Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
A teraz o polityce... (tej krajowej)
Moderator: Szeregowy_Równoległy
A to ciekawe - czy zarejestrowanie list we wszystkich okręgach przez dany komitet jest wymogiem uznania wybory za ważne? Masz może jakiś link do sprawy z (poważnych, może być nawet Rzepa) mediów?Delfino pisze:Ciekawa będzie jazda jak unieważnią wybory z powodu nie zarejestrowania list JKM we wszystkich okręgach. W ogóle kiepsko to wygląda, bo sprawa jest gruba i tak naprawdę to sąd będzie decydował o tym kto w Polsce będzie rządził.
Jesli sytuacja wygląda tak, jak napisała rzepa:
... to sprawa jest bardzo śliska. I jeśli Sąd Najwyższy uzna, ze PKW dopuściła się naruszenia prawa wyborczego, to będzie musiał unieważnić wybory. Trudno byłoby wykazać, ze odmowa rejestracji komitetu wyborczego w całym kraju nie miała wpływu na wynik wyborów.Zgodnie z Kodeksem wyborczym, komitet wyborczy, który w określonym terminie - w przypadku obecnych wyborów do 30 sierpnia - zarejestrował listy, w co najmniej połowie okręgów (21), uprawniony jest do rejestracji dalszych list bez zebrania wymaganych podpisów.
Według przedstawicieli Nowej Prawicy, PKW zarejestrowała do 30 sierpnia jej listy w 20 okręgach wyborczych, a dopiero 6 września - w kolejnym - 21 - okręgu. - Taka sytuacja jest bezprecedensowa. Złożyliśmy wszystkie dokumenty w terminie. PKW twierdzi, że nie zdążyła policzyć podpisów pod listami z powodu wewnętrznych procedur - skarżył się w środę kandydat Nowej Prawicy Tomasz Sommer.
Ze względu na to, że w terminie wynikającym z prawa wyborczego, zarejestrowane były listy tylko w 20 okręgach, Nowa Prawica nie uzyskała prawa do rejestracji list w pozostałych okręgach, a tym samym nie wystawi list w całym kraju.
Moim zdaniem powinna decydować data złożenia podpisów, ich podliczenie to sprawa wtórna, bo niezależna od składającego. Dlatego też zawsze we wszelakich konkursach (w czasach przedinternetowych) decydowała data stempla pocztowego, nie data otrzymania listu. Jeśli prawo pozwala na podliczanie podpisów z list kiedybądź i tym warunkuje ich przyjęcie, to prawo to jest wysoce wadliwe. Chyba, że to interpretacja bezprawna. Lub też Tomasz Sommer ściemnia, i naprawdę się spóźnili. Sprawa jest do zbadania.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27767
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
wp.pl pisze:Sąd Najwyższy na wniosek PKW pozostawił protest Kongresu Nowej Prawicy bez dalszego biegu. Ugrupowanie Janusza Korwin-Mikkego skarżyło się na decyzję, która uniemożliwiła im rejestrację list w całym kraju.
"Protest jest (...) przedwczesny i niedopuszczalny" - napisała PKW w piśmie przesłanym do SN, a opublikowanym we wtorek na swojej stronie internetowej. Działacze Nowej Prawicy złożyli petycję do SN z prośbą o wyjaśnienie, czy PKW działała zgodnie z prawem, odmawiając rejestracji list ich komitetu wyborczego w całym kraju. PKW oceniła, że skierowane wobec niej zarzuty komitetu Nowej Prawicy, są "bezpodstawne".
W pierwszych komentarzach do decyzji SN, przedstawiciele Nowej Prawicy zwracali uwagę na absurdalność całej sytuacji. - To, czy możemy startować, zostanie rozstrzygnięte po wyborach - podkreślali. Poinformowali ponadto, że złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na brak możliwości rejestracji list w całym kraju.
Decyzją SN nie jest zaskoczony konstytucjonalista z Uniwersytetu Gdańskiego dr Piotr Uziębło. Jego zdaniem działania PKW były zgodne z duchem prawa. - PKW nie miała podstaw do rejestracji list Nowej Prawicy w całym kraju - tłumaczy w rozmowie z Wirtualną Polską. Zgodnie z kodeksem wyborczym, komitet, który zarejestrował listy w co najmniej 21 okręgach, uprawniony jest do rejestracji dalszych list bez zebrania wymaganych podpisów. Dr Uziębło wyjaśnia jednak, że komitet powinien zgłosić listy do wszystkich 41 okręgów, nawet jeśli w pozostałych 20 nie zebrał jeszcze wszystkich podpisów. W przypadku Nowej Prawicy te listy w ogóle do PKW nie dotarły.
Obecna sytuacja powinna być nauczką dla obu stron - zarówno prawodawcy, ponieważ zapisy kodeksu wyborczego są nieprecyzyjne, jak i polityków, którzy wykazali się brakiem profesjonalizmu. - Dziwi to szczególnie w przypadku Janusza Korwin-Mikkego, który ma duże doświadczenie, jeśli chodzi o udział w wyborach - mówi ekspert.
Janusz Korwin-Mikke zapowiadał przed ogłoszeniem decyzji SN, że jeśli PKW nie uwzględni racji Nowej Prawicy, to jego komitet złoży protest wyborczy o nieuznanie wyborów. Konstytucjonalista przyznaje, że komitet może to zrobić, jednak protest ten nie będzie miał większych szans na powodzenie.
Czy PKW działała zgodnie z prawem?
Według przedstawicieli Nowej Prawicy PKW zarejestrowała do 30 sierpnia jej listy w 20 okręgach wyborczych, a dopiero 6 września - w kolejnym - 21. - okręgu.
Zgodnie z kodeksem wyborczym, komitet wyborczy, który w określonym terminie - w przypadku obecnych wyborów do 30 sierpnia - zarejestrował listy w co najmniej połowie okręgów (21), uprawniony jest do rejestracji dalszych list bez zebrania wymaganych podpisów.
Ze względu na to, że w terminie wynikającym z prawa wyborczego zarejestrowane były listy KW Nowej Prawicy tylko w 20 okręgach, komitet nie uzyskał prawa do rejestracji list w pozostałych okręgach, a tym samym nie wystawi list w całym kraju.
Przedstawiciele komitetu podkreślają, że wszystkie dokumenty złożono w terminie.
Sąd Najwyższy wezwał PKW do złożenia wyjaśnień i dokumentacji związanej z protestem komitetu Nowej Prawicy. PKW przekazała je do SN w poniedziałek.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Nie wiem, czy niezawisłość sędziów ma coś do rzeczy w sytuacji, gdy samo prawo nie jest klarowne a i Nowa Prawica nie dopilnowała wystarczająco interesu. Brzytwa Ockhama ucina takie rozważania.Delfino pisze:Sytuacja jest śliska. Ciekawe jak tam z niezawisłością sędziów i czy nie podejmą decyzji w zależności od wyniku wyborów. Szkoda, że SN nie może podjąć decyzji już teraz.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Coś czuję, że czekają
nas powtórne wybory, w których i tak kanapy nie dostaną
się nawet w pobliże progu...
EDIT: Poprawka na polskie znaki, bo nie dało się czytać.
EDIT: Poprawka na polskie znaki, bo nie dało się czytać.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Przeczytałem wyjaśnienia PKW (dostępne tutaj: http://pkw.gov.pl/aktualnosci/wyjasnien ... szego.html ) i uważam, że brzmią one przekonująco. Problem polega chyba na tym, że na dokonanie zbyt wielu rzeczy pozostających w związku przyczynowo-skutkowym jest jeden termin: 40 dni przed głosowaniem. Do tego ustawodawca nie przewidział żadnego sposobu wybrnięcia z ewentualnych opóźnień i nieudolności (bo jak inaczej nazwać rejestrowanie jednej listy przez siedem dni?) po stronie komisji wyborczych.
Pan dr niestety nie ma racji:fik pisze:Dr Uziębło wyjaśnia jednak, że komitet powinien zgłosić listy do wszystkich 41 okręgów, nawet jeśli w pozostałych 20 nie zebrał jeszcze wszystkich podpisów.
(Nawiasem mówiąc - w art. 212 par. 5 pkt 1 zamiast spójnika "bądź" powinno być "albo", bo obecnie wychodzi, ze można nie dostarczyć ani podpisów, ani zaświadczenia, ale już nikt normalny nie oczekuje od ustawodawcy przestrzegania zasad logiki).Kodeks wyborczy pisze:Art. 212 § 5. Do zgłoszenia każdej listy należy dołączyć:
1) oświadczenie o liczbie podpisów wyborców popierających listę wraz z wykazem podpisów wyborców popierających listę bądź zaświadczenie Państwowej Komisji Wyborczej, o którym mowa w art. 210 § 3;
(...)
Art. 216. § 1. Jeżeli liczba prawidłowo złożonych podpisów wyborców popierających zgłoszenie listy kandydatów jest mniejsza niż wymagana w kodeksie, okręgowa komisja wyborcza wzywa osobę zgłaszającą listę do uzupełnienia wykazu podpisów, o ile nie upłynął termin, o którym mowa w art. 211 § 1. Uzupełnienie jest możliwe do upływu terminu, o którym mowa w art. 211 § 1.
§ 2. Jeżeli uzupełnienia nie dokonano w terminie, o którym mowa w art. 211 § 1, lub termin ten upłynął, okręgowa komisja wyborcza postanawia o odmowie rejestracji listy kandydatów.
Z tego co przytoczyłeś nie wynika, że nie ma racji - ponieważ nie ma tam w ogóle mowy o tym, DO ILU okręgów powinien złożyć listy komitet, by skarga powyższego typu mogła być rozpatrywana. Jest za to mowa o tym, że komisja powinna odmówić rejestracji list z nieuzupełnionymi podpisami, a więc paragraf dotyczy pozostałych (w tym wypadku 20) list. Być może jest tak, że odmowa rejestracji niepełnych list nie pokrywa się prawnie z odmową dochodzenia rejestracji ustalonej liczby pełnych list; przytoczone przez ciebie paragrafy tego nie rozstrzygają. Trzeba przyznać, że strasznie to zakręcone, dlatego lepiej się spieszyć i mieć to z bańki.bepe pisze: Pan dr niestety nie ma racji:
Nie. Do okręgowej komisji wyborczej należy złożyć listę kandydatów z dołączonymi podpisami albo z zaświadczeniem z PKW o zarejestrowaniu list w co najmniej połowie okręgów. Jeśli 40. dnia przed wyborami brakuje podpisów albo takiego zaświadczenia, to okręgowa komisja odmawia rejestracji listy.blinski pisze:Jest za to mowa o tym, że komisja powinna odmówić rejestracji list z nieuzupełnionymi podpisami, a więc paragraf dotyczy pozostałych (w tym wypadku 20) list.
Problem w tym, że akurat w takim przypadki, jak u JKM, skarga na decyzje okręgowych komisji wyborczych i PKW w ogóle nie przysługuje. Można jedynie złożyć protest wyborczy w terminie 7 dni od ogłoszenia wyników wyborów w Dzienniku ustaw.blinski pisze:DO ILU okręgów powinien złożyć listy komitet, by skarga powyższego typu mogła być rozpatrywana
Video![]()
Ludzie w drodze
Pojazd, który robi polityczną furorę - Tuskobus. Aleksander Kwaśniewski był pierwszy i przed laty w kampanii jeździł Kwakiem. Barack Obama też wsiadł w autobus, by objechać Stany. Był filmowy tramwaj zwany pożądaniem, a w Faktach autobus zwany podążaniem za wyborcami.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://wyborcza.pl/1,75478,10359775,Tu_ ... a_WyborczaGW pisze: Założona przez kibiców i zatrudniająca ich jako kierowców korporacja Taxi Śląsk Wrocław przemocą przejmuje wrocławski rynek taksówkowy. Jej kierowcy i wspierający ich miejscowi kibole siłą przeganiają konkurencję z najbardziej atrakcyjnych miejsc. Niepokorni są zastraszani, zdarzają się przypadki niszczenia aut
Jak już zdążyłem się dowiedzieć od niektórych, to wszystko dlatego, że zdołowani i zepchnięci do podziemia przez Tuska kibole nie mieli się czym zająć. Ha ha.. ha?