: 29 lis 2006, 22:57
ja też.
O ile rozumiem aspiracje środowisk gejowskich do równouprawnienia, to tego nie sposób nazwać inaczej, niż stawianiem świata na głowie. A w dalszej perspektywie - bramką samobójczą.Szkocja: słowo "mama" obraża homoseksualistów
mar za "Rzeczpospolitą"
2007-02-20, ostatnia aktualizacja 2007-02-20 10:04
PRZEGLĄD PRASY. Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi szpitali i przychodni unikania słów "mama" i "tata", bo obrażają one homoseksualnych rodziców - podaje "Rzeczpospolita".
Zalecenie to zawarto w dokumencie "Fair wobec wszystkich". Zawiera on wytyczne dotyczące tego, jak rozmawiać z pacjentami, by nie używać wyrażeń homofobicznych. Za takie zostały uznane m.in. słowa "mama" i "tata", które - jak zalecono w dokumencie - powinno się zastępować terminami "opiekunowie", "strażnicy", a w ostateczności - "rodzice".
Zamiast "małżeństwo", "żona" czy "mąż" powinno się mówić "partnerzy", "bliscy przyjaciele", "bliscy". "Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny" - napisano w dokumencie.
Zalecono też zaopatrzenie szpitali w czasopisma i plakaty przedstawiające inny niż heteroseksualny model rodziny. Pracownicy służby zdrowia mają również przejść odpowiednie szkolenia.
Ekspert: To łamanie praw dziecka
- Środowiska homoseksualne same się ośmieszają - powiedziała "Rzeczpospolitej" znana brytyjska specjalistka od spraw rodziny Lynette Burrows. Jak dodała, "to przecież wyjątkowo drastyczne łamanie praw dziecka".
- Chcemy w ten sposób skłonić naszych pracowników do większej wrażliwości i otwartości na homoseksualistów - powiedziała z kolei rzeczniczka szkockiej służby zdrowia.
homoseksualnych rodziców
Czy bycie homoseksualnym oznacza bezpłodność? ;>kocur pisze:homoseksualnych rodziców![]()
Czy ja coś przespałem? Od kiedy to rodzice mogą być homoseksualni?
OK Ale już para homoseksualna to nie są rodzice. Mogą tylko (w niektórych rejonach świata) byc prawnymi opiekunami. Może za duży skrót myślowy z mojej strony.Fikander pisze:Czy bycie homoseksualnym oznacza bezpłodność? ;>kocur pisze:![]()
Czy ja coś przespałem? Od kiedy to rodzice mogą być homoseksualni?
Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Ja związków homoseksualnych nikomu nie zakazuję, ale niech nikt tego nie nazywa małżeństwem!Zamiast "małżeństwo", "żona" czy "mąż" powinno się mówić "partnerzy", "bliscy przyjaciele", "bliscy". "Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny" - napisano w dokumencie.
Mogą adoptować dzieci, a to jest prawie (wiem, wielka różnica) jak bycie rodzicem. Mają chyba wpisany status prawnego opiekuna. Oczywiście, u nas to nie przejdzie (zdaniem niektórych trzeba nawet zrobić obozy reedukacyjne a raczej koncentracyjne dla homoseksualistów oraz powrócić do niegdyś stosowanego zapisu w prawie, że jest to przestępstwo), ale można poobserwować, jak to się ma w praktyce.kocur pisze:Od kiedy to rodzice mogą być homoseksualni?
o ile mi wiadomo to mniejszosci seksualne walczą z określaniem ich związków jako małżeństwa. To mass media je tak nazywaja.Hieronim pisze:Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Ja związków homoseksualnych nikomu nie zakazuję, ale niech nikt tego nie nazywa małżeństwem!
I tak większość nie rozróżnia pojęć "związek partnerski" a "związek małżeński". Znowu "konkubinat" z niewiadomych przyczyn niektórym kojarzy się z grypeską i/lub mafią...Gacek pisze:o ile mi wiadomo to mniejszosci seksualne walczą z określaniem ich związków jako małżeństwa. To mass media je tak nazywaja.
Dzięki za informację. Ja miałem wręcz przeciwne wrażenie.Gacek pisze:o ile mi wiadomo to mniejszosci seksualne walczą z określaniem ich związków jako małżeństwa.
A jeśli jeden z rodziców jest biologicznym rodzicem, a drugi przysposobił, to co wtedy?kocur pisze:OK Ale już para homoseksualna to nie są rodzice. Mogą tylko (w niektórych rejonach świata) byc prawnymi opiekunami. Może za duży skrót myślowy z mojej strony.