http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/51,3 ... 9.html?i=0


Fot. pochodzą ze strony ztm.waw.pl
Moderator: Wiliam



Czas oczekiwania na cokolwiek na przystanku Rondo Daszyńskiego nie jest na tyle długi, żeby nie można było go spędzić stojąc. No i podczas złych warunków pogodowych, czyli wtedy, kiedy ta wiata powinna być najbardziej potrzebna, więcej osób się schowa jak nie ma długiej ławki.rhemek pisze:I ta lawka na 30 % dlugosci. Zmieszcza sie tam max 3 osoby i to scisku. Nonsens.
Ale wiesz, że to nie jest jedyna lokalizacja, w której taka wiata ma się znajdować...?Szeregowy_Równoległy pisze:Czas oczekiwania na cokolwiek na przystanku Rondo Daszyńskiego nie jest na tyle długi, żeby nie można było go spędzić stojąc.
Bzdura, to żaden błąd. Błędem jest nieopracowanie jednolitego systemu informacji pasażerskiej w oparciu o Frutigera, który miałby zastosowanie zarówno na tablicach liniowych, wyświetlaczach elektrodechowych, ulotkach, rozkładach jazdy, stronie internetowej, słupkach, wiatach i w kampaniach informacyjnych oraz, co najważniejsze, obejmowałby wszystkie środki transportu od autobusów po pociągi KM i WKD.osa pisze:Zgadzam się, że wprowadzanie nowej czcionki w numeracji linii i nazwach przystanków to błąd, który potęguje i tak już duży bałagan w przestrzeni miasta.
Emyl pisze:Zwracam jeszcze uwagę na to, jak beznadziejnie nieczytelne są numery linii - zlewają się niemalże w jeden ciąg. Mimo że ogółem wiata wydaje się spoko, informacja pasażerska jest tragiczna i psuje efekt. Ni to designerska, ni to funkcjonalna, o spójności brandingowej już nie wspomnę.

No trzeba by coś pomyśleć w tej sprawie... Ale szczerze powiem, że działanie na zasadzie zaprojektowania wyłącznie takiej, nazwijmy to "winiety" przystankowej, byłoby wbrew idei, którą opisałem w poprzednich postach. Tu trzeba zrobić ogromny wielopłaszczyznowy projekt uwzględniając mnóstwo danych, a ja nie mam na to ani czasu, ani (co gorsza, obawiam się) kompetencji.MZ pisze:Zgadza się. Dorabianie paska na dole "na wszelki wypadek" (gdyby trzeba było umieścić tam napis NA ŻĄDANIE) jest jakimś nieporozumieniem, bo dotychczas to właśnie taki pasek pozwalał odróżnić numer na przystanku warunkowym od numeru na przystanku zwykłym. Jakakolwiek obwódka jest konieczna! Emyl, Ty zawsze w takich przypadkach miałeś dobre pomysły - zaproponuj coś komu trzeba, póki jeszcze nie jest za późno
. Poza tym - czy od teraz brygady przystankowe będą jeździły z podwójnymi zestawami naklejek? Bo coś czuję, że przy pierwszym lepszym objeździe dowalą obok nowych naklejek stary wzór numeru linii i wtedy będzie to wyglądało tragikomicznie. Jeśli chodzi o nazwę przystanku, to podoba mi się pisanie jej w taki sposób, a nie wyłącznie wielkimi literami. Przed tą nazwą powinno być jednak standardowe kwadratowe logo ZTM i nic więcej. Napis "bus" lub "tram" powinny być natomiast umieszczone przed naklejkami z numerami linii (zwłaszcza na wspólnych przystankach byłoby to dobrym rozwiązaniem).
Tak, czy inaczej, zgroza...Wiliam pisze:A ja jestem ciekawy na ile oznaczenie tej wiaty to zapowiedź nowego systemu oznaczeń, a na ile ona jest po prostu częścią stacji metra i jej oznaczeń. Po prostu wydaje mi się że to prowizorka, czy rozwiązanie jednostkowe, a nie nie docelowe.