Strona 30 z 37

: 30 wrz 2010, 17:33
autor: Szeregowy_Równoległy
Znam gościa, który oprócz zaklejenia wszystkiego, co tylko może, dodatkowo lusterko wewnętrzne odwraca w sufit "żeby mnie nie widzieli". Proponowałem mu pelerynę-niewidkę, ale nie chciał.

: 30 wrz 2010, 19:05
autor: blinski
Szeregowy_Równoległy pisze:Znam gościa, który oprócz zaklejenia wszystkiego, co tylko może, dodatkowo lusterko wewnętrzne odwraca w sufit "żeby mnie nie widzieli". Proponowałem mu pelerynę-niewidkę, ale nie chciał.
To naprawdę nieco absurdalne. Pracę z ludźmi chcą wykonywać jednostki skrajnie aspołeczne.. może lepiej by było, gdyby taki gość został księgowym i odłożył sobie po prostu na jakiegoś starego ikarusa, żeby sobie pojeździć weekendami - samemu.

: 05 paź 2010, 19:38
autor: Filip7370
Poza tym jak to się ma do bezpieczeństwa, wydaje mi się że kierowca powinien mieć możliwość najlepszej jak to tylko pozwala konstrukcja wozu patrzenia do tyłu. Zaklejanie w ten sposób kabiny uniemożliwi kierowcy zauważenie czegoś niepokojącego w pojeździe np. sytuacja hipotetyczna. Wieczorny kurs 149 na tyle siedzi jakiś X. Chory sercowo. Dostaje zawału, a kierowca nic nie widzi i nic nie może pomóc. Jak to widzę to chciałoby się zapytać czy jeśli sobie tego nie życzą to policjanci powinni siedzieć w jakiś budkach i je od czasu do czasu przesuwać.

: 05 paź 2010, 19:50
autor: Desert
A krowy latają... Chyba kierowca wie lepiej co powinien, i na co sobie może pozwolić =;

: 05 paź 2010, 19:57
autor: fik
Desert pisze:A krowy latają... Chyba kierowca wie lepiej co powinien, i na co sobie może pozwolić =;
Niestety, codzienność wskazuje na to, że właśnie nie wie.

: 05 paź 2010, 20:13
autor: Desert
No czego nie wie, przykłady może podajcie, sytuacje a nie walicie swoje poronione pomysły z głowy że tutaj ktos dostanie zawału, tutaj ktoś sobie łeb urwie a tam się połamie bo kierowca go nie widzi w waszym mniemaniu :idea:

Żeby wam się przypadkiem nie przytrafiły te idiotyczne wymysły, broń boże

Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycie =;

: 05 paź 2010, 21:56
autor: TLG
Spokój!

: 05 paź 2010, 21:58
autor: Adam G.
Desert pisze:Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycie =;
ekhm, nawet ja zaprzeczę :P Zdarzają się oklejenia, które naprawdę ograniczają widoczność i/lub po prostu wkurzają kierowcę, który nie jest "właścicielem" tego wozu.

: 05 paź 2010, 22:11
autor: Szeregowy_Równoległy
Adam G. pisze:
Desert pisze:Specjalnie sobie zaklejają część szyby w kabinie i dobrze wiecie po co, a caly autobus i tak widzi przez lustro bądź wiele luster i temu nie zaprzeczycie =;
ekhm, nawet ja zaprzeczę :P Zdarzają się oklejenia, które naprawdę ograniczają widoczność i/lub po prostu wkurzają kierowcę, który nie jest "właścicielem" tego wozu.
Dokładnie. Mnie bierze cholera jak nie widzę w lusterkach wnętrza całego wozu na tyle, żeby wiedzieć czy np. ktoś jeszcze jest czy już pusto. A okleina na szybie od kabiny bardzo ogranicza widoczność. To, że niektórzy kierowcy są skrajnie aspołeczni nie znaczy, że jest to normą. Rozumiem ich, ale niech nie utrudniają innym korzystania z wozu tylko dlatego, że nie chcą być widziani. Pomimo określania niektórych mianem 'właścicieli' nie jest to najbardziej adekwatne słowo, i fajnie by było jakby niektórzy przyjęli do wiadomości, że wszelkie modernizacje powinny być przeprowadzane tak, żeby nikomu w żaden sposób nie przeszkadzały. A folia na szybie od kabiny przeszkadza.

: 05 paź 2010, 23:10
autor: Desert
Ale o czym my mówimy... Ja nie mówię o folii a raczej gazecie nalepionej na całe drzwi od kabiny =D>

: 05 paź 2010, 23:20
autor: MZ
Szeregowy_Równoległy pisze:A okleina na szybie od kabiny bardzo ogranicza widoczność. To, że niektórzy kierowcy są skrajnie aspołeczni nie znaczy, że jest to normą. Rozumiem ich, ale niech nie utrudniają innym korzystania z wozu tylko dlatego, że nie chcą być widziani.
:arrow: Jak ktoś pomyśli, to zamiast folii powiesi zasłonkę (byle nie ręcznik lub inną szmatę) i problem z głowy. No ale nie każdemu z estetyką po drodze.

: 06 paź 2010, 11:11
autor: rhemek
To chyba w pewnym sensie tez pasuje do tego tematu, bo pokazuje, że kierowcom zdecydowanie cos się myli , gdy siedzą w kabinie...

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... atryk.html

W Miasteczku Wilanów standard życia mieszkańców podniósł się niewyobrażalnie. Nie dość, że jest gotowa szeroka i wygodna aleja Rzeczpospolitej, to jeszcze jeździ nią jeden autobus linii 217.
Można nim szybko dotrzeć do stacji metra Wilanowska. A tam już czeka na ludzi istny komunikacyjny raj - metro, tramwaje, autobusy jak w prawdziwym mieście, a nie w miasteczku, w którym pekaesu wypatruje się jak zbawienia.

Godz. 12.40. Jedzie. Na przystanku z widokiem na Świątynię Opatrzności Bożej poruszenie. Autobus - nówka, czysty i nowoczesny, po prostu Europa w wydaniu luks. Wsiadamy. W środku szok, taki łomot. Istne piekło. Gra muzyka - ostra, młotkująca, wkręca się w mózg. Na full. Starsza pani przestraszona rozgląda się na boki, szuka źródła nieoczekiwanego bólu. Co się dzieje? Dlaczego torturują przez uszy? Przecież nie jedziemy na gapę, za bilet zapłaciliśmy. Huk dobywa się z podsufitki, z ukrytych tam głośników
Przekrzykuję hałas. - Panie kierowco. Potwornie głośno jest. Prosimy o ściszenie.

Muzyka gra dalej. Kierowca pewnie nie dosłyszał. Inny pasażer, mężczyzna: - To nie do wytrzymania!

Podchodzę, zatykając uszy: - Może pan przyciszyć?

Kierowca nie przebiera w słowach. - Co ja, KURWA, na to poradzę, że mechanicy nie potrafią dobrze tego podłączyć i wyregulować sprzętu. Ja nic w kabinie nie słyszę, jak jest ciszej.

- To może pan sobie jakieś małe radyjko sprawi.

Pan szofer w końcu się żachnął. Przyciszył. Dwóch pasażerów nie chce już jechać dalej, demonstracyjnie wysiadają przy szpitalu psychiatrycznym. Lepiej nie ryzykować.

: 06 paź 2010, 11:35
autor: Filip7370
Jak mnie bawi podejście Deserta. Czy jak ktoś jest sekretarką, albo pracuje w centrali łączności w jakiejś firmie. Ma zły dzień to wolno mu do upierdliwego klienta wrzasnąć przez telefon SPIERDALAJ. Choć przecież jest zły i podminowany, to musi "się odczłowieczyć" i z chłodną głową przeprowadzić rozmowę. Tak samo kierowca autobusu. Tutaj nie ma panien na wydaniu, trzeba być na widoku, przebywać między (o zgrozo) innymi ludźmi oraz być kontaktowym. Więc dbanie o miejsce pracy to podstawa. Obklejanie w formie polskiej to prawdę mówiąc wandalizm, bo pojawia się coś co powinno być usunięte.

: 06 paź 2010, 13:12
autor: Desert
Kabina odkrywco jest od tego by się izolować od pasażerów :D

Rany boga ale myśliciel :shock: Jak chcesz się umówić z kierowcą to lepiej po pracy :-?

: 06 paź 2010, 13:28
autor: drapka
Desert pisze:Kabina odkrywco jest od tego by się izolować od pasażerów
No, generalnie od otoczenia mogącego przeszkadzać w prowadzeniu czy dekoncentrować. Czy to jest zbyt jasna żarówka, czy dziumdzia z komórką omawiająca stosunki z szefową oraz kartę chorób członków rodziny. Czy może zbyt natarczywy zerkacz albo zbir z nożem w ręku. Najlepiej, żeby chroniła przed tym kabina skonstruowana fabrycznie, bez potrzeby dokonywania ingerencji. Ale tak jak zdarzają się niedoróbki w części pasażerskiej, tak i kabina kierowcy tez może być źle zrobiona i może być potrzeba dokonania "poprawek". I jeśli one rażąco nie naruszają poczucia estetyki oraz nie ograniczają widoczności czy w inny sposób nie utrudniają bezpiecznego i ergomicznego prowadzenia - to bym niespecjalnie z tym walczył.

Już bardziej - po raz enty powtórzę - walczyć nalezy z informacją pasażerską taką, jak wczoraj np. widziałem na 179: kartka z drukarki leżąca na fotelach w tylnym rzędzie. To jest już problem nie jednostkowy a systemowy i systemowo powinno się z tym walczyć, zlecając kontrole i wprowadzając w życie wnioski pokontrolne :)