

Z własnego podwórka wiem (jestem programistą), że w analogicznej sytuacji (gdy osób z kwalifikacjami jest mniej niż etatów w branży), podwyżki są rzeczą naturalną, jak i duża rotacja (z pożytkiem dla pracownika, który na każdym przejściu zyskuje).

W tej sytuacji kompletnie nie zrozumiałe dla mnie jest, czemu związki zawodowe wynegocjowały ten minimalny udział przewozów dla MZA. Przez zmniejszenie konkurencji na rynku, IMHO strzeliły sobie w stopę, bo jest mniej konkurencyjnych pracodawców. Gdyby minimalny udział MZA wynosił 50%, albo w ogóle nie było takiego ograniczenia, konkurencja przedsiębiorstw o pozyskanie pracownika, wymusiłaby podwyżki i ogólnie lepsze traktowanie pracowników. A za tym poszłoby zwiększenie naboru nowych pracowników do zawodu i w sumie by się to opłaciło wszystkim - a przede wszystkim kierowcom.

Tyle własnej z obserwacji wątku, powiedzcie mi proszę, jeśli się gdzieś mylę.

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 05 sie 2007, 12:09

Widzisz wygralo komunistyczne myslenie. Wiekszosc kierowcow woli zarabiac malo, ale za to miec zagwarantowane etaciki, na ktorych nie musza za duzo sie wysilac. Gdyby bylo tak jak piszesz, to zarobki poszlyby w gore, ale nagle kierowcy musieliby byc mili, musieliby nachylac autobusy dla starszych ludzi, podjezdzac dokladnie na przystankach, i ogolnie zrozumiec ze to oni sa dla pasazerow a nie odwrotnie.
Dlatego jak ognia boja sie konkurencji, a tak zwane zlozeczenia na niskie zarobki to taka zaslona dymna, bo jak sam madrze piszesz, robia wszystko by tych podwyzek nigdy nie bylo.

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 05 sie 2007, 12:22

Paradoksalnie wzrost pensji byłby niekorzystny dla aktualnych kierowców w MZA :arrow: a dlaczego :?: :arrow: otóż gdyby pensje wzrosły, to by się zawód stał bardzo atrakcyjny na rynku. A to za sobą ciągnie wzrost chętnych do zawodu.

I by się skończyło robienie łaski - każda niezdyscyplinowana jednostka w szeregach kierowców to kończyła swoją karierę tak szybko jak by zaczęła - byle skarga, i notoryczne uchylanie się od regulaminu pracy kończyłoby się zwolnieniem - a na miejsce takiego zwolnionego kołka by już czekało 5 chętnych, którzy tylko by czekali aby pracować za jego stawkę.

I by się skończyło palenie papierosów, nieregulaminowy strój, brak kultury dla pasażerów... a na braniu jakichś śmiesznych części etatu i robieniu łaski kończąc.
I by było krótko - jak się nie podobają warunki pracy to wont - następnych 5 już czeka.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
Jamnik
Posty: 1385
Rejestracja: 15 gru 2005, 21:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Jamnik » 05 sie 2007, 13:40

homer84 pisze:Bardzo dziwię się kierowcom, którzy przychodzą z wolnego. To znaczy podziwiam ich solidarność z firmą, która inaczej upadnie, ale wydaję mi się, że naprawdę przecież to nie jest ich problem - ani że firma ma braki ani nawet, jeśli upadnie.
Nie sądzę, żeby którykolwiek kierowca przychodził z wolnego tylko i wyłącznie dla dobra firmy. Chodzi głównie o większy zarobek i nie ma w tym nic dziwnego.

ODPOWIEDZ