No daj spokój... Przecież trzeba by było zrobić nową rozmiarówkę mundurów. Albo niedajbożeniedajboże wręcz nowy krój mundurów. Wiesz ile to by kosztowało?fik pisze:No i w ten sposób służby mundurowe tracą szanse na zatrudnienie wybitnego informatyka tylko dlatego, że ten nie ma nogi. Albo jest otyły.
Wojsko Polskie
Moderator: Szeregowy_Równoległy
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
No dokładnie... To samo w wojsku - każdy żołnierz ma unitarkę, włącznie z lekarzami (chyba tylko duchowieństwo nie jest gonione po poligonie), żeby np. potrafił przejść pod ostrzałem w jednym kawałku z zachowaniem życia.TOMEK pisze:Nie pomyślałeś o tym, że taki przysłowiowy policyjny informatyk po to przechodzi szkolenie i służbę na ulicach tak jak inni po to, że chociażby jak będzie wracał po pracy do domu to może się zdarzyć jakaś sytuacja, w której powinien umieć zareagować jak policjant z prewencji![]()
No właśnie tego nie można zmieniać. Funkcjonariusz to funkcjonariusz a pracownik to pracownik. Ty stawiasz znak równości między pracownikiem a funkcjonariuszem - na co ja się zgodzić nie mogę. Tak się składa, że pracowałem w cywilu, teraz służę. I widzę różnicę. Ludzie od osoby w mundurze wymagają więcej, niż od pierwszego lepszego cywila.bepe pisze:Ale przecież
Mylisz się. Służby mundurowe wychodzą z założenia, że każdy mundurowy musi mieć pewną podstawową wiedzę.bepe pisze:Właśnie służby mundurowe opierają się, mam wrażenie, na dość dziwnym założeniu, że podstawą ich istnienia jest mięso armatnie, które musi szybko biegać i sprawnie czołgać się po poligonie.
Wg mnie nie musi. Szkolenie teoretyczne dajmy na to pół roku i pół roku na ulicy.bepe pisze:To jest jakiś argument, ale czy do tego celu musi przez rok patrolować ulice?
Rok się wziął z tego, że po roku policjant może dostać belkę na pagon.
Również uważam, że tacy ludzie są potrzebni w służbach - i jak najbardziej mogą, na etacie cywilnym. Mundur i odznaka to nie szpan, to zobowiązanie - mundurowy jak zobaczy (nawet w czasie urlopu) np. demolujących przystanek, to musi zainterweniować. Po to np. policjanci z dłuższym stażem (o ile się to nie zmieniło) dostają broń służbową do przechowywania w domu.bepe pisze:Są ludzie, którzy zupełnie nie nadają się do służby na ulicy, ale są policji potrzebni - uważam, że takich ludzi nie powinno się ganiać po ulicach tylko dlatego, że "służby mundurowe mają swoją specyfikę".
1. Nic nie tracą - są etaty cywilne.No i w ten sposób służby mundurowe tracą szanse na zatrudnienie wybitnego informatyka tylko dlatego, że ten nie ma nogi.
2. Osobiście znam kaprala bez ręki, w służbie czynnej - ma kategorię Z/O i służy jako instruktor.
Sorry, ale funkcjonariusz musi być sprawny. Są otyli, któzy sobie radzą na egzaminie sprawnościowym. Zresztą, jak wiesz, ja nie mam atletycznej postury, a z ostatniego egzaminu WF mam nawet 4 (jedyne, co zawaliłem, to podciągnięcia na drążku)fik pisze: Albo jest otyły.
Drony są przereklamowane przez koncerny zbrojeniowe. Popytaj chłopaków, którzy wrócili z misji, jak bardzo "niezawodna" jest elektronika w Afganistanie np... Zresztą, palnie atomówka albo inny impuls elektromagnetyczny i po elektronice.Rosa pisze:Przecież do sterowania takim dronem lepiej sie bedzie nadawał pryszczaty słabowity nastolatek który całe swoje życie spedzil na grach niż macho który uczył sie przezycia w dżungli.
Od tego są plastiki (PCW - pracownik cywilny wojska).Rosa pisze:Istnieje coraz wiecej stanowisk w wojsku ktore nie powinny wymagać unitarki, musztry
Jest. Sorry, mnie denerwuje, jak przyjdzie jakiś nowy i się nawet zameldować poprawnie nie umie... A potem są kwiatki typu "szeregowy Nowak prosi o zezwolenie na opuszczenie sali"...Rosa pisze:czy musztra tak naprawde jest jeszcze w ogole potrzebna?
Jeszcze się zdarzały podczas II WŚ, a obecnie w państwach trzeciego świata się zdarzają.Rosa pisze:Masowe szturmy wyszly chyba z uzycia tak gdzies podczas I wojny światowej
Przyszłość wojska? Ja bym brał pod uwagę przyszłość Polski. Obecnie nie jesteśmy w stanie wygrać z żadnym z potencjalnych agresorów, więc co nam zostaje? System szwajcarski, a do tego potrzeba praktycznie tylko unitarki.Rosa pisze:Weźmy pod uwagę przyszlosc wojska.
A na roboty naziemne i drony z niskiego pułapu - RPG z przeszkolonym podstawowo strzelcem.a/p TALENT pisze:Najlepszym / najtańszym / lekarstwem na drony jest poczciwa armatka p-lot 2x23 mm / Pilica / ze zgraną obsługą.
Bzdury gadasz... W Szwajcarii patriotyzm jest wpajany od małego i tam "oczywistą oczywistością" jest mundur i karabin w szafie. Ale do tego trzeba świadomego społeczeństwa, które poczuwa się do obowiązków względem swojej społeczności. I to procentuje, nikt Szwajcarii nawet nie zechce napadać, bo poniósłby klęskę.MichalJ pisze:W referendum głosują ci, którzy już w wojsku byli i nie odpuszczą, żeby młodym dowalić to samo.
Rozmiarówka mundurów wz.2010 jest bardzo uniwersalna. Nawet na taką tyczkę jak ja jest właściwy rozmiar.hafilip84 pisze:Przecież trzeba by było zrobić nową rozmiarówkę mundurów. Albo niedajbożeniedajboże wręcz nowy krój mundurów.
...o ile nie miały plecaka. Bo jak masz plecak, to kapral za przyciśnięcie protegowanego może wylecieć.fik pisze:Otyłe generały były przyjmowane do wojska jako szczupli szeregowcy i przeszli to samo kocenie, co reszta
PS. Kocenie to był element fali, który przyszedł ze wschodu. Za moich czasów (schyłek ZSW) praktycznie na wymarciu, bo zawodowi podoficerowie trzymali za mordy "dziadków", żeby ich nikt nie posądził o burdel na kompanii - inaczej pojmowany, niż w "Samowolce".
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
E, atomówka to nie ten wymiar konfliktu.Wolfchen pisze:Drony są przereklamowane przez koncerny zbrojeniowe. Popytaj chłopaków, którzy wrócili z misji, jak bardzo "niezawodna" jest elektronika w Afganistanie np... Zresztą, palnie atomówka albo inny impuls elektromagnetyczny i po elektronice.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
I w tej sytuacji twierdzisz, ze prowadzenie śledztw można powierzyć niefunkcjonariuszowi?Wolfchen pisze: Funkcjonariusz to funkcjonariusz a pracownik to pracownik. Ty stawiasz znak równości między pracownikiem a funkcjonariuszem - na co ja się zgodzić nie mogę. Tak się składa, że pracowałem w cywilu, teraz służę. I widzę różnicę. Ludzie od osoby w mundurze wymagają więcej, niż od pierwszego lepszego cywila.
A co ma ich przyciągać do pracy w służbach mundurowych na etacie cywilnym? Prestiżu zero, sznura panien brak, a zarobki kilka razy mniejsze niż na rynku.Wolfchen pisze:Również uważam, że tacy ludzie są potrzebni w służbach - i jak najbardziej mogą, na etacie cywilnym.
O, to określenie ładnie pokazuje, jak traktuje się pracowników cywilnych w służbach mundurowych.Wolfchen pisze:
Od tego są plastiki (PCW - pracownik cywilny wojska).
No to rzeczywiście niepodważalny argument na niezbędność musztry.Wolfchen pisze:Jest. Sorry, mnie denerwuje, jak przyjdzie jakiś nowy i się nawet zameldować poprawnie nie umie...
Ładnym salutowaniem przed panem oficerem?Wolfchen pisze:Ale dla mnie noszenie munduru to wyróżnienie, na które trzeba sobie zapracować
Aha. Czyli bycie funkcjonariuszem zobowiązuje, ale nie wszystkich tak samo.Wolfchen pisze:Bo jak masz plecak, to kapral za przyciśnięcie protegowanego może wylecieć.
Jak najbardziej, o ile nadzór pełni funkcjonariusz.bepe pisze:I w tej sytuacji twierdzisz, ze prowadzenie śledztw można powierzyć niefunkcjonariuszowi?
Nie mów mi, że mundur to jecyna zachęta służby państwubepe pisze:A co ma ich przyciągać do pracy w służbach mundurowych na etacie cywilnym?
Sznura panien nie zaobserwowałem, ani w czarnych, ani w zielonychbepe pisze:Prestiżu zero, sznura panien brak, a zarobki kilka razy mniejsze niż na rynku.
Musztra to nie tylko meldowanie. To zespolenie pododdziału, nauka dyscypliny. Czy ja mam Ci zrobić przemowę jak na pododdziale podczas wcielenia?bepe pisze:No to rzeczywiście niepodważalny argument na niezbędność musztry.
Jestem podoficerem, dla porządku.bepe pisze:Ładnym salutowaniem przed panem oficerem?
Nie, zapracować sprawnością fizyczną i zaczęciem od najgorszej roboty w danym fachu, żeby pojąć podstawy.
Niestety tak. I to jest jeden z raków toczących profesje mundurowe w tym kraju.bepe pisze:Aha. Czyli bycie funkcjonariuszem zobowiązuje, ale nie wszystkich tak samo.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Od pełnienia nadzoru nad śledztwem jest prokurator, a nie funkcjonariusz.Wolfchen pisze:
Jak najbardziej, o ile nadzór pełni funkcjonariusz.
A czy ja napisałem, że są? Nie. Niższe zarobki w służbach mundurowych rekompensuje się innymi przywilejami, których... ekhem... "plastiki" nie mają.Wolfchen pisze:A zarobki i mundurowych nie są wielkie.
A to już twój problemWolfchen pisze:Sznura panien nie zaobserwowałem, ani w czarnych, ani w zielonych![]()
Dawaj. Chętnie się dowiem, jakie to ważkie treści się przekazuje nowo przyjmowanym.Wolfchen pisze:Czy ja mam Ci zrobić przemowę jak na pododdziale podczas wcielenia?
Nie znam się na stopniach wojskowych, ale gratulujęWolfchen pisze:
Jestem podoficerem, dla porządku.
Przecież właśnie o tym piszę, że w ten sposób eliminuje się najlepszych. Tylko w imię zasady, ze każdy musi "zapracować" sprawnością fizyczną.Wolfchen pisze: Nie, zapracować sprawnością fizyczną i zaczęciem od najgorszej roboty w danym fachu, żeby pojąć podstawy.
Przecież nie chodzi o treści, tylko o sposób ich przekazywania. Ekspresyjność wypowiedzi.bepe pisze: Dawaj. Chętnie się dowiem, jakie to ważkie treści się przekazuje nowo przyjmowanym.
Wolfchen, popatrz na to z trochę innej strony. Żeby zostać w czymś najlepszym, potrzeba praktykować. Dużo. A jak się już jest wysoko, to trzeba także dużo pracować nad utrzymaniem formy. Dotyczy to specjalistów, sportowców, pianistów, także informatyków w wojsku. Rok unitarki to dla nich rok stracony.bepe pisze: Przecież właśnie o tym piszę, że w ten sposób eliminuje się najlepszych. Tylko w imię zasady, ze każdy musi "zapracować" sprawnością fizyczną.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Wolfchen podoła - wierzę w niegoKwZ pisze:
Przecież nie chodzi o treści, tylko o sposób ich przekazywania. Ekspresyjność wypowiedzi.
[ Dodano: Wto 24 Wrz, 2013 01:41 ]
Najlepsze jest to, że tracą na tym wszyscy - sami funkcjonariusze-specjaliści, wojsko (policja) i społeczeństwo, dla których te służby mają pracować.KwZ pisze:Żeby zostać w czymś najlepszym, potrzeba praktykować. Dużo. A jak się już jest wysoko, to trzeba także dużo pracować nad utrzymaniem formy. Dotyczy to specjalistów, sportowców, pianistów, także informatyków w wojsku. Rok unitarki to dla nich rok stracony.
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
Uczestnicy eksperymentu standfordzkiego też byli mili, cisi i spokojni.a/p TALENT pisze:Wolfchen w swoich postach jest niezwykle merytoryczny, cierpliwy i wyciszony, podobnie "trzyma poziom" podczas wawkomowych spotkań. Co można osobiście sprawdzić na najbliższym rocznicowym spotkaniu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem