Drivter1234 pisze:
W 100% jestem pewny że mieszkańcy będą bardzo zadowoleni

Normalnie powodzenia w dobrym spacerku na dzień dobry a szczególnie w zimę, a kiedy 116 będą wycinać z bielan ? to takie przyszłościowe pytanie bo z tego co widzę to niedługo coś czuję że na Aspekcie będzie jeździł jeden autobus co 30 minut
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
ale w tym wszystkim ZTM wziął poprawkę ilość ludzi mieszkających na tych wszystkich osiedlach ?? Czy może zasponsoruje Metro z gumy ?? A może w ogóle pociąć wszystkie linie i porobić dowozówki

generalnie bosko !!! Urzędnicy domagali się powrotu 520 na bielany, a co zrobił ZTM ???? Ale będzie wesoło i import samochodów znów wzrośnie

bo jeżeli ja mam jechać jak bydło albo przesiadać się 15x, do tego jakieś spacerki to chyba sorry i podziękuje. Wolę stać w korku ale w ciepłym swoim samochodzie a nie wąchać sapanie jakiegoś pana/pani. Nic tylko bić brawo dla ZTM-u.
Daj spokój z tanią demagogią "ludzie sobie naściągają samochodów" itd. To dobre na forum Gazety Wyborczej, tutaj jednak aspirowaliśmy kiedyś do wyższego poziomu.
Kto mógł sobie ściągnąć samochód, to go sobie ściągnął i tak.
Nie demonizowałbym także przesiadek - przesiadki są po prostu NIEUNIKNIONE! Trzeba mieć szczęście, żeby akurat bezpośrednie połączenia pasowały do potrzeb i jeszcze nie czekało się kilkadziesiąt minut na przystanku. Zrób test - przepytaj sąsiadów z klatki, gdzie pracują/uczą się. A potem wymyśl linię bezpośrednio zapewniającą wszystkim z nich na raz dojazd bezpośredni. To jest kompletnie nierealne.
Trzeba się pogodzić z faktem, że gdy jedzie się do Centrum, które NIE jest przecież jedną ulicą czy jednym skrzyżowaniem, przesiadka jednokrotna to minimum - nawet, gdy mamy linię magistralną "pod nosem", nie objedzie ona całego centrum! Gdy się nie mieszka przy magistrali, to niestety trzeba się jeszcze jakoś do niej dostać.
Nie można też zakładać, że pomiędzy wszystkimi węzłami przesiadkowymi możliwy będzie bezpośredni dojazd - to też nierealne. Ogólnie więc, boję się, że nieunikniony - ale logiczny! jest układ, w którym podóż "na drugi koniec miasta" polega na:
- dojeździe do węzła przesiadkowego:
- podróży magistralą komunikacyjną (z jedną przesiadką lub bez)
- odjeździe od węzła przesiadkowego.
Nie widzę innej możliwości zorganizowania komunikacji w mieście o takiej skali! Oczywiście, można próbować ratować się, zwiększając liczbę linii magistralnych tak, by zmniejszyć liczbę przesiadek - i przy okazji zwiększyć szansę na liczbę bezpośrednich podróży do obszaru centralnego - ale to ma konkretne wady. Jakie? No cóż... popatrzcie sobie na koordynację tramwajów!
No, śniadanie zjedzone, herbatka wypita.
[ Dodano: Sro 21 Sty, 2009 09:54 ]
Kra pisze:
Z dodatkiem "gottwaldowca"

Trzeba wystąpić do Admina o rangę "Staszic/Gottwald"

- biorąc pod uwagę, że Admin jest jednym z nas, może się uda? ;D