Strona 4 z 20

: 24 maja 2007, 15:00
autor: SławekM
E tam. Wystarczy pierwszą cyfrę przeznaczyć na zajezdnię, drugą na rocznik, trzecią i czwartą numer kolejny autobusu i będzie cacy.

: 28 maja 2007, 9:43
autor: dzidek
SU12, które dostaje Kleszczowa od Woronicza nie pownny mieć zmienianych numerów taborowych. MZA powinno teraz zmienić numery 14xx na 11xx i będzie porządek!!

: 28 maja 2007, 10:47
autor: Piotrek
dzidek pisze:MZA powinno teraz zmienić numery 14xx na 11xx i będzie porządek!!
Otóż to - miejmy nadzieję, że tak się stanie :) I, że w końcu wezmą się całościowo za te przenumerowania bo ja np. z przerzutami SU15 już się będę gubił.

: 28 maja 2007, 13:09
autor: Jacek Pudło
solaris8315 pisze:E tam. Wystarczy pierwszą cyfrę przeznaczyć na zajezdnię, drugą na rocznik, trzecią i czwartą numer kolejny autobusu i będzie cacy.
A w jakim celu dawać cyfrę na numer zajezdni jak ona i tak ciągle się zmienia? ;) Może pierwszą na typ a dalej tak jak mówisz... :D

: 28 maja 2007, 15:27
autor: alojzy
Przy takim tempie przerzucania wozów tam i we wte przenumerowanie nie ma sensu.
Np. w berlińskim BVG numery nowym autobusom przydzielane są po kolei, a autobusy często, w zależnosci od potrzeb, prznoszone są z zajezdni do zajezdni, oczywiście bez zmiany numerów.

: 28 maja 2007, 16:30
autor: TLG
Oczywiście. Jest to może metoda, jednak mimo wszystko jakiś porządek przy nadawaniu numerów kolejnym seriom/markom powinien być. W celu zachowania jakiegoś minimum porządku.

: 04 cze 2007, 22:19
autor: Tadek A.
Ja w kwestii formalnej - mógłby ktoś oświecić prostego szofera jakie to koszty wiążą się ze zmianą numerów taborowych? Bo mi przychodzi do głowy tylko koszt papieru samoprzylepnego... :-k

: 04 cze 2007, 22:20
autor: R-9 Chełmska
Jeszcze kilka kilogramów biurokracji ;)

: 05 cze 2007, 0:24
autor: MZ
Tadek A. pisze:Ja w kwestii formalnej - mógłby ktoś oświecić prostego szofera jakie to koszty wiążą się ze zmianą numerów taborowych? Bo mi przychodzi do głowy tylko koszt papieru samoprzylepnego.
:arrow: Naklejki to raz, wymiana dokumentów pojazdów to dwa, wymiana kodów kreskowych to trzy, a pewnie cztery, pięć, sześć i dalej też by się znalazło. Dlatego cały czas uważam, że numery taborowe nie powinny zawierać w sobie oznaczeń zajezdni - wewnątrz autobusów wszyscy zainteresowani mają stosowne naklejki.

: 05 cze 2007, 0:32
autor: Maciek
Kodów kreskowych to oni nie zmieniali od czasów likwidacji Inflanckiej :P

: 05 cze 2007, 0:34
autor: MZ
maciek8610 pisze:Kodów kreskowych to oni nie zmieniali od czasów likwidacji Inflanckiej
:arrow: To może najwyższy czas? No chyba, że już ich nie odczytują?

: 05 cze 2007, 0:50
autor: ZaciszaniN
Kody kreskowe nie obowiązują od 2003 roku. Teraz przy każdej sposobności usuwane są ich pozostałości.

: 05 cze 2007, 0:52
autor: MZ
ZaciszaniN pisze:Kody kreskowe nie obowiązują od 2003 roku. Teraz przy każdej sposobności usuwane są ich pozostałości.
:arrow: A to nie wiedziałem, że już z nich zrezygnowano. No to jeden wydatek już nam odpadł :).

: 05 cze 2007, 8:49
autor: Tadek A.
Ano właśnie. Teraz punkt następny - jakie dokumenty pojazdów :?: Na dowodach rejestracyjnych jest karteczka z numerem taborowym, a na futerale na dowód i klucze numer ten jest napisany markerem (co zawsze można przeprawić). Więc gdzie tu masz koszty?

: 05 cze 2007, 11:24
autor: SławekM
Tadek A. pisze:Ano właśnie. Teraz punkt następny - jakie dokumenty pojazdów :?:?
Pewnie jakieś wewnętrzne w MZA...