Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Nie było nic takiego jak priorytety. Nie było też organizatora, minutowych rozkładów i internetu. Na całej trasie było kilka punktów, w których nie można było być szybciej niż plus 3. Nie było też infotronów. Przystanków było mniej i sygnalizacji świetlnych przy każdym śmietniku też nie było.
Jeszcze uwaga- motorniczowie znali cykle świetlne na swojej trasie, nie zmieniały się one kilka razy dziennie, jak teraz. To pomagało w codziennej pracy.
Jeszcze uwaga- motorniczowie znali cykle świetlne na swojej trasie, nie zmieniały się one kilka razy dziennie, jak teraz. To pomagało w codziennej pracy.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Były stało czasówki, które czasem całkiem nieźle się sprawdzały. Pamiętam, że jadąc od Feminy przy Nowolipkach zawsze po chwili dostawało się pałkę. W zeszłym tygodniu jak jechałem, to zapaliła się kreska. No i oczywiście świateł było dużo mniej i ruch mniejszy.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4570
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Niech mnie ktoś poprawi - ale to Siskom zaczął walczyć i pierwszy raz mówić o priorytetach dla tramwajów i było to zaledwie około 10 (?) lat temu: https://www.siskom.waw.pl/komunikacja/priorytety/ . Szkoda że poznikały te wszystkie filmiki pokazujące ile tramwaj traci w oczekiwaniu na światło. Oczywiście potem upłynęło jeszcze trochę czasu zanim pojawiła się polityczna akceptacja tego wywrotowego pomysłu, potem wprowadzanie na małą skalę i dopiero relatywnie niedawno stały się w miarę powszechnym elementem krajobrazu.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Ja pisałem o latach 80. W przeliczeniu na składy podwójne, wysyłano do ruchu tyle samo, jak nie więcej wagonów niż teraz. Dwa potrójniaki-trzy składy. Oczywiście, komfort podróżowania i prowadzenia jest lepszy. Odnośnie priorytetów- sygnalizacja była stało czasowa, do bólu przewidywalna. Zaczęło przybywać samochodów i pojawiły się nowe wyzwania dla projektowania sygnalizacji.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Czy coś się może ruszyło w ciągu Puławska - Marszałkowska? Wczoraj kurs o 18:40 z Malczewskiego. Aż do przeplotki praktycznie bez żadnych niepotrzebnych zatrzymań. Kilka minut straty na przeplotkę i Rakowiecką, ale dalej pl. Konstytucji obsługa na kresce, Wilcza zamiast kreski podała pałkę, Hoża też dość szybko. Złapała chyba Żurawia, ale z Centrum odjazd w miarę rozkładowy. Ja miałem szczęście czy coś poprawiono i wreszcie rozkład można spokojnie zrobić, bo ubyło tak z 5 minut jak nic.
EDIT
No niestety, radość była przedwczesna. Wygląda, że lewoskręt w Wilczą jest wzbudzany i blokuje jazdę do Centrum. Wczoraj (13.9) wszystko po staremu i -5 z Centrum (choć Puławska ładnie na 0).
EDIT
No niestety, radość była przedwczesna. Wygląda, że lewoskręt w Wilczą jest wzbudzany i blokuje jazdę do Centrum. Wczoraj (13.9) wszystko po staremu i -5 z Centrum (choć Puławska ładnie na 0).
W październiku w Krakowie odbędzie się Kongres Mobilności 2024 r.
W agendzie są tematy autobusowe i tramwajowe:
https://www.media-prof.pl/kongres-mobil ... rogram_24d
Mnie zaciekawił punkt:
„Priorytety dla transportu publicznego na nowo otwartej trasie tramwajowej na ul. Kasprzaka w Warszawie”
Czy światła na przejściu dla pieszych w osi Grabowskiej wciąż zatrzymują bez sensu tramwaje?
Natomiast naprawdę ciekawie wygląda pozycja:
"Klasyczny tramwaj też może być szybki - no tak przynajmniej do połowy”. [15’] dr inż. Jacek Makuch, Wydział Budownictwa Lądowego i Wodnego, Politechnika Wrocławska;"
W agendzie są tematy autobusowe i tramwajowe:
https://www.media-prof.pl/kongres-mobil ... rogram_24d
Mnie zaciekawił punkt:
„Priorytety dla transportu publicznego na nowo otwartej trasie tramwajowej na ul. Kasprzaka w Warszawie”
Czy światła na przejściu dla pieszych w osi Grabowskiej wciąż zatrzymują bez sensu tramwaje?
Natomiast naprawdę ciekawie wygląda pozycja:
"Klasyczny tramwaj też może być szybki - no tak przynajmniej do połowy”. [15’] dr inż. Jacek Makuch, Wydział Budownictwa Lądowego i Wodnego, Politechnika Wrocławska;"
I wiele na to wskazuje, że na dniach problem zniknie - choć możliwe, że tylko pozornie. Dziś rozpoczęto wydłużanie przystanku Park Olszyna kierunek Centrum. Teraz korek przeniesie się na Włościańską, która nie mieści dwóch wagonów (no chyba, że co odważniejsi będą zastawiać przejście dla pieszych). Aha, kolejny przystanek Sady Żoliborskie w stronę Centrum jakby ktoś pytał to też nie mieści dwóch wagonów

Sady Żoliborskie to najmniejszy problem, bo są poza skrzyżowaniem.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Ciekawi mnie wydłużenie przystanku Park Olszyna. Przenoszą przejazd ukośny do tyłu?
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Zwężają.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Na Olszynie nawet nie dałoby się cofnąć przejazdu ze względu na kolidujący parking. Na Włościańskiej zresztą też a tu również przydałoby się zwężenie - brakuje dosłownie 3-5 metrów by nie zastawiać przejścia dla pieszych stojąc na drugiego.

-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Obejrzę, ocenię. Zwężenie spowoduje blokowanie torowiska, które już teraz się zdarza.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Starzy eksploatatorzy, zapytani o to z 10 lat temu, twierdzili, że nie. Był kłopot z częściami, był kłopot ze sprawnoscią pojazdów. Na R4 był w którymś momencie taki kryzys, że wyjeżdżały pojedyncze wagony (sic!). No i pojemność zajezdni była mniejsza.Stary Pingwin pisze: ↑05 wrz 2024, 10:40Ja pisałem o latach 80. W przeliczeniu na składy podwójne, wysyłano do ruchu tyle samo, jak nie więcej wagonów niż teraz.
Niestety, nie bardzo mam jak to zweryfikować, stosowne dokumenty, o ile istnieją, już dawno wsiąkły w archiwum państwowe
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Na Włościańskiej nic nie zrobią przesunięcie sygnalizatora wymaga zapewne zgód i 45 podpisów.
„Wazeliniarze są najgorsi. Niżej postawieni mają przez nich przerąbane, a z szefów robią kretynów.”
„Nic tak nie bezcześci człowieka, jak dobrowolne poddaństwo i łaszenie się do cudzej stopy.”
„Nic tak nie bezcześci człowieka, jak dobrowolne poddaństwo i łaszenie się do cudzej stopy.”