Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
: 10 mar 2024, 17:52
Cała rzecz w tym, że nic nie będzie musiał. Polecam dokładnie poczytać rozporządzenie.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Cała rzecz w tym, że nic nie będzie musiał. Polecam dokładnie poczytać rozporządzenie.
Dlatego, że nie każdy ma ochotę czytać takie uprzejmości między Wamipiorunus pisze: ↑10 mar 2024, 14:07Czemu ? Ktoś tu zaczął wybitnie prymitywnie i dostał dyplomatycznego "slap bitch'a". W czym problem, że wybitnie prymitywny "hejter" bez argumentów dostał pocisk adekwatny do jego poziomu ? Merytoryki zero, chamstwo na maxa. Cały Łukasz jak się poczyta jego posty.
Coś więcej? Jeżeli TW są w stanie nocować wozy na Obozowej, z dokonaniem zjazdowego OC na R1 i potem jako PT z R1, więc obstawiam, że jest to kwestia logistyki. Tramwaje Śląskie z kolei stosowały (stosują?) zostawianie wozów na pętlach, zamiast zjeżdżania do zajezdni (aczkolwiek należy uczciwie przyznać, że potem jeździły uwalone graffiti
To jest niemożliwe do wykonania w warunkach MZA. Autobusy to nie tramwaje.primoż pisze: ↑11 mar 2024, 23:56Coś więcej? Jeżeli TW są w stanie nocować wozy na Obozowej, z dokonaniem zjazdowego OC na R1 i potem jako PT z R1, więc obstawiam, że jest to kwestia logistyki. Tramwaje Śląskie z kolei stosowały (stosują?) zostawianie wozów na pętlach, zamiast zjeżdżania do zajezdni (aczkolwiek należy uczciwie przyznać, że potem jeździły uwalone graffiti), z kolei gdzieś na Zachodzie (Paryż?) autobusy też nie zawsze zjeżdżają do zajezdni, tylko są odstawianie na placach lub garażach do tego specjalnie przystosowanych. Zresztą, TW też się chyba zastanawiały nad opcją śląską, czyli nocowanie pojazdów na pętlach?
Generalnie MZA mogłoby, pod warunkiem braku miejsc postojowych na zakładach, cześć autobusów z Kleszczowej po zjazdowym OC wganiać na RedutowąPamiętam, że jakoś na przełomie wieków(?) część autobusów z Woronicza stała na opuszczonym Piasecznie
![]()
Chociaż fakt, że raczej nie są to rozwiązania na dłuższą metę, a jako przejściowe, bo np. TW czekają na otwarcie Annopola, żeby już się nie bujać z tymi zjazdami![]()
To wszystko są półśrodki. Jeszcze w czasach jak likwidowano Inflancką, potem Chełmską, potem Redutową (niby nie na zawsze), to za każdym razem była mowa o tym, że to 'na chwilę', zanim się uruchomi nową zajezdnię w zamian. I mijają kolejne dziesięciolecia i nic się w tym temacie nie dzieje. Poza tym, że jeszcze są od czasu do czasu dywagacje na temat likwidacji Stalowej. A tymczasem:
Na dokładnie te same pytania odpowiadały TW już kilkukrotnie. A jednak nie było problemów mimo że wagpny nocowały nawet na pętli Kawęczyńska.konri pisze: ↑12 mar 2024, 0:14To jest niemożliwe do wykonania w warunkach MZA. Autobusy to nie tramwaje.primoż pisze: ↑11 mar 2024, 23:56Coś więcej? Jeżeli TW są w stanie nocować wozy na Obozowej, z dokonaniem zjazdowego OC na R1 i potem jako PT z R1, więc obstawiam, że jest to kwestia logistyki. Tramwaje Śląskie z kolei stosowały (stosują?) zostawianie wozów na pętlach, zamiast zjeżdżania do zajezdni (aczkolwiek należy uczciwie przyznać, że potem jeździły uwalone graffiti), z kolei gdzieś na Zachodzie (Paryż?) autobusy też nie zawsze zjeżdżają do zajezdni, tylko są odstawianie na placach lub garażach do tego specjalnie przystosowanych. Zresztą, TW też się chyba zastanawiały nad opcją śląską, czyli nocowanie pojazdów na pętlach?
Generalnie MZA mogłoby, pod warunkiem braku miejsc postojowych na zakładach, cześć autobusów z Kleszczowej po zjazdowym OC wganiać na RedutowąPamiętam, że jakoś na przełomie wieków(?) część autobusów z Woronicza stała na opuszczonym Piasecznie
![]()
Chociaż fakt, że raczej nie są to rozwiązania na dłuższą metę, a jako przejściowe, bo np. TW czekają na otwarcie Annopola, żeby już się nie bujać z tymi zjazdami![]()
1) Kierowca i tak musiałby pobrać dokumenty od wozu na zajezdni.
2) Co w przypadku gdy autobus nie odpali bo rozładowały się akumulatory? Pogotowie nie dojedzie w 15min
3) Co w przypadku gdy kierowca stwierdza za niski poziom któregoś z płynów lub uszkodzenie/awarię autobusu?
4) Brak możliwości skutecznego zamknkęcia autobusu z zewnątrz
5) Duże ryzyko graffiti/dewastacji
No tak, bo my tramwajarze nie mamy takich samych problemówkonri pisze: ↑12 mar 2024, 0:14To jest niemożliwe do wykonania w warunkach MZA. Autobusy to nie tramwaje.
1) Kierowca i tak musiałby pobrać dokumenty od wozu na zajezdni.
2) Co w przypadku gdy autobus nie odpali bo rozładowały się akumulatory? Pogotowie nie dojedzie w 15min
3) Co w przypadku gdy kierowca stwierdza za niski poziom któregoś z płynów lub uszkodzenie/awarię autobusu?
To i ulicę Spartanską by można bylo po długości cała zastawić wozami.
Więc spokojnie tramwaje mogłyby stać odstawione na Hucie (czy tak przypadkiem nie jest/nie było?) lub niedługo na Annopolu czy na Woronicza... Trochę tych miejsc jest.
Przy nocowaniu na pętlach wagony były odłączane od sieci. W przeciwnym razie po całej nocy drut nad pantografem mógłby przybrać formę półpłynną.Dantte pisze: ↑12 mar 2024, 11:16Więc spokojnie tramwaje mogłyby stać odstawione na Hucie (czy tak przypadkiem nie jest/nie było?) lub niedługo na Annopolu czy na Woronicza... Trochę tych miejsc jest.
No i tramwaje - przynajmniej u mnie - stoją odstawione pod prądem, gotowe do jazdy.
W przypadku autobusów, karty i kluczyki dałoby radę zostawiać na św. ekspedycjach. Nie widzę problemu (gdyby zorganizować też miejsca parkingowe dla tych kilku samochodów kierowców/motorowych). A jeśli jakość serwisu u przewoźników autobusowych jest taka, że jest spora szansa nieodpalenia autobusu przez kilka godzin postoju z wyłączonym silnikiem, to jest to po prostu przykre.