Emyl pisze:Swoją drogą, to jest nie ten temat, więc może poprosimy o przeniesienie, ale...
W mojej bańce promowanie zbiorkomu wygląda tak, że stosujemy sztuczną, wirtualną markę WTP, przy czym od czasu jej narodzin nie słyszałem ani razu, żeby ktoś tej nazwy użył in-real-life. Na funpagach WTP i innych miejskich widuję posty typu "Czaskosky jedzie tramwajem hehe ale fajny tramwaj, ale nowocześnie" albo "o ale fajnie mamy pierdylion autobusów elektrycznych, ale świeże powietrze".
W praktyce tramwaje nabite po dach (a Trzaskowskiego w pełnym tramwaju nikt nigdy nie widział), autobusy może i jeżdżą elektryczne, ale na przykład raz na 20 minut, też nabite po dach, metro może i jakoś się broni, ale jeśli masz skorzystać z łącznika na Świętokrzyskiej to lepiej nie wychodź z domu. Do tego ubity na śledzia pasażer na jednym z 3 jaśniejszych od słońca telewizorków w autobusie ogląda jakieś zajebiste akcje promocyjne typu zwierzęta w komunikacji. No naprawdę - to nie jest marketing, to jest przypał i udawanie, że komunikacja jest spoko, bo tak jest wpisane w politykę miejską, ale przy tym mrugamy okiem, że niech sobie tym jeżdżą ci, którzy naprawdę nie mają wyboru.
Zaznaczam - tak to wygląda w mojej bańce, może komuś wyświetla się to inaczej i słyszy albo doświadcza nieco bardziej pozytywnego obrazu zbiorkomu.
Żyję albo w innym mieście, albo w innym czasie. Chyba że dyskusję chcemy sprowadzić do kilku mankamentów, bo nawet trudno tak na szybko znaleźć coś sensownego - zawsze można ją sprowadzić do „ale”.
Argument Czasoskiego zajeżdża mocno tzw. prawicą albo, co jeszcze gorsze, konfą, czyli kompletną odklejką od tu i teraz. Nie mówię, że powyższe mankamenty nie występują, jednak na pewno to nie na łączniku przy Świętokrzyskiej jest zbudowanych 90% podróży. I Trzaskowski nie ma zbyt wiele z tym wspólnego.
Btw, nabity tramwaj to był na przełomie wieków przy Wileniaku. Teraz często wystarczy przepuścić ze 2 składy. Raczej ciężko spodziewać się, że ludzie zostają na cały dzień na przystanku - czyli jednak jakoś tam dojeżdżają, przerzucają się na inne ciągi albo SKM, albo coś.
Ale serio, nie sądzę, żebym kogokolwiek przekonał, więc i dyskutowanie nie ma sensu.