Informacja pasażerska
CO do piktogramu..
Niepełnosprawni na wózkach stanowią około 1% wszystkich pasażerów. 40% stanowią pasażerowie bez żadnych dysfunkcji, 26% stanowią pasażerowie z dysfunkcją zmysłów (wzrok[nie chodzi o zwykle okulary, słuch). 33% to pasażerowie którym jest trudno poruszać się po schodach z różnych względów
- osoby z wózkami dziecięcymi
- osoby z małymi dziećmi bez wózka (dla takiego 5 letniego dziecka schody to wyzwanie)
- rowerzyści
- osoby z dodatkowym bagażem
- osoby niepełnosprawne ale bez wózka (np o kulach)
Wiec skończmy z hegemonia niepełnosprawności ograniczoną do wózków inwalidzkich.
Najczęstszym ograniczeniem są schody i te sprawiają najwięcej problemów. ów piktogram powinien być nie wykrzyknikiem, nie wózkiem inwalidzkim a zwykłym barwnym ale wyraźnym krzyżykiem z adnotacją: Bariery architektoniczne, ba lub nawet zamiast krzyżyka, czerwony koral/napis.
W ogóle te nasze "korale" wołają o pomstę do nieba dla osób niedowidzących , tycze czarnych kresek, kropek, literek, koralików ze stały sie nieczytelne. Skoro i tak drukuje się je kolorze to możne czas najwyższym oznaczać tłem II strefę, dzielnice rozdzielać podobnie, nazwy ulic tylko tych ważniejszych.
Ponadto jeśłi by dodać możliwe przesiadki na SKM/KM/WKD to powinny zniknąć te oznaczenia z nazw przystanków. Albo jedno albo drugie.
Niepełnosprawni na wózkach stanowią około 1% wszystkich pasażerów. 40% stanowią pasażerowie bez żadnych dysfunkcji, 26% stanowią pasażerowie z dysfunkcją zmysłów (wzrok[nie chodzi o zwykle okulary, słuch). 33% to pasażerowie którym jest trudno poruszać się po schodach z różnych względów
- osoby z wózkami dziecięcymi
- osoby z małymi dziećmi bez wózka (dla takiego 5 letniego dziecka schody to wyzwanie)
- rowerzyści
- osoby z dodatkowym bagażem
- osoby niepełnosprawne ale bez wózka (np o kulach)
Wiec skończmy z hegemonia niepełnosprawności ograniczoną do wózków inwalidzkich.
Najczęstszym ograniczeniem są schody i te sprawiają najwięcej problemów. ów piktogram powinien być nie wykrzyknikiem, nie wózkiem inwalidzkim a zwykłym barwnym ale wyraźnym krzyżykiem z adnotacją: Bariery architektoniczne, ba lub nawet zamiast krzyżyka, czerwony koral/napis.
W ogóle te nasze "korale" wołają o pomstę do nieba dla osób niedowidzących , tycze czarnych kresek, kropek, literek, koralików ze stały sie nieczytelne. Skoro i tak drukuje się je kolorze to możne czas najwyższym oznaczać tłem II strefę, dzielnice rozdzielać podobnie, nazwy ulic tylko tych ważniejszych.
Ponadto jeśłi by dodać możliwe przesiadki na SKM/KM/WKD to powinny zniknąć te oznaczenia z nazw przystanków. Albo jedno albo drugie.

No nie, wszystkie solarisy z Ostrobramskiej, realizujące kursy zjazdowe na E-2 do placu Bankowego, mają na wyświetlaczach "E-2 PLAC BANKOWY". Czyli jednak da się, a co ciekawe, te które jadą do placu na Rozdrożu mają już tylko zwykły "Zjazd do zajezdni", oprócz tych najnowszych, rzecz jasna.Ale to tylko te nowsze potrafią coś takiego wyświetlić i na parę przystanków przed końcem informować o skróceniu trasy.
[ Dodano: Nie 26 Maj, 2013 11:28 ]
No tak, uwielbiam jak się rowerzyści wpychają jako pierwsi do windy w metrze, nie zważając na nic, w tym na matki z wózkami dziecięcymi....Teokryt pisze:33% to pasażerowie którym jest trudno poruszać się po schodach z różnych względów (...) rowerzyści
Takie samo bydło jak w starsze panie dźgające laską mnie w windzie za to ze wlazłem z 2 tobołami (przechodzenie tym przez bramkę jest kłopotliwe).fraktal pisze:No tak, uwielbiam jak się rowerzyści wpychają jako pierwsi do windy w metrze, nie zważając na nic, w tym na matki z wózkami dziecięcymi....

- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja naprawdę nie rozumiem, czemu osoby ładujące się do windy z rowerem nie mogą chociaż raz przeczytać i przyswoić regulaminu...fraktal pisze:Tak tylko, że jeśli na przykład na Politechnice wejdziesz do windy z rowerem, to już mało kto się zmieści. A że lato, to i rowerów więcej.
Regulamin ZTM pisze:§ 12
1. W pojeździe są wydzielone i oznaczone znakiem graficznym (piktogramem) miejsca dla:
1) osób z dzieckiem na ręku oraz kobiet w ciąży;
2) inwalidów i osób niepełnosprawnych;
3) osób poruszających się na wózkach inwalidzkich;
4) wózków dziecięcych.
2. Osoby wymienione w ust. 1 pkt 1, 2 i 3 oraz osoby przewożące dzieci w wózkach dziecięcych posiadają pierwszeństwo w zajmowaniu wydzielonych miejsc określonych w ust. 1 oraz pierwszeństwo w korzystaniu z wind znajdujących się na stacjach metra.
Może dlatego, że i sami przedstawiciele grup mających pierwszeństwo nie mogą sobie go przyswoić – na przykład ja zwykle osoby z wózkami zawsze przepuszczam, ale zwykle się takie coś spotyka z dwoma reakcjami z ich strony – albo czekają aż ja z rowerem skorzystam z windy i się dziwią, że próbuję im ustępować miejsca, albo też proponują, żebym zabrał się z rowerem do windy z nimi. Dlatego też nie dziwi mnie, że niektórzy dają sobie spokój ze zwracaniem uwagi na przepisy regulaminu.Szeregowy_Równoległy pisze:Ja naprawdę nie rozumiem, czemu osoby ładujące się do windy z rowerem nie mogą chociaż raz przeczytać i przyswoić regulaminu...
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Należy do ZTM-u. Ale co to zmienia w kwestii tego, że na wielu obiektach kolejowych nagłośnienie jest po prostu złe?JotPeCet pisze:Twój "przedpiśca" raczył wspomnieć o głośnikach w przejściu podziemnym. Mam poważne wątpliwości czy akurat to na Dw. Gdańskim należy do PKP.MeWa pisze:Tak to ejst, jake się montuje jakieś badziewie, nie robiąc żadnych testów akustycznych. Mam wrażenie, że to problem większości obiektów kolejowych.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Regulamin a życie to dwie różne rzeczy. Liczy się tu kolejność zgłoszeń, nie będę wychodził z windy jeśli już tam wszedłem, nie będę czekał przed winda wieczność, kursów wind z rowerem bo a nuż ktoś inny będzie czekał. Jest wolna to wchodzę. Jak w windzie jest za ciasno na rower to nie ładuje się na chama.Ja naprawdę nie rozumiem, czemu osoby ładujące się do windy z rowerem nie mogą chociaż raz przeczytać i przyswoić regulaminu...

No ja czekam zwykle, kiedy rower jest w windzie, bo jak już tu wielokrotnie pisałem, rower jest tak długi, że nie mam ochoty być dotykany kierownikiem lub kołem przy jego wprowadzaniu. Nie rozumiem czemu rowerzyści nie mogą robić tak samo, albo pójść schodami, przynajmniej w niektórych przypadkach.Teokryt pisze:Liczy się tu kolejność zgłoszeń, nie będę wychodził z windy jeśli już tam wszedłem, nie będę czekał przed winda wieczność,