Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
jajcys
Posty: 590
Rejestracja: 13 kwie 2008, 20:24
Lokalizacja: Saska/Stacja Krwiodawstwa

Post autor: jajcys » 30 gru 2009, 0:18

radeom pisze:Ofiarą jednego z takich napadów jest student Jarosław Dawidziuk, który został zaatakowany w autobusie linii N73. - Wracałem do domu nocnym N73.
Poprawka - N1500-dwa-900.
Obrazek
M-1 507 509 N22+N72

Paweł D.
Posty: 5769
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 30 gru 2009, 0:20

elijah pisze:Chodziło mi o tunel którym z Białołęki wyjeżdża się pod mostem w kierunku Bródna.
A to jeden z tych co solarium przypominał. Nigdy nie mogłem zrozumieć po kiego tam tyle lamp się świeci.

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 30 gru 2009, 12:45

Co do ciemnych miejsc, to polecam PARK KASKADA. Po niektórych lampach zostały tylko ślady, a te co wiszą i tak się nie świecą. Nie dość, że ciemno jak w dupie, to jeszcze przy opadach deszczu robią się wielkie kałuże. :ok:

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 26 sty 2010, 0:06

:arrow: Kolejny snajper:
Onet.pl pisze:Strzały do tramwaju; 19-latek pojmany

TVN Warszawa, PG/17:54

Zaledwie czterech godzin potrzebowali mokotowscy śledczy, by wytypować, a następnie złapać 19-latka, który strzelał przed południem do tramwaju. Karol P. przyznał się do winy. W jego mieszkaniu policja znalazła broń pneumatyczną, z której miały paść strzały.

Do zdarzenia doszło około godz. 10.45 u zbiegu ulicy Puławskiej i Woronicza. - Nikomu nic się nie stało. Tramwaj został ściągnięty na pętlę "Wyścigi" - relacjonuje Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich.

Dwa strzały

- Były dwa strzały, z odstępem czasowym. W szybie pojawiła się dziurka, a naokoło pęknięcia. Tramwaj pojechał do końca trasy - pisze na forum tvnwarszawa.pl "pasażerka tego tramwaju".

- Mokotowscy śledczy szybko wytypowali sprawcę. Gdy policjanci weszli do mieszkania zastali Karola P. i jego koleżankę - mówi w rozmowie z TVN Warszawa Maciej Karczyński, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. 19-latek jest w tej chwili przesłuchiwany. Przy zatrzymanym znaleziono także narkotyki.

- We wstępnych rozmowach z funkcjonariuszami przyznał się do winy. Za wcześnie żeby mówić, jakie zarzuty zostaną mu postawione i co mu może grozić - mówi Dorota Tietz z policji.

Czy to był snajper?

To nie pierwszy taki przypadek. Tylko w zeszłym roku w ciągu jednego miesiąca doszło do kilkunastu tajemniczych zniszczeń autobusów i tramwajów. Komendant stołecznej policji powołał wtedy specjalną grupę, która miała wyjaśnić przyczyny uszkodzeń.

Oficjalnie jednak nie mówiło się o poszukiwaniach snajpera, bo oględziny pojazdów nie pozwoliły z całą pewnością stwierdzić, czy ktoś strzelał do pojazdów. Mimo to, policji udało się zatrzymać 31-letniego mężczyznę, który był odpowiedzialny za ostrzelanie autobusu linii 158 w listopadzie ubiegłego roku.

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 04 lut 2010, 23:39

Obrazek

Rowerzysta pobił kierowcę autobusu na pętli na Pradze

Bójka wybuchła wieczorem na pętli przy ul. Chłopickiego na Grochowie. Kierowca stracił ząb, straż miejska zatrzymała krewkiego rowerzystę.


O bójce na pętli przy ul. Chłopickiego informuje Życie Warszawy. Dokładnie nie wiadomo co było jej przyczyną. Według świadków, na których powołuje się ŻW, rowerzysta z nieznanych powodów kilka razy uderzył pięścią w twarz kierowcę autobusu linii 523. Kierowca z wybitym zębem trafił do szpitala przy ul. Szaserów. Rowerzystę zatrzymała straż miejska.

To nie pierwszy przypadek konfliktu między kierowcami autobusów, a rowerzystami jeżdżącymi po ulicach. Kierowcy jednośladów narzekają, że autobusy wyprzedzają ich w zbyt małej odległości czym narażają ich na bardzo poważny wypadek. Z kolei kierowcy zarzucają rowerzystom spowalnianie ruchu na drodze.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... radze.html
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 04 lut 2010, 23:52

Artykuł ŻW ze zdjęciami, kierowca wozu 5709
http://www.zw.com.pl/artykul/282386,444911.html

Awatar użytkownika
jajcys
Posty: 590
Rejestracja: 13 kwie 2008, 20:24
Lokalizacja: Saska/Stacja Krwiodawstwa

Post autor: jajcys » 05 lut 2010, 1:42

W sumie znając życie to pewnie słusznie oberwał, ale nie mi przyszło sądzić.
Obrazek
M-1 507 509 N22+N72

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2216
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 05 lut 2010, 8:42

jajcys pisze:W sumie znając życie to pewnie słusznie oberwał, ale nie mi przyszło sądzić.
Chętnie zapoznam się z przyczynami uzasadniającymi pobicie kierowcy. Czekamy na popis Twojej elokwencji.

Zebra
Posty: 306
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zebra » 05 lut 2010, 9:00

yavorius pisze:
jajcys pisze:W sumie znając życie to pewnie słusznie oberwał, ale nie mi przyszło sądzić.
Chętnie zapoznam się z przyczynami uzasadniającymi pobicie kierowcy. Czekamy na popis Twojej elokwencji.
Napisałem w innym wątku. Kiedyś pewien cham z Redutowej co najmniej cztery razy celowo spychał mnie na krawężnik, zajeżdżał drogę, spychał na latarnię - powiem szczerze ciężko tutaj o normalne zinterpretowanie zachowania takiego idioty. Słowo honoru, jechałem prawym pasem na trzypasowej jezdni która była PUSTA a koleś jechał środkiem. Gdy mnie widział - zjeżdżał do prawej krawędzi, zmuszał do gwałtownego hamowania, zajeżdżał drogę tylko po to aby dać z całej siły po hamulcach bez ŻADNEGO powodu. Żadnego, ręczę za siebie, nic do jasnej cholery mu nie zrobiłem. Żałuję że nie miałem ze sobą nakładki umożliwiającej wykręcenie wentyla. Jechał do zajezdni, pojechałby sobie dłużej.

Dlatego jestem w stanie uwierzyć że poszło na noże i jeden drugiemu naprawdę ostro musiał zajść za skórę (podejrzewam że obaj panowie sobie dogadzali, tym niemniej dziwnie jestem przeświadczony że zaczął kierowca). Większość kierowców to bardzo przyzwoici ludzie pozytywnie nastawieni do innych uczestników i z takim założeniem ich traktuję jadąc rowerem - wpuszczam z przystanków, ułatwiam w miarę możliwości manewry, etc. Czasem niestety zamiast uprzejmości spotyka mnie taki poziom chamstwa, że też mam ochotę takiego solidnie strzelić po pysku bo wzywać policję to można sobie na Berdyczów w takich wypadkach - chyba że zgłosimy podejrzenie że jest pijany. Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2216
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 05 lut 2010, 9:32

Zebra pisze: Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.
Wiesz co, pisząc to, nawet nie wziąłem czegoś takiego pod uwagę. Dla mnie to jest po prostu niepojęte (piszę to z pozycji zarówno kierowcy, jak i rowerzysty)...

Zebra
Posty: 306
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zebra » 05 lut 2010, 9:40

yavorius pisze:
Zebra pisze: Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.
Wiesz co, pisząc to, nawet nie wziąłem czegoś takiego pod uwagę. Dla mnie to jest po prostu niepojęte (piszę to z pozycji zarówno kierowcy, jak i rowerzysty)...
Kierowcy autobusów zachowują się nagannie relatywnie rzadko. Przez ostatnie 15 lat także w przypadku ciężkiego transportu samochodowego nastąpiła ogromna poprawa i aż przyjemnie czasem podziękować kierowcy TIR-a za bezpieczne wyprzedzanie. Najwięcej jest osobowych puszek i siłą rzeczy one najczęściej dopuszczają się zachowań nie do przyjęcia, choć często to jest po prostu brak świadomości że np. wyprzedzanie na grubość lakieru jest bardzo niebezpieczne.

Nie ma co tutaj rozstrzygać, bo i rowerzyści czasem robią takie numery że ręce opadają, na szczęście na większość użytkowników dróg zachowuje zdrowy rozsądek. Tym niemniej niestety zdarzają się wyjątkowe kanalie - jak ta którą opisałem. W Warszawie dwa razy mi się to zdarzyło w przeciągu kilkunastu lat - wiele lat temu jakiś burak w 514 próbował zrobić podobną rzecz na Ursynowie, myślałem że już takich nie ma a tutaj niestety - było to pół roku temu, jakieś 522 :-/.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 05 lut 2010, 14:45

Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.
i wybić zęby? :shock: ciekawa teoria...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 05 lut 2010, 14:48

Zebra: celem obrony koniecznej jest zapobieżenie własnej szkodzie. Moim zdaniem dojechanie z kierowcą do pętli i z zemsty danie mu w mordę w życiu czymś takim nie będzie.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 05 lut 2010, 14:49

Obrona konieczna w przypadku definitywnego zamachu na życie może się wiazać i z tym. Chociaż mnie na szkoleniu uczyli, że w przypadku rzucenia się np. z nożem trzeba próbować złamać nos, jeśli nie ma szansy na mniej krwawe obezwładnienie. Generalnie obrona konieczna nie może spowodować większych szkód, niż odpierany atak... ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 05 lut 2010, 14:49

Gdy ktoś chce cię pozbawić celowo życia - masz prawo się bronić.
W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia. Czyli np. podchodzi do Ciebie gość z maczetą i żąda wydania telefonu. Natomiast przywalenie kierowcy w zęby godzinę po tym jak spowodował zagrożenie życia jest działaniem po fakcie i stanowi, że tak powiem, sprawę dla policji.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

ODPOWIEDZ