Wiliam pisze:Rzeczpospolita (wiem, wiem

) sugeruje że to prowokacja ABW służąca do uzasadnienia posiadania uprawnień śledczych, które podobno rząd chce ABW odebrać
Nie za bardzo potrafię sobie wyobrazić, co ABW miałaby z tym niedoszłym bomberem zrobić innego niż to, co zrobiła. Olać, czekając, aż znajdzie sobie pomocników innych niż tajniacy? Wyskoczyć z nim dużo wcześniej, zanim zebrała wystarczającą ilość dowodów, że to więcej niż bajanie?
Cały ten komentarz w Rzepie to typowy prawicowy bełkot. Żeby w ogóle sugerować coś takiego jak 'wyhodowanie' sobie przez ABW Brunona, trzeba mieć cień opartych na jakichś przesłankach podejrzeń, że bez pomocy ABW on niczego by nie zrobił - nie wpadłby na pomysł zamachu i nie znalazł pomocników. Czy takie właśnie podejrzenia ma Skwieciński? Nic takiego w jego komentarzu nie znajduję.
Poza tym jak zwykle prawicowiec wie, że SPISEG, ale teoria na czym miał on polegać się nie klei. Współistnieją ze sobą teoria o tym, ABW gra na swoje i chce udowadniać Tuskowi, że zmniejszanie uprawnień jest błędem (ale Tusk to powiedział we wrześniu, czemu miało w takim razie służyć czekanie jeszcze 2 miesiące?) oraz taka, że spolegliwa wobec Tuska ABW wszystko to zorganizowała na potrzeby rządowego PR. No to spolegliwa czy działa na własną rękę? To się, tak jakby, wyklucza. Poprawa rządowego PR? Teraz? Kaman. Akurat teraz to byłby najmniej sensowny moment ze wszystkich - PO akurat poszło w górę po ekscesach Prezesa. Dobry moment na poprawę PR to był jak PiS wyprzedził Platformę, a także na pewno byłby w przyszłym roku, w momencie, gdy dosięgnie nas silniejszy kryzys. Teraz to byłoby czyste marnotrawstwo rocznych starań.