: 04 sty 2013, 14:16
Przy metrze kursującym co ile?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... owych.htmlStołeczna pisze:Od wysokiego rangą urzędnika ratusza "Gazeta" dowiedziała się w piątek, że władze Warszawy zdecydowały już, by odebrać prawo do darmowej jazdy niektórym pasażerom. Komu? - Ulgi pracownicze pójdą pod nóż, ale nie chcę mówić, w jakim zakresie, bo trwają jeszcze na ten temat rozmowy w obrębie ratusza. Potem plan tych cięć musimy skonsultować ze związkami zawodowymi, które działają w komunikacji miejskiej. Spodziewamy się oszczędności, które idą w dziesiątki milionów złotych - usłyszeliśmy. Dziś za darmo mogą jeździć nie tylko pracownicy Tramwajów Warszawskich, Miejskich Zakładów Autobusowych, Metra Warszawskiego, Szybkiej Kolei Miejskiej i ZTM, ale też ich rodziny, niekiedy dość dalekie.
Już widzę jak ochoczo ZZ zrezygnują z kawałka wyrwanego kilkadziesiąt lat temu tortu, wiec 'oszczędności' będą symboliczne.Stołeczna pisze:Potem plan tych cięć musimy skonsultować ze związkami zawodowymi, które działają w komunikacji miejskiej. Spodziewamy się oszczędności, które idą w dziesiątki milionów złotych - usłyszeliśmy.
co 20 minut oidp.Glonojad pisze:Przy metrze kursującym co ile?
W weekendy ten sabat i tak jest iluzją już teraz. Około 30% linii ma notoryczne opóźnienia ,tak że pasażerowie nie mają szans na przesiadkę. Szczególnie dotyczy to linii , które na peryferyjnych krańcach mają 3-4 min postoje. U mnie na Redutowej to przedewszystkim N42 i N43. Na Górczewskiej i Chomiczówce opóźnienia z przyjazdem dochodzą do 12-15 min , czyli powrót na Centralny zaczyna się z -10 minutowym opóźnieniem. Jak w drodze powrotnej też się trafi sporo pasażerów to pasażerowie na Centralnym widzą już tylko tyłki odjeżdzających autobusów.Glonojad pisze:Biorąc pod uwagę, że wzmacnianie istniejących bez wzmacniania reszty sieci nie ma sensu (bo albo rozwalamy sabat, albo co drugi kurs będzie pusty)
Zdaje się, że żadna linia z całej sieci nocnych nie ma tak napiętego rozkładu i tak nieprzewidywalnej punktualności, jak N42, a z N43 jest tylko minimalnie lepiej. Skracanie postojów na bemowskich krańcach chyba niewiele tu dało (na Os. Górczewska pamiętam objazdy 3 i 33 po pełnej, a jest odpowiednio 56 i 26)...Sadek pisze:Około 30% linii ma notoryczne opóźnienia ,tak że pasażerowie nie mają szans na przesiadkę. Szczególnie dotyczy to linii , które na peryferyjnych krańcach mają 3-4 min postoje. U mnie na Redutowej to przedewszystkim N42 i N43. Na Górczewskiej i Chomiczówce opóźnienia z przyjazdem dochodzą do 12-15 min , czyli powrót na Centralny zaczyna się z -10 minutowym opóźnieniem. Jak w drodze powrotnej też się trafi sporo pasażerów to pasażerowie na Centralnym widzą już tylko tyłki odjeżdzających autobusów.
Co z tym fantem zrobić , to już dyskusja na temat linii nocnych. W tym temacie powiedzieć można jedno, przy cięciach takie szopki ZTM musi zlikwidować. Jeżeli pasażer ma czekać na przesiadkę 5-10 min , to z tego nie może się robić 30 min. , a przy nocnych liniach podmiejskich 60 min.eM pisze:Zdaje się, że żadna linia z całej sieci nocnych nie ma tak napiętego rozkładu i tak nieprzewidywalnej punktualności, jak N42
Nic dobrego z tego zdania nie mogę wywnioskować...Ulgi pracownicze pójdą pod nóż, ale nie chcę mówić, w jakim zakresie, bo trwają jeszcze na ten temat rozmowy w obrębie ratusza.
No że ktoś straci ulgi. Pytanie, czy mniej osób, czy więcej.Pawel_ pisze:Nic dobrego z tego zdania nie mogę wywnioskować...Ulgi pracownicze pójdą pod nóż, ale nie chcę mówić, w jakim zakresie, bo trwają jeszcze na ten temat rozmowy w obrębie ratusza.![]()