: 12 sty 2009, 0:09
Na Dworcu Centralnym nie ma dwóch przystanków w niemal każdej relacji, nie ma też czynnych trzech par relacji skrętnych. Innymi słowy kula w płot.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
No, nie da się ukryć. Albo uznamy czas za rozciągliwy, albo komuś musimy wtedy fazę ściąć. A ta okolica już stoi.Tm pisze:Z kilkukrotnie dłuższą drogą na przystanek nie można już nic zrobić, a wydłużenie fazy, aby przejeżdżały dwa składy naraz to chwila grzebania w skrzynce (teraz to dopiero uprościłem!).
Tam jest złożony algorytm, bodajże grupowy. To nie takie proste.Tm pisze:wydłużenie fazy, aby przejeżdżały dwa składy naraz to chwila grzebania w skrzynce (teraz to dopiero uprościłem! ).
Naprawdę nie da się wydłużyć fazy tramwajom jadącym od północy? Przecież gdy one dostają "czerwone", to samochody z północy wciąż wjeżdżają na rondo - więc kto ucierpiałby na wydłużeniu fazy dla tramwajów? Piesi?!Jarek pisze:Tam jest złożony algorytm, bodajże grupowy. To nie takie proste.Tm pisze:wydłużenie fazy, aby przejeżdżały dwa składy naraz to chwila grzebania w skrzynce (teraz to dopiero uprościłem! ).
Przecież o to w tym wszystkim chodzi.geograf pisze:Szybciej wychodzi mi dojazd metrem
Ale mi już zbrzydło metro!reserved pisze:Przecież o to w tym wszystkim chodzi.geograf pisze:Szybciej wychodzi mi dojazd metrem
Mówisz o rondzie Radosława vel Babka?Websterek pisze:W pewnej stacji TV, bądź Metrze ( gazecie ) widziałem / przeczytałem, że powodem zamontowania świateł na w/w rondzie były 3 kolizje w ciągu całego roku. Mogę się mylić, ale czy to jest racjonalny powód? Gdzie na innych skrzyżowaniach jest ich o niebo więcej, ale cóz...
Tak.Paweł D. pisze:Mówisz o rondzie Radosława vel Babka?
Pfff, rzeczywiście. Promując KM pozwalamy, aby taka 2, przejechała z jednej strony ronda na drugą w ciągu 5 min. z zegarkiem w ręku.zzz pisze:Powodem zampontowania swiatel, byly przejsci dla pieszych od arkadii, gdzie szedl ciagly strumien pieszych uniemozliwiajacy zgodny z przepisami zjazd z ronda dla samochodow.
Na szczęście nie są to częste sytuacje. Problemem jest wjazd na rondo od strony północnej.Pfff, rzeczywiście. Promując KM pozwalamy, aby taka 2, przejechała z jednej strony ronda na drugą w ciągu 5 min. z zegarkiem w ręku.
Nie mam nic przeciwko zapychaniu metra, maksymalizacji jego wykorzystania. Bardziej boli mnie, że tramwaje nie są atrakcyjne, nawet w tak krótkiej podróżyreserved pisze:Powiedz to tym, którzy na siłę chcą wpakować ludzi do metra.
To była decyzja polityczna, żeby tam powstała sygnalizacja świetlna. Niemniej z formalnego punktu widzenia natężenie ruchu na skrzyżowaniu (ruch pieszy i kołowy) samo w sobie wystarcza, żeby wykazać słuszność wprowadzenia sygnalizacji wg kryterium punktowego zawartego w "Czerwonej Księdze". Tym bardziej, że tam były jakieś zdarzenia drogowe.Websterek pisze:W pewnej stacji TV, bądź Metrze ( gazecie ) widziałem / przeczytałem, że powodem zamontowania świateł na w/w rondzie były 3 kolizje w ciągu całego roku. Mogę się mylić, ale czy to jest racjonalny powód? Gdzie na innych skrzyżowaniach jest ich o niebo więcej, ale cóz...
No i to mnie najbardziej dziwi. Czemu nie zażądano od inwestora budowy centrum h. budowy przejścia podziemnego? A jak już ono nie powstało, to czy nie można było przenieść przejścia przed przystanek (tzn. przesunąć 60m do przodu) i go osygnalizować (ale samo przejście, ronda już nie).Powodem zampontowania swiatel, byly przejsci dla pieszych od arkadii, gdzie szedl ciagly strumien pieszych uniemozliwiajacy zgodny z przepisami zjazd z ronda dla samochodow.
Dla mnie większym problemem od strony północnej jest brak koordynacji linii, niż odstanie dwóch faz świateł przy płotku przed Arkadią w godzinach najściślejszego szczytu.geograf pisze:Problemem jest wjazd na rondo od strony północnej.
Tym bardziej, że efekty mikrosymulacji różnych wariantów udowadniały, że przyniesie to bardzo duże korzyści (o ile pamiętam -porównywalne z budową przejścia podziemnego).Jarek pisze:No i to mnie najbardziej dziwi. Czemu nie zażądano od inwestora budowy centrum h. budowy przejścia podziemnego? A jak już ono nie powstało, to czy nie można było przenieść przejścia przed przystanek (tzn. przesunąć 60m do przodu) i go osygnalizować (ale samo przejście, ronda już nie).