Korekta taryfy - 2011

Moderator: JacekM

reserved
Posty: 13940
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 01 cze 2011, 12:41

person pisze:Nawet jeśli stanowią one tylko mały % sprzedawanych biletów, to stanową jakąś tam ofertę dla gości, turystów i niekoniecznie dojeżdżających "na cały etat".
O tak, z tym się zgodzę. Wielokrotnie jak ktoś z poza Warszawy przyjeżdżał na dłuższy czas i chciał pozwiedzać Warszawę to polecałem mu 3- lub 7-dniowy bilet.

[ Dodano: |1 Cze 2011|, 2011 12:42 ]
Bastian pisze:
reserved pisze:Teraz będę traktowany poważnie?
A jest jakiś powód?
Tak, piszę pod tezę postawioną przez ZTM czy wszystkich tych, którzy tutaj popierają reformy biletowe.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9795
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 01 cze 2011, 12:44

Pisz krytycznie, ale merytorycznie.
Czynienie ze zmiany ceny istotę sprawy nie najlepszą drogą.
Wszystko drożeje - paliwo, pensje, koszty utrzymania infrastruktury itp. 34 złote w ciągu 3 lat (a bilet 90-dniowy jeszcze mniej jeśli podzielić na 3), to nie jest dużo.

Dla mnie bolączką tej zmiany jest zmniejszenie elastyczności taryfy, ale o tym już pisałem.

reserved
Posty: 13940
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 01 cze 2011, 12:48

person pisze:Pisz krytycznie, ale merytorycznie.
Czynienie ze zmiany ceny istotę sprawy nie najlepszą drogą.
Wszystko drożeje - paliwo, pensje, koszty utrzymania infrastruktury itp.
Ależ oczywiście. I to jest także powód do narzekań . Niemniej jesteśmy na forum komunikacyjnym, a konkretnie na podforum taryfowym i w związku z tym wyrażam swoje niezadowolenie z zaistniałego faktu. Rozumiem podwyżki, ale jak w pierwszej chwili zobaczyłem, ile za parę lat ma kosztować taki powiedzmy jednorazowy bilet to przez 5 min patrzyłem z niedowierzaniem i myślałem, że to pewnie jakiś żart.

To też jest kwestia przyzwyczajeń, nawet jeśli jesteśmy miastem, gdzie są jedne z najtańszych biletów to każda podwyżka jest trudna do zaakceptowania.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9795
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 01 cze 2011, 12:55

reserved pisze:rozumiem podwyżki, ale z 2,40 do 5,60?
Który bilet w 2014 r. będzie kosztował 5,6 zł?

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 01 cze 2011, 13:03

reserved pisze:Niemniej jesteśmy na forum komunikacyjnym, a konkretnie na podforum taryfowym i w związku z tym wyrażam swoje niezadowolenie z zaistniałego faktu.
Jeszcze raz: to jest forum do dyskusji, a nie do wyrażania niezadowolenia. Ocierasz się o media, powinieneś więc łapać subtelną różnicę. Krytyczna ocena merytoryczna nie idzie w parze z emocjami, jak niezadowolenie.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2218
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 01 cze 2011, 13:16

Nie będzie biletów 7- i 14-dniowych? No brawooo ](*,)

Arnise
Posty: 88
Rejestracja: 21 mar 2009, 4:08

Post autor: Arnise » 01 cze 2011, 13:19

Tak sobie czytam... i jest kilka kwestii, które umykają niektórym piszącym. Jest pewna grupa osób jeżdżąca do pracy na 20 minutówkach, bo wypada taniej niż kupno miesięcznego - no i nie ma niebezpieczeństwa, że własne dane dostaną się w ręce firmy. Takie osoby prędzej przesiądą się na rower, tudzież zaczną chodzić pieszo niż zaczną płacić dwa razy więcej za dojazd. Dodatkowo, przecież ta podwyżka nie spowoduje zmniejszenia dotacji w w takiej wysokości jak planowano - właśnie z powodu odpływu takich osób. Najlepszym rozwiązaniem byłoby urynkowienie przewozów - i wtedy obniżka podatków - nie byłoby kwestii "podwyżek".
^ Wiem, chaotyczne to i w ogóle. Z góry przepraszam czytających.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27752
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 01 cze 2011, 13:29

Arnise pisze:Jest pewna grupa osób jeżdżąca do pracy na 20 minutówkach, bo wypada taniej niż kupno miesięcznego
Alejakto? 21*2*2=84. 84>78.
Arnise pisze:no i nie ma niebezpieczeństwa, że własne dane dostaną się w ręce firmy
Jak się dwudziestka przeterminuje o minutę i spotka się Pana Kontrolera, to i tak się dostaną.
Arnise pisze: Dodatkowo, przecież ta podwyżka nie spowoduje zmniejszenia dotacji w w takiej wysokości jak planowano - właśnie z powodu odpływu takich osób.
Ile jest osób, które nie potrafią liczyć i do tego jeszcze panicznie boją się, że ktoś dowie się, jak się nazywają? :bredzisz:
Arnise pisze:Najlepszym rozwiązaniem byłoby urynkowienie przewozów - i wtedy obniżka podatków - nie byłoby kwestii "podwyżek".
Znasz jakieś miasto świata, w którym zbiorkom jest całkowicie urynkowiony? Z chęcią wybiorę się na wycieczkę, nie mam jeszcze planów na urlop 2012.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 01 cze 2011, 13:55

Arnise pisze:Najlepszym rozwiązaniem byłoby urynkowienie przewozów - i wtedy obniżka podatków - nie byłoby kwestii "podwyżek".
To wtedy byś zobaczył, co to znaczą "wysokie ceny biletów" :mur:
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Arnise
Posty: 88
Rejestracja: 21 mar 2009, 4:08

Post autor: Arnise » 01 cze 2011, 15:26

fik pisze:
Arnise pisze:Jest pewna grupa osób jeżdżąca do pracy na 20 minutówkach, bo wypada taniej niż kupno miesięcznego
Alejakto? 21*2*2=84. 84>78.
Arnise pisze:no i nie ma niebezpieczeństwa, że własne dane dostaną się w ręce firmy
Jak się dwudziestka przeterminuje o minutę i spotka się Pana Kontrolera, to i tak się dostaną.
Arnise pisze: Dodatkowo, przecież ta podwyżka nie spowoduje zmniejszenia dotacji w w takiej wysokości jak planowano - właśnie z powodu odpływu takich osób.
Ile jest osób, które nie potrafią liczyć i do tego jeszcze panicznie boją się, że ktoś dowie się, jak się nazywają? :bredzisz:
Arnise pisze:Najlepszym rozwiązaniem byłoby urynkowienie przewozów - i wtedy obniżka podatków - nie byłoby kwestii "podwyżek".
Znasz jakieś miasto świata, w którym zbiorkom jest całkowicie urynkowiony? Z chęcią wybiorę się na wycieczkę, nie mam jeszcze planów na urlop 2012.
Pracuję w branży, w której nie trzeba bywać 5 razy w tygodniu w "biurze", stąd mi się opłaca (podobnie jak innym w tej branży), dochodzą też do tego dojazdy rowerem w ładne dni (podobnie jak inni w branży).

Jeżdżę w godzinach "pozaszczytowych", więc mam i zapas i małą szansę na korki (jak wydarzy się jakieś nieprzewidywalne wydarzenie to żałuję tych 2 zł i dokasowywuję (raz na ok. 4 miesiące)

Nazwisko jak nazwisko, ale miejsce zamieszkania, pesel itp.

Nie znam takiego miasta, ale sam przyznasz, że "urynkowienie" biletów i tak następuje (z PITu, CITu, podatku gruntowego, VATu, itp.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27752
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 01 cze 2011, 15:40

Arnise pisze:Pracuję w branży, w której nie trzeba bywać 5 razy w tygodniu w "biurze", stąd mi się opłaca (podobnie jak innym w tej branży), dochodzą też do tego dojazdy rowerem w ładne dni (podobnie jak inni w branży).
Nadal - stanowisz zdecydowaną mniejszość.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 01 cze 2011, 15:57

reserved pisze:person napisał/a:
Nawet jeśli stanowią one tylko mały % sprzedawanych biletów, to stanową jakąś tam ofertę dla gości, turystów i niekoniecznie dojeżdżających "na cały etat".

O tak, z tym się zgodzę. Wielokrotnie jak ktoś z poza Warszawy przyjeżdżał na dłuższy czas i chciał pozwiedzać Warszawę to polecałem mu 3- lub 7-dniowy bilet.
Akurat pomysł wyciskania pieniędzy z turystów nie jest taki zły, chociaż w wielu miastach funkcjonują bilety 3-dniowy/72h, właśnie z myślą o przyjezdnych.

Arnise
Posty: 88
Rejestracja: 21 mar 2009, 4:08

Post autor: Arnise » 01 cze 2011, 15:58

fik pisze:
Arnise pisze:Pracuję w branży, w której nie trzeba bywać 5 razy w tygodniu w "biurze", stąd mi się opłaca (podobnie jak innym w tej branży), dochodzą też do tego dojazdy rowerem w ładne dni (podobnie jak inni w branży).
Nadal - stanowisz zdecydowaną mniejszość.
A gdzie ja pisałem, że to większość?
Poza tym: jeśłi dla Ciebie największy pracodawca w województwie jest zdecydowaną mniejszością to nie wypada mi tego negować. Prawda?

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 01 cze 2011, 16:00

Arnise pisze:jeśłi dla Ciebie największy pracodawca w województwie jest zdecydowaną mniejszością to nie wypada mi tego negować. Prawda?
Sugerujesz, że w największym mieście w Polsce mieszka większość Polaków, czy też jesteś poważnie na bakier z logiką? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Arnise
Posty: 88
Rejestracja: 21 mar 2009, 4:08

Post autor: Arnise » 01 cze 2011, 16:10

Bastian pisze:
Arnise pisze:jeśłi dla Ciebie największy pracodawca w województwie jest zdecydowaną mniejszością to nie wypada mi tego negować. Prawda?
Sugerujesz, że w największym mieście w Polsce mieszka większość Polaków, czy też jesteś poważnie na bakier z logiką? :>
Nie, niczego nie sugeruję. UW jest największym pracodawcą w województwie mazowieckim. A cały sektor edukacyjny to również nie jakiś pikuś. I nie, nie mówię, że wszyscy zatrudnieni w tym sektorze pracują w godzinach innych niż 8(9)-16(17) pon-pt, ale spory odsetek tak właśnie pracuje.

ODPOWIEDZ