Strona 28 z 112

: 06 lis 2008, 14:22
autor: Patryk2222
FAKT pisze:Zobacz jak nas upodliłeś!
Fakt, PS, 06-11-2008

Komunikacyjna katastrofa w metrze po otwarciu trzech ostatnich przystanków! Szef ZTM Leszek Ruta nie kupił pociągów metra na czas. Przez niego po otwarciu Młocin jeździmy w nieludzkim ścisku.

Leszek Ruta (51 l.), szef Zarządu Transportu Miejskiego, nic sobie z tego nie robi. Pociągów metra jest za mało, przyjeżdżają zbyt rzadko, a pasażerów przybywa.
Dziś dziennie jest ich niemal 0,5 miliona! Na domiar złego nie wiadomo, kiedy pojedziemy świeżo kupionymi rosyjskim wagonami, które miały rozładować tłok. - To jakiś horror! Jak tak dalej pójdzie, to będzie trzeba kupować od koników miejsce stojące w pociągu - kpi z głupoty biurokratów z ZTM Jerzy Nowak (50 l.) z Żoliborza.
Bo jak inaczej nazwać zachowanie Leszka Ruty, który nie dopilnował zakupu wagonów przed otwarciem I linii. Nie podpisał też umowy wieloletniej z Metrem. Spółka nie może przez to liczyć na kredyt bankowy na zakup dodatkowych wagonów. - Robimy wszystko, by rozładować tłok - przekonuje Igor Krajnow (29 l.) z ZTM. - Umowa z metrem jest przygotowywana. Pozwoli to na zakup nowych pociągów dodaje. Szkoda, że ZTM nie pomyślał o tym wcześniej.
Szkoda gadać, poziom tych gazet robi się coraz gorszy ](*,)

: 06 lis 2008, 14:33
autor: KwZ
Raczej szkoda cytować.

: 06 lis 2008, 14:35
autor: Paweł_K
Patryk2222 pisze:Szkoda gadać, poziom tych gazet robi się coraz gorszy ](*,)
Jak to mówią, nie można stracić czegoś, czego się nigdy nie miało ;)

: 06 lis 2008, 15:40
autor: przewoz
Patryk2222 pisze:FAKT napisał/a:
Zobacz jak nas upodliłeś!
Litości. Najgorsze, że ci co to czytają - wierzą w to!

: 06 lis 2008, 16:09
autor: Nazgul
rubeus pisze:No i podstawowa kwestia - jeśli skrócą do Pl. Wilsona, to wbrew pozorom tłok się nie zmniejszy, ale zrobi się jeszcze większy. Jak Tarchomin właduje się do 'normalnego' pociągu, który na Marymoncie będzie pojawiał się rzadziej niż dziś, to na Pl.Wilsona, nie da się wsiąść. Efekt będzie taki, że ludzie i tak będą zostawać na peronach.
Oczywiście, że tak. Zacznijmy od tego, że ten pociąg z Młocin, który pojawi się po "luce" dla pociągu skróconego, będzie już nie zabieralny na Marymoncie. Ostatnio zaobserwowałem na Słodowcu, iż pociąg odjeżdżający z następstwem 3.49 był bardzo zapełniony (było na oko 75-80% miejsc stojących zajętych), a w przypadku skróconych kursów to pewnie byłoby 5 min. i nie widzę możliwości, żeby cały Tarchomin na Marymoncie się wtedy zabrał.
Efektem całej tej zabawy będzie to, iż skład z Wilsona będzie bardzo luźny, a za nim nabite do granic możliwości z dużymi następstwami następne z Młocin, w efekcie część pasażerów z Ratusza i tak będzie być może musiała czekać na następny skład z Wilsona, a rozkoordynuje nam się bardziej całe metro.

[ Dodano: Czw 06 Lis, 2008 16:12 ]
Jedyny sens widziałbym w skróceniu do Słodowca, ale wtedy znowuż zysk czasowy byłby niewielki.

: 06 lis 2008, 17:58
autor: MeWa
Kra pisze:zaś część ludzi czeka na tramwaj do Huty - co przyznaję jest lekko zaskakujące - dokąd oni jadą, nie wiem ?
do metra
Kra pisze:To po jakiego gwinta wymusza się korzystanie z metra jak zapomina się o zakupie odpowiedniej liczby wagonów - przewóz osób w szczycie rannym zaczyna odbywać się w urągających warunkach.
nowe pociągi przyczynią się do poprawy sytuacji, tylko zejście do 2 minut jest nieralne i tyle.
Rosa pisze:A może metro zdołaloby w koncu zmniejszyć te utrzymywane na absurdalnie wydokim poziomie rezerwy?
w tej chwili ponad 81% pociągów na liczbę posiadanych składów jeździ w szczycie, co złym wynikiem nie jest

: 06 lis 2008, 18:49
autor: Teokryt
Kra pisze:przewóz osób w szczycie rannym zaczyna odbywać się w urągających warunkach.
Panie druga Japonia, Takiego tłoku w Metrze nie widziałem i więcej nie zobaczę.
Jak ktoś powie spadaj do tramwaju czy do autobusu.. rano żaden autobus ani spowolniony tramwaj nie pokonaj tej trasy w czasie 3x dłuższym niż przejazd Metr.
Najgorzej było na odcinku Świętokrzyska -
M. Politechnika. Tragedia po prostu.
Naziemne tramwaje się wloką od przystanku do świateł i od świateł do przystanku, linie przyśpieszone jeżdżą super często i stadami...

tramwajów się przecież przyspieszyć nie da.
A orki w mieście były takie że pieszo prześcignąłem E-2 na 3 przystankach, podobnie jak 119 od Borowieckiej do Sobieskiego.
Dlatego jak chce sie ludzi ładować do metra to niech ono jeździ w warunkach nieprzypominających pociągów jednokierunkowych z okresu II WŚ.

: 06 lis 2008, 19:01
autor: Nazgul
MeWa pisze:w tej chwili ponad 81% pociągów na liczbę posiadanych składów jeździ w szczycie, co złym wynikiem nie jest
Tzn ile liczbowo jest tych pociągów w rezerwie i po co?

: 06 lis 2008, 19:26
autor: MeWa
Teokryt pisze:Panie druga Japonia, Takiego tłoku w Metrze nie widziałem i więcej nie zobaczę.
faktycznie, w takim razie mało widziałeś.
Nazgul pisze:Tzn ile liczbowo jest tych pociągów w rezerwie i po co?
to nie jest właściwy temat. A po to, bo pociągi też się psują i mają ściśle określony harmonogram przeglądów.

: 06 lis 2008, 20:30
autor: Teokryt
MeWa pisze:faktycznie, w takim razie mało widziałeś.
Jechałem 7:40. nie musiałem sie trzymać, wciągnąłem brzuch nogami ruszać nie mogłem?
Czy Standardem zatłoczenia byłoby gdyby pasażerowie wysterowali poziomo trzymała się rurek i wisieli ad pasażerami tudzież z drzwi wystawały by różne ludzkie szczątki? bo niewiele brakowało a ja byłem wciśnięty w drzwi robiąc za glonojada ciągle obawiać sie czy siła dekompresującego sie tłumu nie wypchnie mnie razem z drzwiami podczas jazdy. Poza tym dlaczego pociąg hamował w połowie trasy jak nigdy?
Ile osób wchodzi do jednego wagonu metra?

: 06 lis 2008, 21:11
autor: MeWa
Teokryt pisze:glonojada
nie obrażaj forumowiczów :D
Teokryt pisze:Ile osób wchodzi do jednego wagonu metra?
tyle, ile się wepcha... Nominalna pojemnośc pociągu alstmowskiego to 1454 osoby. Z kolei pociąg nominalna pojemność jednego wagonu w składzie rosyjskim to 200 osób.
Pociąg hamował widocznie dlatego, że szlak był zajęty, zadziałał SOP bądź też było np. czasowe ograniczenie prędkości.

: 06 lis 2008, 21:19
autor: jacek
Teokryt pisze:Jechałem 7:40. nie musiałem sie trzymać, wciągnąłem brzuch nogami ruszać nie mogłem?
Czy Standardem zatłoczenia byłoby gdyby pasażerowie wysterowali poziomo trzymała się rurek i wisieli ad pasażerami tudzież z drzwi wystawały by różne ludzkie szczątki? bo niewiele brakowało a ja byłem wciśnięty w drzwi robiąc za glonojada ciągle obawiać sie czy siła dekompresującego sie tłumu nie wypchnie mnie razem z drzwiami podczas jazdy.
Polepszenia warunkow podrozowania tym super-nowoczesnym metrem, budowanym 25 lat, to sie raczej nie spodziewaj, ale pogorszenia, to mozesz być pewien (-(

: 06 lis 2008, 21:28
autor: MeWa
Jak zawsze niezwykle fachowy komentarz :roll:

: 06 lis 2008, 22:42
autor: fik
Czym różni się tłok w metrze od tłoku w autobusie/tramwaju?

: 06 lis 2008, 22:44
autor: Glonojad
Większy tłok w metrze jest przyjmowany za dopuszczalny niż w komunikacji naziemnej? :p

No i jakiś tam ułameczek pasażerów ma problemy z klaustrofobią. Większy ułamek ma problemy z pokonywaniem różnic wysokości, ale to nie jest odpowiedź akurat na pytanie o tłok (no, chyba, że kogoś tłok ze schodów zepchnie). I to by było tyle.