Abstrahując od dyskusji o linii 6 - osób starszych w Warszawie jest coraz więcej i będzie ich przybywać.Łukasz pisze: chyba dla starszych (głównie myśleniem), których jest coraz mniej i mniej.
Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Komunikacja miejska na Żoliborzu
Moderator: Wiliam
Starszych myśleniem - starzeją się ci, którzy już powoli rozumieją, że przez 25 lat się coś jednak zmieniło; to ludzie, którzy wchodzili w przemiany w wieku ok. 35-40 lat a nie 60-70.person pisze:Abstrahując od dyskusji o linii 6 - osób starszych w Warszawie jest coraz więcej i będzie ich przybywać.Łukasz pisze: chyba dla starszych (głównie myśleniem), których jest coraz mniej i mniej.
ŁK
Geriatria będzie zawsze na nie bo tak tramwaj jeździł w ich sosjalistycznej młodości za Gierka i tak ma jeździć .
Bielany są klinicznym przykładem czyli 103 na Wschodni ,J (520) bo zawsze była 121 nie do ruszenia chociaż poza szkolnymi kursami jest muchowozem a na pętli na Chomiczówce wraży deweloper sąsiedzi mówią że będzie stawiał bloki dla złodzieji i aferzystów.
6 też ma dowoźić do przychodni na Szajnochy chociaż 181 podjeżdża pod samo wejście od przystanku Bohomolca.
Bielany są klinicznym przykładem czyli 103 na Wschodni ,J (520) bo zawsze była 121 nie do ruszenia chociaż poza szkolnymi kursami jest muchowozem a na pętli na Chomiczówce wraży deweloper sąsiedzi mówią że będzie stawiał bloki dla złodzieji i aferzystów.
6 też ma dowoźić do przychodni na Szajnochy chociaż 181 podjeżdża pod samo wejście od przystanku Bohomolca.
tatra
-
Stary Pingwin
- Posty: 6068
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Bo kiedyś panie, to tu 6 była i 15 i 28 i 31 panie, na potrójniakach. Jak pan sąsiad przejmie Warszawę, to te linie panie będą jeździć, bo za komuny tak było i dobrze było. Metro jest? Panie, ja metrem nie jeżdżę, bo tam ruskie wagony i szepce w nich prosto do mózgu. Nieprawda? Panie, sąsiadka mnie mówiła, a jej bratowa z Tłuszcza powiedziała.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
A była i 5 i17 na potrójniaki i 29 do Młocin przy parku i Z w niedziele z Młocin do Wilanowa na zabawę na "dechach" i statek do Młocin jak śpiewał J.Stępowski to niestety tylko historia która nie ma się nijak do teraźniojczości.Trzeba ją pamiętać i uczyć młodych ale zmiany są konieczne.Stary Pingwin pisze:Bo kiedyś panie, to tu 6 była i 15 i 28 i 31 panie, na potrójniakach. Jak pan sąsiad przejmie Warszawę, to te linie panie będą jeździć, bo za komuny tak było i dobrze było. Metro jest? Panie, ja metrem nie jeżdżę, bo tam ruskie wagony i szepce w nich prosto do mózgu. Nieprawda? Panie, sąsiadka mnie mówiła, a jej bratowa z Tłuszcza powiedziała.
tatra
Zgoda, są. Tylko robione z głową, a nie sytuacje, że wieczorami mamy linie pocięte do 20 minut (vide 1-ka) i trzeba z rozkładem w ręku kombinować przesiadki tak, aby nie kwitnąć na przystanku. Była reforma, miał być podział na linie częstsze (pewniaki) i rzadsze. Ale czas minął i wyszło jak wyszło.
PS. Ciekawe komu ZTM uległ wydłużając godziny kursowania 303 do ~21.30 (na marginesie: uznanie za próby odklejenia tego od 181) argumentując to odwiedzinami na cmentarzu? Cmentarz zamykają o zmroku, i ok. 18-tej odwiedzających już nie ma. To tylko przykład ulegania naciskom.
PS. Ciekawe komu ZTM uległ wydłużając godziny kursowania 303 do ~21.30 (na marginesie: uznanie za próby odklejenia tego od 181) argumentując to odwiedzinami na cmentarzu? Cmentarz zamykają o zmroku, i ok. 18-tej odwiedzających już nie ma. To tylko przykład ulegania naciskom.
Dobrym przykładem były al. Jerozolimskie z 9 do Centralnego. Jedna, częsta linia i nawet dawało radę. Oczywiście nie chodzi by na każdym ciągu była jedna linia ale niech będą dwie mocniejsze a nie cztery dziady jadące razem co 15 minut, których nie da się ich skoordynować ze sobą bo wysypie się koordynacja gdzie indziej.
I miał rację. Porównaj sobie, osa, przesiadkę do metra przy przystanku M. Marymont i pl. Wilsona (chodzi mi o przystanki tramwajowe i umiejscowienie wind). Jak myślisz, gdzie jest wygodniej? I w takim razie po co na pl. Wilsona winda, skoro miałoby nie być tramwaju. Natomiast pochwała 27, że jest takie świetne na Marymonckiej, bo jedzie do Arkadii tak jak 17, no to sorry, ale to niech 17 jeździ częściej i wtedy nic po takim 27. Z tymi muchami w 6 też bym nie przesadzał, a gdyby jeździło tam więcej brygad niskich, to i więcej chętnych by się znalazło na dużo wygodniejszą przesiadkę do metra na pl. Wilsona.osa pisze:Przypomnę, że 6-ka miała nie wracać na pl. Wilsona po remoncie wiaduktu nad Dworcem Gdańskim, ale kolega z ówczesnego Życia Warszawy napisał, że do czego to podobne, by nic nie kursowało na stałe przez Słowackiego. I tak zapadła decyzja polityczna o przywróceniu 6-ki na tę mało uczęszczaną relację. Nawet w szczeniakach luz.
Brygad niskich póki co nie przybędzie bo nie ma więcej niskich wagonów. Może gdyby skończyć z puszczaniem Swingów na dodatkach, które robią jedno czy dwa kółka a przerzucić je na całki to by się sytuacja zmieniła. Uważam, że lekkim nieporozumieniem są niskie dodatki kiedy na niektórych liniach niska podłoga pojawia się np. raz na dwie godziny. Na samym R-4 takich dodatków jest kilkanaście.
Trochę pachnie polityką zakładową...drobert pisze:Brygad niskich póki co nie przybędzie bo nie ma więcej niskich wagonów. Może gdyby skończyć z puszczaniem Swingów na dodatkach, które robią jedno czy dwa kółka a przerzucić je na całki to by się sytuacja zmieniła. Uważam, że lekkim nieporozumieniem są niskie dodatki kiedy na niektórych liniach niska podłoga pojawia się np. raz na dwie godziny. Na samym R-4 takich dodatków jest kilkanaście.
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Póki co, wygląda na to, że niskaczy na 6 będzie nawet mniej niż przed wakacjami. Teraz wszystkie szczeniaki jeżdżą na 13 i na 14, dając niską podłogę w każdym kursie. Jeżeli żadna z tych linii szczeniakami się nie podzieli, to będzie tylko jeden żoliborski swing i jeden jazz z Woli.drobert pisze:Brygad niskich póki co nie przybędzie bo nie ma więcej niskich wagonów. Może gdyby skończyć z puszczaniem Swingów na dodatkach, które robią jedno czy dwa kółka a przerzucić je na całki to by się sytuacja zmieniła. Uważam, że lekkim nieporozumieniem są niskie dodatki kiedy na niektórych liniach niska podłoga pojawia się np. raz na dwie godziny. Na samym R-4 takich dodatków jest kilkanaście.
Jeśli TW mają płacone tak samo za 105Na i za Swinga to z czystej ekonomii lepiej opłaca się by 105Na robiły więcej kilometrów ze względu na tańszą eksploatację.
Wcale całe 14 nie jest niskie, poza tym tyle niskiej podłogi już wcześniej na tych liniach było. 
Niekoniecznie miał rację, bo już w momencie rozbiórki wiaduktów nad Dworcem Gdańskim należało zrobić takie same porządki w trasach tramwajów z Żoliborza, jak udało się wtedy jakimś cudem rozdzielić "świętą trójcę" autobusową 116-122-195. Linia 6 mogła zostać skierowana od mostu Gdańskiego trasą 28 przez rondo koło Arkadii i na Broniewskiego, a linia 27 mogła zostać na Marymonckiej do Metra Młociny. A tak "szóstka" stała się totalnym dublem wszystkiego niemal na całej długości trasy poza końcówką do Huty Warszawa: na Gocławku pokrywa się z "3", od Wiatracznej dodatkowo z 26, od Kijowskiej z 28, od Dworca Gdańskiego ze 116 i metrem, od Hali Marymonckiej z "17".fraktal pisze:I miał rację. Porównaj sobie, osa, przesiadkę do metra przy przystanku M. Marymont i pl. Wilsona (chodzi mi o przystanki tramwajowe i umiejscowienie wind). Jak myślisz, gdzie jest wygodniej? I w takim razie po co na pl. Wilsona winda, skoro miałoby nie być tramwaju. Natomiast pochwała 27, że jest takie świetne na Marymonckiej, bo jedzie do Arkadii tak jak 17, no to sorry, ale to niech 17 jeździ częściej i wtedy nic po takim 27. Z tymi muchami w 6 też bym nie przesadzał, a gdyby jeździło tam więcej brygad niskich, to i więcej chętnych by się znalazło na dużo wygodniejszą przesiadkę do metra na pl. Wilsona.osa pisze:Przypomnę, że 6-ka miała nie wracać na pl. Wilsona po remoncie wiaduktu nad Dworcem Gdańskim, ale kolega z ówczesnego Życia Warszawy napisał, że do czego to podobne, by nic nie kursowało na stałe przez Słowackiego. I tak zapadła decyzja polityczna o przywróceniu 6-ki na tę mało uczęszczaną relację. Nawet w szczeniakach luz.
Tylko z drugiej strony powstaje pytanie, czy wtedy jest sens trzymania linii tramwajowej na Potok. Owszem, jest 15-tka, ale poza szczytem jakoś przesadnie częsta to ona nie jest. Zwłaszcza, że oprócz metra mamy od Pl. Wilsona tam częstą linię 116 oraz także 518, które też do Śródmieścia dowożą. Pytanie, co z Potokiem.pawcio pisze:Jeśli linia na Słowackiego miałaby jeździć tylko do Metra Marymont, to równie dobrze mogłaby nie jeździć. I poza precedensem torowiska bez ruchu liniowego nie widzę tu żadnego problemu.
Znaczy chodzi mi po prostu o to, że tramwaj na Mickiewicza będzie totalnie nieatrakcyjny (tak myślę), skoro oprócz metra będzie tam o wiele więcej autobusów.