Strona 4 z 120

: 21 gru 2012, 11:22
autor: R-9 Chełmska
Super! Tramwaj donikąd, utrzymane szybkie autobusy do metra i jeszcze dodatkowe dowozówki do tramwaju. Czy ktoś tu nie miał robić wielkich oszczędności? :/

: 21 gru 2012, 11:27
autor: osa
O tyle mnie cieszy ten wybór ZTM, że od dawna lobbowałem za tym, by ta ogryzkowa linia z Tarchomina nie docierała tylko do Metra Młociny (jak autobusy), bo wtedy by to była całkowita porażka. A tak przynajmniej ktoś na Marymonckiej się tym pożywi (większa szansa niż na skrzyżowaniu z 64 sygnalizacjami). Oczywiście skracanie 17-ki do Metra Marymont nie ma sensu, naturalne jest w tej sytuacji zawieszenie 6-ki na obecnej trasie. Rzeczywiście można żałować, że ZTM nie poszedł na całość i nie pociągnął tej linii z mostu do pl. Wilsona z zawrotką tamże. Byłaby o wiele lepsza przesiadka do metra. A tak wróci fatalny przystanek w krzakach za wyjazdem z pętli Metro-Marymont (pamiątka po pierwszym wcieleniu 5-ki). Oby nie blokował 17-ki.
A co do podjazdów do przystanku nad Świderską, to jest kilka możliwości z liniami krańcującymi na pętli Tarchomin (133, 152, 211), ale nie spodziewam się tam dużej frekwencji. Czyli lepiej byłoby nie uruchamiać linii przez most wcale.

: 21 gru 2012, 11:30
autor: drapka
To może w ogóle darować sobie uruchamianie tego? Da się w ogóle oszacować, ile się zaoszczędzi i o ile pozwoli to zmniejszyć cięcia w innych obszarach?

: 21 gru 2012, 11:31
autor: Bastian
osa pisze:Rzeczywiście można żałować, że ZTM nie poszedł na całość i nie pociągnął tej linii z mostu do pl. Wilsona z zawrotką tamże.
Tam nie ma zawrotki. A gdyby chcieć ją zrobić jakimś rozjazdem nakładkowym, to na pewno nie w takiej ostatniej chwili, w jakiej ZTM podejmuje decyzje trasowe.

BTW W przyszłości połączenia tramwajowego Tarchomina z pl. Wilsona prawie na pewno nie będzie, więc uruchamianie go teraz jest jednak jakimś ryzykiem ;)

: 21 gru 2012, 11:32
autor: pawcio
Przeciągnięcie linii z pętli Tarchomin aż się prosi. Tylko z krańcem mogą być przelotne problemy.

: 21 gru 2012, 11:33
autor: Paweł D.
To są skutki zakończenia inwestycji "w lesie". Nie uruchomisz - krzyk, że pieniądze w błoto. A uruchomić z sensem, to naprawdę nie ma gdzie.
Żegnamy 6-kę faktycznie, czy Marymoncka dostaje kolejną linię? Nie daj Boże z 5-cio minutowym taktem.

: 21 gru 2012, 11:34
autor: osa
Przypomina się przypadek odcinka metra Plac Wilsona - Marymont. To był podobny absurd komunikacyjny.

: 21 gru 2012, 11:40
autor: MichalJ
Bastian pisze: Tam nie ma zawrotki. A gdyby chcieć ją zrobić jakimś rozjazdem nakładkowym, to na pewno nie w takiej ostatniej chwili, w jakiej ZTM podejmuje decyzje trasowe.
Proponowałem już we wrześniu.
BTW W przyszłości połączenia tramwajowego Tarchomina z pl. Wilsona prawie na pewno nie będzie, więc uruchamianie go teraz jest jednak jakimś ryzykiem ;)
O Jezu.

[ Dodano: Pią 21 Gru, 2012 ]
pawcio pisze:Przeciągnięcie linii z pętli Tarchomin aż się prosi. Tylko z krańcem mogą być przelotne problemy.
Do Dorodnej by coś pociągnęli. Znów: "nie było kiedy" skrzyżowania poprawić.

: 21 gru 2012, 11:45
autor: Bastian
MichalJ pisze:Proponowałem już we wrześniu.
ZTM-owi? :>
MichalJ pisze:O Jezu.
No dobra, zgódźmy się, że to czynnik czwartorzędny :P

: 21 gru 2012, 11:50
autor: drapka
Paweł D. pisze:Nie uruchomisz - krzyk, że pieniądze w błoto
No nie tak do końca w błoto, bo przecież linia kiedyś ruszy. Kłopot pewnie w tym, że jak się uruchomi linię - to ma się sukces: tramwaje śmigają, nowy tabor, a ujadają jak zwykle niekonstruktywni krytykanci. A jak się nie uruchomi, chociaż jest gotowa, to trzeba się wytłumaczyć, dlaczego się nie uruchomi i że lepiej poczekać na kolejne odcinki i dlaczego ich nie ma. I tu jest pewnie ból

: 21 gru 2012, 12:07
autor: Paweł D.
W przypadku czynnej linii mniejsze jest prawdopodobieństwo prywatyzacji jej elementów, szczególnie metalowych... Ja wiem, że to humorystyczny argument, ale jak najbardziej realny.

: 21 gru 2012, 12:09
autor: MichalJ
To prawda. Zresztą uważam, że ogryzek od Wilsona zamiast szóstki to jest oszczędność.

: 21 gru 2012, 12:12
autor: drapka
Paweł D. pisze:W przypadku czynnej linii mniejsze jest prawdopodobieństwo prywatyzacji jej elementów, szczególnie metalowych... Ja wiem, że to humorystyczny argument, ale jak najbardziej realny
A bywało tak? Parę linii było w Warszawie przez pewien czas nieczynnych i specjalnie nie słyszałem o jakichś spektakularnych akcjach typu "podjechali zukiem". Chociaż może znikało po cichu i po trochu? :-k

: 21 gru 2012, 12:17
autor: Paweł D.
Jak dobrze pamiętam, to pewien pan już postanowił powycinać elementy mostu Grota. Tutaj reszta: http://www.se.pl/wydarzenia/warszawa/wa ... 67901.html

: 21 gru 2012, 12:22
autor: drapka
Takie akcje masowo też występowały na świeżo uruchomionym Moście Siekierkowskim-unieczynnienie linii może ale nie musi mieć wpływu :)