Strona 31 z 112

: 29 lis 2006, 22:57
autor: Gacek
ja też.

: 30 lis 2006, 14:42
autor: Szamot
...Hmmm, ale tak z drugiej strony, po przemyśleniu - jaki popyt taka podaż. Przy tak wysokim poziomie tego co nam prezentuje TV, Publisia jest przyzwyczajona do tego typu 'strawy'. I co niby puscić o homoseksualiźmie? Passoliniego, czy Almodovara? :-k A może reportaże z badań i eksperymentów z połowy zeszłego wieku, demonstrujące te same - żałosne efekty, tylko przykryte różnymi ideologiamii?

Może to i lepsze, niż odpowiednio spreparowane scenki z zachodnich parad? Może w swej inafltylności ten tasiemiec skłoni kogoś wspólcześnie, bądź nawet niewspółcześnie wychowanego na telewizyjnej papce do równie infaltylnego, lecz za to jakiegokolwiek myślenia?

A może to będzie arcydzieło sztuki filmowej, tylko moja mizantropia nie pozwala mi tego sobie wyobrazić...?
Może...

: 20 lut 2007, 12:31
autor: Bastian
Obrazek
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 31688.html
Szkocja: słowo "mama" obraża homoseksualistów

mar za "Rzeczpospolitą"
2007-02-20, ostatnia aktualizacja 2007-02-20 10:04


PRZEGLĄD PRASY. Służba zdrowia w Szkocji zaleciła personelowi szpitali i przychodni unikania słów "mama" i "tata", bo obrażają one homoseksualnych rodziców - podaje "Rzeczpospolita".

Zalecenie to zawarto w dokumencie "Fair wobec wszystkich". Zawiera on wytyczne dotyczące tego, jak rozmawiać z pacjentami, by nie używać wyrażeń homofobicznych. Za takie zostały uznane m.in. słowa "mama" i "tata", które - jak zalecono w dokumencie - powinno się zastępować terminami "opiekunowie", "strażnicy", a w ostateczności - "rodzice".

Zamiast "małżeństwo", "żona" czy "mąż" powinno się mówić "partnerzy", "bliscy przyjaciele", "bliscy". "Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny" - napisano w dokumencie.

Zalecono też zaopatrzenie szpitali w czasopisma i plakaty przedstawiające inny niż heteroseksualny model rodziny. Pracownicy służby zdrowia mają również przejść odpowiednie szkolenia.

Ekspert: To łamanie praw dziecka

- Środowiska homoseksualne same się ośmieszają - powiedziała "Rzeczpospolitej" znana brytyjska specjalistka od spraw rodziny Lynette Burrows. Jak dodała, "to przecież wyjątkowo drastyczne łamanie praw dziecka".

- Chcemy w ten sposób skłonić naszych pracowników do większej wrażliwości i otwartości na homoseksualistów - powiedziała z kolei rzeczniczka szkockiej służby zdrowia.
O ile rozumiem aspiracje środowisk gejowskich do równouprawnienia, to tego nie sposób nazwać inaczej, niż stawianiem świata na głowie. A w dalszej perspektywie - bramką samobójczą.

: 20 lut 2007, 12:38
autor: Paweł_K
No cóż, solidna porcja zdrowego rozsądku byłaby przydatna zarówno zwolennikom jak i przeciwnikom równouprawnienia homoseksualistów, inaczej brniemy w rozwiązania ekstremalne i ośmieszające pomysłodawców - jak napisał Bastian, to strzał do własnej bramki

: 20 lut 2007, 13:20
autor: Gacek
O ile oczywiście mówienie o zastępowaniu mamy i taty innymi słowami jest beznadziejnym pomysłem- o tyle nigdzie w tej wiadomosci nei jest napisane ze nastąpiło to na wniosek organizacji mniejszościowych- tak więc nadinterpretujecie chłopcy.

: 20 lut 2007, 14:44
autor: kocur
homoseksualnych rodziców
:shock:
Czy ja coś przespałem? Od kiedy to rodzice mogą być homoseksualni?

: 20 lut 2007, 14:47
autor: mgs84
A czy w szkocji związki homoseksualne mogą adoptować dzieci??

: 20 lut 2007, 14:50
autor: fik
kocur pisze:
homoseksualnych rodziców
:shock:
Czy ja coś przespałem? Od kiedy to rodzice mogą być homoseksualni?
Czy bycie homoseksualnym oznacza bezpłodność? ;>

: 20 lut 2007, 16:08
autor: kocur
Fikander pisze:
kocur pisze: :shock:
Czy ja coś przespałem? Od kiedy to rodzice mogą być homoseksualni?
Czy bycie homoseksualnym oznacza bezpłodność? ;>
OK Ale już para homoseksualna to nie są rodzice. Mogą tylko (w niektórych rejonach świata) byc prawnymi opiekunami. Może za duży skrót myślowy z mojej strony.

: 20 lut 2007, 16:31
autor: Jožin z bažin
Zamiast "małżeństwo", "żona" czy "mąż" powinno się mówić "partnerzy", "bliscy przyjaciele", "bliscy". "Pozwoli to pacjentom samodzielnie zdecydować, kto jest dla nich ważny" - napisano w dokumencie.
Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Ja związków homoseksualnych nikomu nie zakazuję, ale niech nikt tego nie nazywa małżeństwem!

: 20 lut 2007, 16:32
autor: Wolfchen
kocur pisze:Od kiedy to rodzice mogą być homoseksualni?
Mogą adoptować dzieci, a to jest prawie (wiem, wielka różnica) jak bycie rodzicem. Mają chyba wpisany status prawnego opiekuna. Oczywiście, u nas to nie przejdzie (zdaniem niektórych trzeba nawet zrobić obozy reedukacyjne a raczej koncentracyjne dla homoseksualistów oraz powrócić do niegdyś stosowanego zapisu w prawie, że jest to przestępstwo), ale można poobserwować, jak to się ma w praktyce.
:arrow: Swoją drogą, w szkole słyszałem opinię, że lepsi prawni opiekunowie będący homoseksualistami, niż "normalni", którzy są osobnikami patologicznymi.

: 20 lut 2007, 16:49
autor: Gacek
Hieronim pisze:Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Ja związków homoseksualnych nikomu nie zakazuję, ale niech nikt tego nie nazywa małżeństwem!
o ile mi wiadomo to mniejszosci seksualne walczą z określaniem ich związków jako małżeństwa. To mass media je tak nazywaja.

: 20 lut 2007, 16:57
autor: Wolfchen
Gacek pisze:o ile mi wiadomo to mniejszosci seksualne walczą z określaniem ich związków jako małżeństwa. To mass media je tak nazywaja.
I tak większość nie rozróżnia pojęć "związek partnerski" a "związek małżeński". Znowu "konkubinat" z niewiadomych przyczyn niektórym kojarzy się z grypeską i/lub mafią...

: 20 lut 2007, 17:05
autor: Jožin z bažin
Gacek pisze:o ile mi wiadomo to mniejszosci seksualne walczą z określaniem ich związków jako małżeństwa.
Dzięki za informację. Ja miałem wręcz przeciwne wrażenie.

: 20 lut 2007, 19:48
autor: person
kocur pisze:OK Ale już para homoseksualna to nie są rodzice. Mogą tylko (w niektórych rejonach świata) byc prawnymi opiekunami. Może za duży skrót myślowy z mojej strony.
A jeśli jeden z rodziców jest biologicznym rodzicem, a drugi przysposobił, to co wtedy?
Czy ludzi, którzy adoptowali dziecko też nazywasz/powszechnie nazywa się "prawnymi opiekunami", czy (skrótowo) rodzice?