Wojsko Polskie

Moderator: Szeregowy_Równoległy

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 20 wrz 2013, 14:58

KwZ pisze:Zwracam uwagę, że wojsko to nie urząd.
Zwracam uwagę, że zarówno Minister Obrony Narodowej, jak i Szef Sztabu Generalnego jako dowodzący wojskiem w czasie pokoju są organami administracji publicznej (zob. Z. Morawski, Status prawny Ministra Obrony narodowej i Szefa Sztabu generalnego. Analiza prawnoustrojowa, "Wojskowy Przegląd Prawniczy" 4/2011), a obrona narodowa jest działem administracji rządowej :)

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 20 wrz 2013, 17:30

Zapraszam do lektury Ustawy o ochronie informacji niejawnej, gdzie kwestia obronności jest jedną z głównych przesłanek wyłączenia jawności dokumentów. ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 20 wrz 2013, 17:53

Owszem. Pytanie, czy informacja, ile jest sekretarek generałów ma jakikolwiek wpływ na obronność. Nie każda kwestia dotycząca wojska ma związek z obronnością.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 20 wrz 2013, 20:21

Na stronie MONu masz spis generałów służby czynnej - i będziesz wiedział. :P

Nie spotkałem się jeszcze z jakąkolwiek służbą czy nawet urzędem administracji centralnej, który by prezentował takie dane. Więc nie rozumiem, czemu pod tym względem się czepiasz WP...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 20 wrz 2013, 21:45

Wolfchen pisze:Zapraszam do lektury Ustawy o ochronie informacji niejawnej, gdzie kwestia obronności jest jedną z głównych przesłanek wyłączenia jawności dokumentów. ;)
Ochrona informacji niejawnych w wojsku polskim.. nie rozbrajaj mnie :D
Większość strategicznych baz wojskowych w tym kraju (że o mniejszych jednostkach nie wspominając) pilnowana jest przez agencje ochrony, gdzie często zatrudnia się emerytów i rencistów. A jedynym wyposażeniem tych "ochroniarzy" jest często gaz pieprzowy, w porywach paralizator.
Desant kilku grup specjalnych z obcego kraju, materiały wybuchowe, skoordynowana akcja, i w ciągu 15 minut wszystkie elitarne bazy w tym dziwnym kraju (łącznie z bazami lotniczymi) stają się kupą gruzu i zniszczonego żelastwa.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 20 wrz 2013, 22:19

Frencher pisze:Ochrona informacji niejawnych w wojsku polskim.. nie rozbrajaj mnie
Formalnie jest. Zresztą sam musiałem sobie poświadczenie wyrobić (ach, ta kilkunastostronna ankieta).
Frencher pisze:Większość strategicznych baz wojskowych w tym kraju (że o mniejszych jednostkach nie wspominając) pilnowana jest przez agencje ochrony, gdzie często zatrudnia się emerytów i rencistów.
I to jest patologiczne.
Frencher pisze:A jedynym wyposażeniem tych "ochroniarzy" jest często gaz pieprzowy, w porywach paralizator.
Muszą być uzbrojeni, w etatcie zawsze mają wpisaną broń służbową - zresztą bez licencji nie zatrudnią nikogo. Choć poziom dyscypliny i wyszkolenia tych SUFO jest delikatnie mówiąc katastrofalny.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Frencher
Zgryźliwy Tetryk
Posty: 2390
Rejestracja: 21 gru 2005, 23:42

Post autor: Frencher » 20 wrz 2013, 22:26

Możesz wierzyć lub nie, ale mam w swojej nieco dalszej rodzinie osoby, które pracują jako ochrona jednostek wojskowych w swoich rejonach zamieszkania (okolice Warszawy).
Jak czasami posłucham jak to w praktyce wygląda... szkoda gadać. Do dzisiaj jeszcze pamiętam jak 2 czy 3 lata temu na noce w wakacje chodzili "pilnować" nastoletni synowi jednego z moich dalekich wujków. Jakby coś się działo to mieli dzwonić... A ci co byli wpisani oficjalnie w grafik, to siedzieli na innych obiektach cywilnych.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 20 wrz 2013, 22:31

Ależ ja doskonale wiem, jakie wałki przechodzą. Byłem służbowo w pewnej jednostce pod Warszawą, to na wartowni był jeden(!) ochroniarz, który mnie wpuścił bez wystawiania przepustki, na podstawie legitymacji podoficerskiej... 8-(
Frencher pisze:Do dzisiaj jeszcze pamiętam jak 2 czy 3 lata temu na noce w wakacje chodzili "pilnować" nastoletni synowi jednego z moich dalekich wujków.
Podmianki to niestety plaga. Generalnie SUFO ma podejście, jakby pilnowało krów w stodole. A podobno jest projekt całkowitego przejęcia przez SUFO większości wart i rozformowania OWC (tam, gdzie funkcjonują). Tzw. oszczędności, szkoda, że na bezpieczeństwie...
Frencher pisze:A ci co byli wpisani oficjalnie w grafik, to siedzieli na innych obiektach cywilnych.
To tak jak z bronią - w etacie jest, a że akurat jest używana np. przez konwój bankowy, to "wypadek przy pracy" - i tak nikt tego nie sprawdza, a w.o.p. względem cywili ma praktycznie zerowe możliwości egzekwowania przepisów, bo wszystko i tak idzie przez komendanta ochrony.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 20 wrz 2013, 23:55

Wolfchen pisze:Na stronie MONu masz spis generałów służby czynnej - i będziesz wiedział. :P
Ale ja nie chcę znać listy generałów w służbie czynnej, tylko chcę wiedzieć, ile mają sekretarek... pardon - adiutantów. Nie który ma kogo, tylko ilu jest adiutantów.
Wolfchen pisze: Nie spotkałem się jeszcze z jakąkolwiek służbą czy nawet urzędem administracji centralnej, który by prezentował takie dane.
Nie oczekuję, że wojsko powiesi taką informację w internecie - oczekuję jedynie, że mi ją poda, jak będę tego żądał. A skoro, jak mówisz, etaty są niejawne, to mi nie poda.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 21 wrz 2013, 0:02

bepe pisze:Ale ja nie chcę znać listy generałów w służbie czynnej, tylko chcę wiedzieć, ile mają sekretarek... pardon - adiutantów.
Dokładnie tyle samo, ilu jest generałów. Weź tylko pod uwagę, że część z tych adiutantów pełni jednocześnie obowiązki szefa kancelarii.
bepe pisze:Nie oczekuję, że wojsko powiesi taką informację w internecie - oczekuję jedynie, że mi ją poda, jak będę tego żądał.
Wystosuj pismo do MONu o dostęp do informacji publicznej, bez tego się nie przekonasz.
bepe pisze:A skoro, jak mówisz, etaty są niejawne, to mi nie poda.
Etaty są niejawne (poprzez "etat" rozumiem wykaz stanowisk w danej JW i ich opis), ale może jakieś zbiorcze dane liczbowe Ci podadzą.

:arrow: Swoją drogą, adiutanci mają kupę roboty, zaś ja bym się zastanowił nad potrzebą funkcjonowania oficerów politycznych wychowawczych, którzy w czasach zsw zajmowali się podnoszeniem morale wśród poborowych, a teraz właściwie nie mają jakichś unikalnych właściwości - lepiej na ich miejsce by było zatrudnić psychologów.

[ Dodano: Sob 21 Wrz, 2013 00:06 ]
a/p TALENT pisze:Jak to w wojsku bywa, są tam zawsze specyficzne klimaty, nie do strawienia dla cywili.
Oj, zgadzam się. A jak przyjdzie cywil do wojska, to znowu jest nie do strawienia dla "trepów", dopóki się go nie ułoży ;)
a/p TALENT pisze:Co do pomysłu reaktywowania okrojonej do 3 miesięcy zsw, to Wolfchen ma bardzo pragmatyczne i sensowne poglądy, zbliżone do moich przemyśleń.
Pragmatyzm to podstawa, trzeba wypośrodkować zamierzenia i możliwości. Obecne pole walki jest zinformatyzowane i wszędzie jest kupa elektroniki, nie wyszkoli się dobrego żołnierza w rok (a nawet jakby, to i tak będzie to nieprzydatne, bo zmiany są za często). A w 3 miesiace można wyrobić pewne nawyki, które będą procentować w przyszłości, gdyby zaszła potrzeba używacia wojska (bez względu, czy w P, K czy W), choćby przy powodzi...

Na początek by wystarczyło, żeby 3-miesięczna służba była dla ochotników, a jednocześnie wprowadzić wymóg wylegitymowania się podstawowym przeszkoleniem wojskowym przy ubieganiu się do pracy w instytucjach państwowych (o służbach oczywiście nie wspominam, tam to powinien być bezwzględny wymóg) - oczywiście dla osób, które dostały kategorię A. Co do kategorii jeszcze, przywróciłbym kategorię C, przeznaczoną dla osób, które się nie kwalifikują na kategorię A, ale też szkoda im dawać D. Z przeznaczeniem nie w pole, tylko do logistyki, administracji, etc.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ctl83
Posty: 229
Rejestracja: 24 mar 2006, 19:49
Lokalizacja: Wola

Post autor: ctl83 » 21 wrz 2013, 8:06

Wolfchen pisze:lepiej na ich miejsce by było zatrudnić psychologów.
O właśnie przypomniałeś mi o co chciałem zapytać :smile:
Moja koleżanka, absolwentka psychologii poszła do wojska z zamiarem bycia psychologiem. Dlaczego zamiast wykorzystać jej umiejętności została skierowana na stanowisko (nie wiem jak to się nazywa poprawnie) takiego "zwykłego żołnierza" czyli bieganie z karabinem, krzyczenie na młodych żołnierzy? Spowodowało to tyle, że po kilku latach służby z tego co zdobyła na studiach nic już nie pamięta, a obecnie "uciekła" na urlop macierzyński.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 22 wrz 2013, 0:14

Służby mundurowe mają jakieś takie dziwne zasady, ze każdego trzeba najpierw przegonić przez poligon/ulicę, żeby potem pozwolić ludziom zajmować się tym, na czym się znają. Na przykład każdy policjant MUSI odbębnić bodaj dwa lata jako tzw. krawężnik, nawet jeśli jest informatykiem i idzie do policji, żeby służyć właśnie jako informatyk. Czemu to ma służyć - nie rozumiem.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 22 wrz 2013, 2:22

Wracamy do Fikowej koncepcji prania mózgów. Bo biegły ds wypadków komunikacyjnych, jeśli chciałby pracować w stołecznym WRD, też musi popierdzielać jako krawężnik, bo bez tego nie będzie godzien munduru i pracy zgodnej z jego umiejętnościami, doświadczeniem i wykształceniem. Chociaż w KSP okres krawężnikowania skrócono, ale szkoła dalej pozostaje. Nikt nie wie po co.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Stary Pingwin
Posty: 6033
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 22 wrz 2013, 13:20

A na szkółce normalna unitarka, jak kiedyś- czołganie z pełzaniem, okopywanie w pozycji leżącej. W takim Słupsku czas zatrzymał się 30 lat temu.
miłośnik 13N

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 22 wrz 2013, 14:39

ctl83 pisze:Moja koleżanka, absolwentka psychologii poszła do wojska z zamiarem bycia psychologiem. Dlaczego zamiast wykorzystać jej umiejętności została skierowana na stanowisko (nie wiem jak to się nazywa poprawnie) takiego "zwykłego żołnierza" czyli bieganie z karabinem, krzyczenie na młodych żołnierzy?
Poszła na kurs oficerski we Wrocławiu w swojej specjalności? Czy po prostu poszła do WKU i dostała skierowanie do JW i tam sobie powoli awansowała? Bo to zasadnicza różnica - oficerowie w korpusach m.in. 40, 46, 48, 52 nie są co do zasady wyznaczani na etaty d-ców plutonów. A psycholog to w wojsku tylko oficer - 40E 01 do 07 lub 52C 01 do 02, więc żeby je zająć, trzeba w cywilu zrobić magisterkę z psychologii i potem SO na WSO WL...

Ostatecznie mogła dostać przydział niezgodny z SW, ale to aż takie częste nie jest...
bepe pisze:Służby mundurowe mają jakieś takie dziwne zasady, ze każdego trzeba najpierw przegonić przez poligon/ulicę, żeby potem pozwolić ludziom zajmować się tym, na czym się znają.
To nie są dziwne zasady, tylko krótka piłka - chcesz być żołnierzem/funkcjonariuszem, to musisz odsłużyć swoje. Jak nie chcesz odwalać krawężnikowania czy poligonów - idź na etat cywilny, też są.
Mundur zobowiązuje do czegoś, w razie K czy W nikt nie będzie patrzył, kto ma jaką specjalizację, tylko może być krótkie "kapitan jest niedysponowany, przejmijcie poruczniku dowództwo"... I co taki specjalista wtedy zrobi? Od pracownika cywilnego nikt przejmowania dowództwa nie może wymagać, od żołnierza - może. I dotyczy to wszystkich, oprócz duchowieństwa (dlatego jestem stanowczo przeciwny nadawaniu w korpusie duchownych jakichkolwiek stopni wojskowych - jak już muszą, niech noszą mundury bez dystynkcji).
bepe pisze:Na przykład każdy policjant MUSI odbębnić bodaj dwa lata jako tzw. krawężnik, nawet jeśli jest informatykiem i idzie do policji, żeby służyć właśnie jako informatyk.
Zwykle pół roku albo rok, nie pamiętam dobrze. Jak chce być policjantem ze specjalizacją informatyk, to musi być przede wszystkim policjantem - a więc znać realia służby patrolowej, technik interwencyjnych, wypełniania papierów, etc. Jak chce być informatykiem i pracować w Policji - może jako pracownik cywilny, bez stopnia, munduru i uprawnień mundurowych.
bepe pisze:Czemu to ma służyć - nie rozumiem.
Wyszkoleniu danego kandydata - nauczeniu podstaw głównego rzemiosła (bo najpierw jest się żołnierzem, a potem dopiero specjalistą w określonej dziedzinie), odbyciu odpowiedniej praktyki, nauczeniu dowodzenia (nie dotyczy szeregowych), podejmowania decyzji, odpowiedzialności, dyspozycyjności i wpojenia tego, że żołnierzem/policjantem jest się całą dobę, a nie tylko w czasie pracy. Tym się właśnie rózni służba od pracy...
Szeregowy_Równoległy pisze:Bo biegły ds wypadków komunikacyjnych, jeśli chciałby pracować w stołecznym WRD, też musi popierdzielać jako krawężnik, bo bez tego nie będzie godzien munduru i pracy zgodnej z jego umiejętnościami, doświadczeniem i wykształceniem.
Jak wyżej - pracować może jako cywil, służyć jako policjant nie może bez odbębnienia szkolenia i praktyk. Bo być świetnym biegłym to jedno, ale żeby służyć musi także znać typowo policyjny fach.
Stary Pingwin pisze:A na szkółce normalna unitarka, jak kiedyś- czołganie z pełzaniem, okopywanie w pozycji leżącej.
Podstawy podstaw, to powinien umieć każdy żołnierz, bez względu na stopień i specjalność wojskową. Dlatego się to nazywa unitarką.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ