: 03 gru 2007, 21:52
Tylko chyba ma nie być przejazdu Karowa-Królewska, co mocno utrudnia całą zabawę.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Zwłaszcza na Tamce.hubcio pisze:3) najlepszym rozwiazaniem redukcji hałasu jest zmniejszenie prędkości. Skoro ten odcinek ma raptem kilkaset metrów czemu nie wprowadzić tam ograniczenia do 30 km/h... zresztą i tak z reguły jedzie się wolniej bo jest korek
Jest jeden problem. Często Tamka stoi w obie strony i bus-pas na środku tylko częściowo załatwiłby sprawę. Aczkolwiek jest on na tym ciągu szalenie potrzebny.hubcio pisze:1) buspas na świetokrzyskiej to konieczność. A na tamce środkowy pas wyznaczyć dla autobusów w zależności od godzin szczytu byłby albo do góry albo do dołu + sterowanie światłami aby autobusy nie stały tyle czasu na skrzyżowaniach
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,9519 ... a_WZ_.htmlMasa pustych autobusów na Tamce. A Trasa WZ?
Jarosław Osowski
2009-09-10, ostatnia aktualizacja 2009-09-09 22:50
Ratunku! Po co nam aż dziewięć linii autobusowych, które niemal non stop tkwią w korkach? - proszą o pomoc mieszkańcy Tamki, którzy mają dość hałasu i smrodu spalin. Mała ulga czeka ich od 1 października: Zarząd Transportu Miejskiego przeniesie na Trasę W-Z linię 160.
Andrzej Prus, szef wspólnoty mieszkaniowej Tamka 18, tęskni do czasów, gdy spod jego domu przez wiele lat ruszały tylko autobusy 150 i 155, a nieopodal przystanki miały też linie 118 i 162. - To nam bardzo odpowiadało. Uważaliśmy, że mamy świetny dojazd w różne części miasta - wspomina. Dodaje, że w ciągu ostatnich dwóch lat Zarząd Transportu Miejskiego "uszczęśliwił" jego sąsiadów aż dziewięcioma liniami. Pretekstem był remont torów tramwajowych na moście Poniatowskiego, a potem ograniczenia w ruchu na Trasie W-Z. Wycofane stamtąd autobusy trafiły na Tamkę. O kłopotach mieszkańców tej ulicy pisaliśmy po raz pierwszy w listopadzie 2007 r.
- Mamy teraz pod oknami permanentny korek autobusów w asyście niezliczonych ilości samochodów, furgonetek, betoniarek itp. - opisuje pan Prus, który zadał sobie trudu i podliczył: średnio na godzinę w obie strony wąską Tamką przedziera się aż 65 ikarusów, jelczy, solarisów i manów. Czyli więcej niż tramwajów i autobusów na otwartym niedawno pasie dla komunikacji miejskiej wzdłuż Trasy W-Z.
Według szefa wspólnoty przy Tamce 18 trudno wytrzymać z powodu hałasu i spalin. Zwłaszcza że okna niektórych lokatorów wychodzą tylko na ulicę. Dlatego wybrał się do ZTM z interwencją. - Przyjął mnie fantastycznie przygotowany koordynator ds. przewozów, poświęcił mi dużo czasu, wyłuszczył całą strategię zachęcania warszawiaków do komunikacji miejskiej. Doceniam, że ZTM rzeczywiście ją rozwija, ale serdecznie apeluję: myśląc o ogóle, nie zapominać o szczególe - prosi Andrzej Prus.
Wczoraj "Gazeta" skontaktowała się z wicedyrektorem ZTM Andrzejem Frankowem, który odpowiada za wytyczanie tras. - Mam dla mieszkańców Tamki dobrą wiadomość: od 1 października chcemy z niej wycofać jedną linię. To oznacza dziesięć autobusów na godzinę mniej - zapowiedział.
ZTM zamierza przenieść na Trasę W-Z linię 160 wyruszającą z Targówka. W tym tygodniu zaproponowano to władzom tej dzielnicy, ponieważ jej mieszkańcy domagali się takiego połączenia z centrum. 160 wróciłoby więc w al. "Solidarności" od Targowej (co 7-8 min w godzinach szczytu) i trambuspasem dotarło do pl. Bankowego, zaś przy kinie Femina skręcało w al. Jana Pawła II do Dworca Centralnego. Z kolei dotychczasową trasą linii 160 z Tamki Krakowskim Przedmieściem pod Uniwersytet Warszawski i dalej Królewską przez pl. Grzybowski do ul. Emilii Plater ma kursować wycofana ze Świętokrzyskiej linia 102.
- To fantastyczna wiadomość! Bardzo dziękujemy - cieszy się Andrzej Prus. - Będzie jak w tym kawale o kozie, którą rabin najpierw kazał wprowadzić do ciasnego mieszkania, a potem pozbyć się jej, żeby poczuć, jak luźno - dodaje żartem.
Dyrektor Franków przyznaje, że na Tamce jest nadmiar autobusów. W dodatku pasażerowie niechętnie nimi jeżdżą, ponieważ stoją w korkach. Stąd na wielu liniach, które tędy kursują, coraz częściej można spotkać pojedyncze autobusy zamiast przegubowców. Ze zmianami tras ZTM czeka jednak do przyszłego roku, kiedy na Świętokrzyskiej i Powiślu powinna się zacząć budowa drugiej linii metra i trzeba będzie przygotować objazdy.
Mentalność Pawlaka ze znanego komediowego tryptyku:JacekM pisze:Ludzie są chorzy
To prawda. Za dużo też jeździ ich na most Świętokrzyski - a można byłoby np. 174 skręcić na Mariensztat. Chociaż teraz to pewnie i tak cisza przed burzą w związku z planowanym zamknięciem Świętokrzyskiej, a jak otworzą metro, to problem razem z liniami i brygadami zniknie.Bastian pisze:le że na Tamce jest niepotrzebnie za dużo, to się można zgodzić.
Zwłaszcza linii
Z tym, że jednak Tamka do Nowego Światu będzie otwarta. Paradoksalnie oznacza to problemy z posprzątaniem paru rzeczy...drapka pisze:cisza przed burzą w związku z planowanym zamknięciem Świętokrzyskiej
To znaczy, że będzie możliwość skrętu ze Świętokrzyskiej w traktBastian pisze:Z tym, że jednak Tamka do Nowego Światu będzie otwarta. Paradoksalnie oznacza to problemy z posprzątaniem paru rzeczy...drapka pisze:cisza przed burzą w związku z planowanym zamknięciem Świętokrzyskiej
Raczej nie. Natomiast nie można wykluczyć zwiększenia przepustowości TTA np. poprzez wydłużenie faz sygnalizacji kosztem ciągów poprzecznych.drapka pisze:O ile oczywiście most Śl-D. zostanie tylko dla "zbiorkomu".