Strona 31 z 37

: 06 paź 2010, 17:32
autor: Delfino
Mnie się marzy taka komunikacja, gdzie kierowca jest dla pasażera. Jak pasażer nie wie jak dojechać, albo jaki bilet skasować, to kierowca wytłumaczy i pokieruje z uśmiechem na twarzy, a nie postawą typu 'co mi pan w pracy głowę zawracasz'. Jak kobieta z wózkiem próbuje wysiąść z autobusu i nie ma kto jej pomóc, to kierowca sam z uśmiechem wysiądzie i przeniesie wózek po schodach. Jak pasażer się przewróci, to kierowca sam podejdzie, sprawdzi czy nic się nie stało i przeprosi, za gwałtowny manewr, wzruszając ramionami na zbyt szybko rozkład. I tak dalej, wymieniać można by w nieskończoność. Uważam, że takim kierowcom można by płacić więcej. Ale nie o pieniądze tu chodzi. Po prostu należało by zacząć od wywalenia pewnej, na szczęście nielicznej, grupy ludzi, którzy może i mają znakomite umiejętności do sprawnego i szybkiego rozwożenia kartofli, ale do przewozu pasażerów, głównie z powodu własnej psychiki, zupełnie się nie nadają.

Co prawda to i tak totalna fantazja i nie ma sposobu, aby uczynić kierowców bardziej przyjaznymi dla pasażera (nie licząc prywatnego przewoźnika, który sam jest właścicielem i kierowcą - jemu by zależało na dobrych kontaktach z pasażerem), ale myślę, że właśnie z tego punktu widzenia należy rozpatrywać wszystkie te akcje typu oklejanie kabin, izolacja, odginanie lusterek i tak dalej.

Jeśli ktoś nie lubi pasażerów, a dobrze czuje się za kierownicą, to przecież ma możliwość wyboru całej gamy przeróżnych przewoźników towarowych. Sobie i pasażerom oszczędzi nerwów, a innym kierowcom wstydu.

: 06 paź 2010, 17:59
autor: Adam G.
rhemek pisze:To chyba w pewnym sensie tez pasuje do tego tematu, bo pokazuje, że kierowcom zdecydowanie cos się myli , gdy siedzą w kabinie...

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... atryk.html
A to jest naprawdę niesamowicie interesujące, bo pasażerowie wraz z dziennikarzem chyba nadają się do tegoż psychiatryka ;) Dostrzegli w SU10 głośniki - czyli rzecz, której tam nie ma, podobnie zresztą jak nie ma żadnego radia dla kierowcy... 8-(

: 06 paź 2010, 18:05
autor: MeWa
chcesz powiedzieć, że sobie zmyślili (zbiorowa halucynacja), że w pojeździe była głośna muzyka? 8-(

: 06 paź 2010, 18:06
autor: Adam G.
MeWa pisze:chcesz powiedzieć, że sobie zmyślili (zbiorowa halucynacja), że w pojeździe była głośna muzyka? 8-(
Nic mnie już nie zdziwi ;) W każdym razie, w podsufitce SU10 nie ma raczej głośników, cała sytuacja jest przynajmniej dziwaczna...

: 06 paź 2010, 18:07
autor: chester
A skąd zakładasz, że to nie było wcześniej, jak jeździły nowe moby U12, tylko teraz dopiero trafiło na łamy? (w opisie "nówka" stoi wszak)

: 06 paź 2010, 18:09
autor: rhemek
Delfino pisze:Mnie się marzy taka komunikacja, gdzie kierowca jest dla pasażera. Jak pasażer nie wie jak dojechać, albo jaki bilet skasować, to kierowca wytłumaczy i pokieruje z uśmiechem na twarzy, a nie postawą typu 'co mi pan w pracy głowę zawracasz'. Jak kobieta z wózkiem próbuje wysiąść z autobusu i nie ma kto jej pomóc, to kierowca sam z uśmiechem wysiądzie i przeniesie wózek po schodach. Jak pasażer się przewróci, to kierowca sam podejdzie, sprawdzi czy nic się nie stało i przeprosi, za gwałtowny manewr, wzruszając ramionami na zbyt szybko rozkład. I tak dalej, wymieniać można by w nieskończoność. Uważam, że takim kierowcom można by płacić więcej. Ale nie o pieniądze tu chodzi. Po prostu należało by zacząć od wywalenia pewnej, na szczęście nielicznej, grupy ludzi, którzy może i mają znakomite umiejętności do sprawnego i szybkiego rozwożenia kartofli, ale do przewozu pasażerów, głównie z powodu własnej psychiki, zupełnie się nie nadają.

Co prawda to i tak totalna fantazja i nie ma sposobu, aby uczynić kierowców bardziej przyjaznymi dla pasażera (nie licząc prywatnego przewoźnika, który sam jest właścicielem i kierowcą - jemu by zależało na dobrych kontaktach z pasażerem), ale myślę, że właśnie z tego punktu widzenia należy rozpatrywać wszystkie te akcje typu oklejanie kabin, izolacja, odginanie lusterek i tak dalej.

Jeśli ktoś nie lubi pasażerów, a dobrze czuje się za kierownicą, to przecież ma możliwość wyboru całej gamy przeróżnych przewoźników towarowych. Sobie i pasażerom oszczędzi nerwów, a innym kierowcom wstydu.
Gdyby wszyscy kierowcy byli tacy jak ty, jezdzenie komunikacja byloby rajem.

Niestety ci kartoflani kierowcy nie pojda do transportu towarowego, bo to grupa, ktora lubi byc w domu na kolacje i nie w smak im dwutygodniowe trasy.

: 06 paź 2010, 18:10
autor: Adam G.
chester pisze:A skąd zakładasz, że to nie było wcześniej, jak jeździły nowe moby U12, tylko teraz dopiero trafiło na łamy? (w opisie "nówka" stoi wszak)
Dobrze, ja przecież nie twierdzę że tak nie było, tylko niektóre rzeczy mnie dziwią. Nowe SU12 też nie ma radia dla kierowcy, więc jedyną opcją na muzykę w przedziale pasażerskim jest przystawienie mikrofonu do głośnika swojego małego radia :P

: 06 paź 2010, 18:29
autor: Szeregowy_Równoległy
Adam G. pisze:A to jest naprawdę niesamowicie interesujące, bo pasażerowie wraz z dziennikarzem chyba nadają się do tegoż psychiatryka ;) Dostrzegli w SU10 głośniki - czyli rzecz, której tam nie ma, podobnie zresztą jak nie ma żadnego radia dla kierowcy... 8-(
Zaprawdę powiadam ci: w SU10 są fabryczne kostki, głośnik nad głową kierowcy, tudzież antena, wystarczy podłączyć radio. I, co najweselsze, są również głośniki na wozie, podłączone pod kostki jako tylne głośniki. Sam się kiedyś naciąłem, bodajże w A318, i zrobiłem kółko zmuszając biednych ludzi do słuchania RMF. Jak wylazłem na krańcu i usłyszałem, że w całym wozie Lazar i Skowron, to się zdziwiłem leciutko :smile:
Adam G. pisze:Dobrze, ja przecież nie twierdzę że tak nie było, tylko niektóre rzeczy mnie dziwią. Nowe SU12 też nie ma radia dla kierowcy, więc jedyną opcją na muzykę w przedziale pasażerskim jest przystawienie mikrofonu do głośnika swojego małego radia :P
Tu się zgodzę o tyle, że faktycznie odcięto głośniki z przedziału pasażerskiego, nie ma możliwości puszczenia ludziom muzyki. Niemniej kostki dalej są, głośnik nad głową kierowcy również. I gra to całkiem zacnie. Brakuje za to anteny, trzeba ratować się samoróbką.
Kolega, który katował wszystkich swoją muzyką zapewne po prostu nie wpadł na to, żeby spróbować pobawić się opcją rozdzielania dźwięku między przednie i tylne głośniki w radiu. Bo podłączać tam nie ma czego, wetknąć kostki w radio i cieszyć się muzyką.

: 06 paź 2010, 18:33
autor: bepe
Szeregowy_Równoległy pisze:zmuszając biednych ludzi do słuchania RMF
Muzyczka w autobusie może naprawdę uprzyjemnić podróż (chyba, ze ktoś ma swoje mp3 na uszach, to wtedy radio wkurza).

: 06 paź 2010, 19:42
autor: rhemek
Wracając do tematu: dlaczego te rurki odgradzające kabinę kierowcy zawsze są w takim strasznym stanie: obdrapane, zardzewiałe , zniszczone. Przecież tego prawie nikt nie dotyka, a czasami wyglądają dużo gorzej niż reszta autobusu.

: 06 paź 2010, 20:01
autor: MeWa
rhemek pisze:Wracając do tematu: dlaczego te rurki odgradzające kabinę kierowcy zawsze są w takim strasznym stanie: obdrapane, zardzewiałe , zniszczone. Przecież tego prawie nikt nie dotyka, a czasami wyglądają dużo gorzej niż reszta autobusu.
hmm często chyba nie są firmowe, tylko jakieś doróbki...

: 06 paź 2010, 20:11
autor: rhemek
I to sprawia, że nie mogą być przed zamontowaniem pomalowane?
A skoro muszą być, nie można ich montować fabrycznie ?
Przecież ktoś zatwierdza ich montaż.
90% z nich dziś wygląda tak, jakby wzięło czynny udział w powstaniu. Jako broń zaczepna :)

: 14 lis 2010, 12:40
autor: bepe
Czy ktoś zna wyjaśnienie fenomenu grubej warstwy brudu na autobusach z Woronicza? Od jakiegoś tygodnia jeżdżą prawie czarne. Pogoda raczej nie jest tu wytłumaczeniem, bo pojazdy z innych zajezdni jeżdżą w miarę czyste, a z Woronicza chyba wszystkie ubłocone. Czyżby myjnia się zepsuła?

: 14 lis 2010, 12:43
autor: Adam G.
bepe pisze:Czyżby myjnia się zepsuła?
Nawet bardzo dawno temu :)

: 14 lis 2010, 13:01
autor: Pawel_
27 października działała...