: 30 wrz 2010, 17:33
Znam gościa, który oprócz zaklejenia wszystkiego, co tylko może, dodatkowo lusterko wewnętrzne odwraca w sufit "żeby mnie nie widzieli". Proponowałem mu pelerynę-niewidkę, ale nie chciał.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
To naprawdę nieco absurdalne. Pracę z ludźmi chcą wykonywać jednostki skrajnie aspołeczne.. może lepiej by było, gdyby taki gość został księgowym i odłożył sobie po prostu na jakiegoś starego ikarusa, żeby sobie pojeździć weekendami - samemu.Szeregowy_Równoległy pisze:Znam gościa, który oprócz zaklejenia wszystkiego, co tylko może, dodatkowo lusterko wewnętrzne odwraca w sufit "żeby mnie nie widzieli". Proponowałem mu pelerynę-niewidkę, ale nie chciał.
Niestety, codzienność wskazuje na to, że właśnie nie wie.Desert pisze:A krowy latają... Chyba kierowca wie lepiej co powinien, i na co sobie może pozwolić
ekhm, nawet ja zaprzeczęDesert pisze:Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycie
Dokładnie. Mnie bierze cholera jak nie widzę w lusterkach wnętrza całego wozu na tyle, żeby wiedzieć czy np. ktoś jeszcze jest czy już pusto. A okleina na szybie od kabiny bardzo ogranicza widoczność. To, że niektórzy kierowcy są skrajnie aspołeczni nie znaczy, że jest to normą. Rozumiem ich, ale niech nie utrudniają innym korzystania z wozu tylko dlatego, że nie chcą być widziani. Pomimo określania niektórych mianem 'właścicieli' nie jest to najbardziej adekwatne słowo, i fajnie by było jakby niektórzy przyjęli do wiadomości, że wszelkie modernizacje powinny być przeprowadzane tak, żeby nikomu w żaden sposób nie przeszkadzały. A folia na szybie od kabiny przeszkadza.Adam G. pisze:ekhm, nawet ja zaprzeczęDesert pisze:Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycieZdarzają się oklejenia, które naprawdę ograniczają widoczność i/lub po prostu wkurzają kierowcę, który nie jest "właścicielem" tego wozu.
Szeregowy_Równoległy pisze:A okleina na szybie od kabiny bardzo ogranicza widoczność. To, że niektórzy kierowcy są skrajnie aspołeczni nie znaczy, że jest to normą. Rozumiem ich, ale niech nie utrudniają innym korzystania z wozu tylko dlatego, że nie chcą być widziani.
No, generalnie od otoczenia mogącego przeszkadzać w prowadzeniu czy dekoncentrować. Czy to jest zbyt jasna żarówka, czy dziumdzia z komórką omawiająca stosunki z szefową oraz kartę chorób członków rodziny. Czy może zbyt natarczywy zerkacz albo zbir z nożem w ręku. Najlepiej, żeby chroniła przed tym kabina skonstruowana fabrycznie, bez potrzeby dokonywania ingerencji. Ale tak jak zdarzają się niedoróbki w części pasażerskiej, tak i kabina kierowcy tez może być źle zrobiona i może być potrzeba dokonania "poprawek". I jeśli one rażąco nie naruszają poczucia estetyki oraz nie ograniczają widoczności czy w inny sposób nie utrudniają bezpiecznego i ergomicznego prowadzenia - to bym niespecjalnie z tym walczył.Desert pisze:Kabina odkrywco jest od tego by się izolować od pasażerów