Strona 36 z 84

: 09 gru 2009, 10:10
autor: Delfino
drapka pisze: Otóż wyrób autobusopodobny pt. jelcz libero posiada ciepły guzik po prawej stronie drugich drzwi (w odróznieniu od autobusu marki Solaris (a przynajmniej SU15), który go posiada po lewej stronie drzwi. Libero po lewej stronie ma guzik dla inwalidów. Niestety jest tak, że podświetlony (przynajmniej wczoraj w tym wozie) był tylko ten guzik z lewej strony - na co i ja się nabrałem, na szczęście na pętli miałem więcej czasu, żeby błąd skorygować. A na wspomnianym przystanku jakiś niedoszły pasażer usiłował wsiąść do autobusu, wciskajęc ten właśnie guzik. Ponieważ wciskał niewłaściwy - drzwi się nie otworzyły. A że się nie otworzyły - kierowca od razu ruszył - nie zwracając w ogóle uwagi na pasażera, który dawał mu znaki, że chce wsiąść do autobusu.
Na Jelczach się to często zdarza. Ja zawsze w takiej sytuacji otwieram drzwi samemu. Podobnie jak ktoś chce wysiąść, a z jakiegoś powodu nie może. Niektórzy uważają jednak, że nie należy nigdy otwierać drzwi samemu, jak jest CG, żeby nauczyć pasażerów :P

: 09 gru 2009, 10:22
autor: drapka
Delfino pisze: Niektórzy uważają jednak, że nie należy nigdy otwierać drzwi samemu, jak jest CG, żeby nauczyć pasażerów
Tylko że tu są dwie sprawy: niewyuaczalny i oporny osobnik, który chyba tylko jak parę razy zostanie na przystanku to się nauczy i pasażer o przeciętnej inteligencji i spostrzegawczości, który nie zdąży zlokalizować i wcisnąć guzika.

Żeby nie szukać daleko: dzisiaj trzy razy musiałem wciskać - czy raczej dotykać (właściwy) guzik w SU12, żeby wreszcie zareagował. Nie wiem, czy z pozycji kierowcy wyglądałem na głąba, który czeka, aż mu się samo otworzy, czy widział moje wysiłki, ale gdybym miał mniej szczęścia, mógłbym ten autobus oglądać tylko z zewnątrz.

[ Dodano: |9 Gru 2009|, 2009 10:24 ]
Delfino pisze:Na Jelczach się to często zdarza
A jeszcze przy okazji: czy mi się zdaje, czy jelcze (i libera i te neognioty) mają jakieś opóźnienie w otwieraniu drzwi? Bo tam zawsze między zatrzymaniem na przystanku a otworzeniem się drzwi jest niepokojąca przerwa (niepokojąca, bo nie wiadomo: działa ten guzi, nie działa. W solarisach działa to natychmiast).

: 09 gru 2009, 15:33
autor: Szeregowy_Równoległy
drapka pisze: A jeszcze przy okazji: czy mi się zdaje, czy jelcze (i libera i te neognioty) mają jakieś opóźnienie w otwieraniu drzwi? Bo tam zawsze między zatrzymaniem na przystanku a otworzeniem się drzwi jest niepokojąca przerwa (niepokojąca, bo nie wiadomo: działa ten guzi, nie działa. W solarisach działa to natychmiast).
Żeby Libero raczyło otworzyć drzwi, musi się zatrzymać. Inaczej zarówno kierowca jak i pasażerowie mogą wciskać przyciski do woli. A kiedy Libero dojdzie do wniosku, że się zatrzymało i pozwoli otworzyć drzwi, to zależy od kaprysu Libero. A one często miewają złe dni. Nie liczę egzemplarzy, które pozwalają kierowcy otworzyć drzwi bez względu na prędkość, z jaką w danej chwili się porusza, bo i takie są.

: 09 gru 2009, 15:42
autor: Adam G.
drapka pisze:dzisiaj trzy razy musiałem wciskać - czy raczej dotykać (właściwy) guzik w SU12
wciskać! sporo ludzi myśli, że to jest dotykowe i się dziwią, że się nie otworzyło :)
Szeregowy_Równoległy pisze:A kiedy Libero dojdzie do wniosku, że się zatrzymało i pozwoli otworzyć drzwi, to zależy od kaprysu Libero.
jeszcze najczęściej musi wydać z siebie rytualne ding-dong i pomrugać lampką nad drzwiami zanim się one otworzą :)

: 09 gru 2009, 16:21
autor: Bernard
Adam G. pisze:
drapka pisze:dzisiaj trzy razy musiałem wciskać - czy raczej dotykać (właściwy) guzik w SU12
wciskać! sporo ludzi myśli, że to jest dotykowe i się dziwią, że się nie otworzyło :)
Szeregowy_Równoległy pisze:A kiedy Libero dojdzie do wniosku, że się zatrzymało i pozwoli otworzyć drzwi, to zależy od kaprysu Libero.
jeszcze najczęściej musi wydać z siebie rytualne ding-dong i pomrugać lampką nad drzwiami zanim się one otworzą :)
W neogniotach to samo, najpierw dwa gongi, miganie światełka i dopiero drzwi się otwierają. 90% ludzi panikuje w tym czasie wciskając przyciski i spoglądają na inne drzwi.

: 09 gru 2009, 16:44
autor: JKTpl
Z mojego doświadczenia wynika, że razem z drugim dźwiękiem w tym "ding-dong" drzwi się już otwierają :>

: 09 gru 2009, 22:24
autor: rosier
JKTpl pisze:Z mojego doświadczenia wynika, że razem z drugim dźwiękiem w tym "ding-dong" drzwi się już otwierają
masz naprawdę niesamowite doświadczenia.
Delfino pisze:Niektórzy uważają jednak, że nie należy nigdy otwierać drzwi samemu, jak jest CG, żeby nauczyć pasażerów
moim zdaniem uważają słusznie i ja się do nich zaliczam - kiedy taki delikwent zostanie parę razy na przystanku ponieważ nie opanował umiejętności naciskania guzika to w końcu się nauczy.
drapka pisze:pasażer o przeciętnej inteligencji i spostrzegawczości, który nie zdąży zlokalizować i wcisnąć guzika.
zdecydowanie przeciętnej. Okazuje się zatem, że procent nieinteligentnych pasażerów w warszawskiej KM jest, niestety, niewiarygodnie wysoki.

: 10 gru 2009, 0:41
autor: levar
rosier pisze:moim zdaniem uważają słusznie i ja się do nich zaliczam - kiedy taki delikwent zostanie parę razy na przystanku ponieważ nie opanował umiejętności naciskania guzika to w końcu się nauczy.
Niestety polecenie członka zarządu ds. operacyjnych nakazuje kierowcy otworzenie drzwi, jeśli pasażer nie radzi sobie z systemem :sad:.

: 10 gru 2009, 3:32
autor: Delfino
Adam G. pisze:jeszcze najczęściej musi wydać z siebie rytualne ding-dong i pomrugać lampką nad drzwiami zanim się one otworzą :)
Oj czepiasz się. Akurat to jest w Jelczach fajne, w odróżnieniu od tego piskliwego Solarisa. Co więcej w Jelczu drzwi się sprawnie zamykają (choć nie jak w Ikarusie), a w Solarisach, czy MANach trzeba czekać... Chociaż wydaje mi się, że w tych nowszysch seriach Solarisów z zabudowaną kabiną przyspieszyli nieco moment reakcji drzwi.

Gdy Ikarusy już znikną, to Jelcze przejmą miano wozów z klimatem :)

: 10 gru 2009, 13:09
autor: prosper5250
rosier pisze:JKTpl napisał/a:
Z mojego doświadczenia wynika, że razem z drugim dźwiękiem w tym "ding-dong" drzwi się już otwierają

masz naprawdę niesamowite doświadczenia.
Otwierają się przy "dong" (to znaczy zaczynają jeszcze najpierw syczeć no i ta lampka rodem z Żuka miga) :). Wszystko by było OK gdyby migała również na zewnątrz... A może podpiąć to pod kierunkowskazy albo pomarańczki na dole :P
W Urbino jeszcze nie raz jest tak, że kiedy otwierasz przez CG to drzwi w połowie otwarcia blokują się na pół sekundy i po tej przerwie dokonują dopiero pełnego otwarcia... Nie raz zawisłem w powietrzu wsiadając by nie przywalić czerepem w szybę :)
Mam jeszcze pytanie co się stało z dzwonkami w Ikarusach... Nie słyszałem żadnego od wieków!

[ Dodano: |10 Gru 2009|, 2009 13:16 ]
rosier pisze:zdecydowanie przeciętnej. Okazuje się zatem, że procent nieinteligentnych pasażerów w warszawskiej KM jest, niestety, niewiarygodnie wysoki
To wiadomo nie od dziś...

: 10 gru 2009, 16:48
autor: Tomasz
No właśnie. O co chodzi z Solarisami i tymi drzwiami, które jak gdyby zacinają się na ten przysłowiowy ułamek sekundy? Z czym to jest związane? Mam taką swoją hipotezę, że głównie to się dzieje w 3. drzwiach, ale mogę się mylić :)

: 10 gru 2009, 18:04
autor: prosper5250
Potwierdzam, że dotyczy to zawsze ostatnich drzwi ale zaznaczam, że zwykle wsiadam właśnie tymi. Dodam, że jest to uciążliwe!

: 10 gru 2009, 18:13
autor: BJ
prosper5250 pisze:Potwierdzam, że dotyczy to zawsze ostatnich drzwi
Coraz częściej gadasz głupoty.
W Solarisach dotyczy to dokładnie każdych drzwi oprócz pierwszych. Najczęściej zaobserwowałem to w drugich i trzecich, ale np. w 8197 taki problem jest czasem w czwartych.

: 10 gru 2009, 18:14
autor: SławekM
prosper5250 pisze:Potwierdzam, że dotyczy to zawsze ostatnich drzwi ale zaznaczam, że zwykle wsiadam właśnie tymi. Dodam, że jest to uciążliwe!
Dotyczy to wszystkich drzwi prócz pierwszych. Zawsze myślę, że one się "zastanawiają" czy na pewno się otworzyć...

: 10 gru 2009, 19:08
autor: rosier
levar pisze:Niestety polecenie członka zarządu ds. operacyjnych nakazuje kierowcy otworzenie drzwi, jeśli pasażer nie radzi sobie z systemem .
oznacza to zatem, że członek tegoż zarządu premiuje głupotę... =;
Delfino pisze:Gdy Ikarusy już znikną, to Jelcze przejmą miano wozów z klimatem
prędzej miano to zyskają Neoplany.
prosper5250 pisze:Mam jeszcze pytanie co się stało z dzwonkami w Ikarusach... Nie słyszałem żadnego od wieków!
wszystko zależy przeca od kierowcy - niektórym nie chce się ciskać dodatkowego przycisku albo zwyczajnie o nim zapominają. Są też wielcy zwolennicy, w tym ja, tego brzęczyka - pomaga on w sprawniejszym zaga... wsiadaniu bydł... pasażerów do wozu.
SławekM pisze:Dotyczy to wszystkich drzwi prócz pierwszych.
powiedziałbym raczej, że dotyczy to wozu, na który się trafi i tego, jak ma on wyregulowane drzwi... :-"