B-23 Dworzec Wschodni?MeWa pisze:B-23
Awarie i utrudnienia w metrze
Moderator: JacekM
Z jakiego powodu po 14 była tak długa przerwa w kursowaniu pociągów w stronę Kabat? Akurat wsiadałem w pierwszy pociąg, który po przerwie wpadł na Marymont. Na tej stacji było znośnie ale na każdej kolejnej tłum bydła na siłę próbował wchodzić do wagonów opóźniając odjazd. Na stacjach pojawiały się komunikaty by nie wsiadać do wagonów bo za niespełna 2 min przyjedzie kolejny skład ale nikt nie słuchał. W końcu w Centrum nie dałem rady i wysiadłem by poczekać na kolejny pociąg. Przyjechał znacznie szybciej. Przy okazji jakiś pan zapowiadający opóźnienie na stacji Marymont pogubił się w tym co mówił i zaciął powodując uśmiech na twarzach pasażerów słuchających go
Później na części stacji pojawiły się zapowiedzi opóźnienia pociągów i zwiększenia częstotliwości a na części już nie.
-
jaco
powodem była awaria urządzen AOP,co powodowało ograniczenie predkosci do 20 km/h i wyswietlanie sygnału STÓJ przed wjazdem na stacje Słodowiec.Było wylaczenie wysokiego napiecia i automatycy wymieniali czujlniki w torach-ruch był zatrzymany na 6 minut a dalej co sie działo to juz wiadomo.dzidek pisze:Z jakiego powodu po 14 była tak długa przerwa w kursowaniu pociągów w stronę Kabat? Akurat wsiadałem w pierwszy pociąg, który po przerwie wpadł na Marymont. Na tej stacji było znośnie ale na każdej kolejnej tłum bydła na siłę próbował wchodzić do wagonów opóźniając odjazd. Na stacjach pojawiały się komunikaty by nie wsiadać do wagonów bo za niespełna 2 min przyjedzie kolejny skład ale nikt nie słuchał. W końcu w Centrum nie dałem rady i wysiadłem by poczekać na kolejny pociąg. Przyjechał znacznie szybciej. Przy okazji jakiś pan zapowiadający opóźnienie na stacji Marymont pogubił się w tym co mówił i zaciął powodując uśmiech na twarzach pasażerów słuchających goPóźniej na części stacji pojawiły się zapowiedzi opóźnienia pociągów i zwiększenia częstotliwości a na części już nie.
Dziś ok. 16.30 na Świętokrzyskiej w stronę Młocin skład typu 81 przyjechał prawie cztery minuty po Alstomie. Do maszynisty dosiadł się pracownik Służby Ochrony Metra, który wysiadł na stacji Stare Bielany, prowadząc z maszynistą przez okienko dziwną dyskusję, która sprawiła, że pociąg odjechał ze stacji, gdy na zegarze było już prawie sześciominutowe następstwo. Jakby nie mogli sobie pogadać będąc w kabinie. A piszę to dlatego, aby potem mieć dowód, że za opóźnienia odjazdu pociągów nie odpowiadają tylko pasażerowie, także ci, którzy wkładają laski po sygnale mając potem o wszystko pretensję, jak się czasem twierdzi.
-
jaco
a wziełes pod uwage to,ze maszynista miał czerwony semafor wyjazdowy i dlatego sobie gadał z kolegą?czesto przed obrotami na młocinach na ostatnich stacjach jest mniej pasazerow i pociagi sie doganiają-od wierzbna jedzie na 4 minuty,dalej sie kumuluje,bo ludzie "muszą"pojechac na siłe i na centralnym odcinku rosnie do 6 minut i od dw gdanskiego gwałtownie odstep moze malec i na stare bielany pociag juz wjezdza na stacje i ma czerwony semafor wyjazdowy a młociny maja przepustowosc na obrotach taka jaką maja przy okreslonej liczbie pociagow na linii-tez mogło byc tak ze dyspozytor poleca opoznic jazde np o 2 minuty bo pociag z tyłu jest zbyt daleko i zeby nie było"dziury" zapewne podobna sytuacja miala miejscefraktal pisze:Dziś ok. 16.30 na Świętokrzyskiej w stronę Młocin skład typu 81 przyjechał prawie cztery minuty po Alstomie. Do maszynisty dosiadł się pracownik Służby Ochrony Metra, który wysiadł na stacji Stare Bielany, prowadząc z maszynistą przez okienko dziwną dyskusję, która sprawiła, że pociąg odjechał ze stacji, gdy na zegarze było już prawie sześciominutowe następstwo. Jakby nie mogli sobie pogadać będąc w kabinie. A piszę to dlatego, aby potem mieć dowód, że za opóźnienia odjazdu pociągów nie odpowiadają tylko pasażerowie, także ci, którzy wkładają laski po sygnale mając potem o wszystko pretensję, jak się czasem twierdzi.
Może i ludzie chcą na siłę pojechać, ale ja akurat przepuściłem jeden skład, bo po pierwsze był zbyt zatłoczony i nie chciałem się wpychać, a po drugie miałem zamiar wyjść z drugiej strony peronu, co przy częstotliwości co 2.30-3 minuty oznacza, że dogania mnie drugi pociąg zanim wyjdę ze stacji. Niestety pech chciał, że nie dość, że tym razem czekałem dłużej to jeszcze następny pociąg był bardziej zatłoczony niż poprzedni. Czy miał czerwony semafor, nie wiem, biorąc jednak pod uwagę, że zwykle pociągi na Stare Bielany wpadają co 2,30-3 minuty lub nawet częściej, a teraz zegar wskazywał sześć minut od odjazdu poprzedniego, to i tak odstęp między kolejnymi składami musiał być spory (i dużo większy niż zwykle). Może nawet nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie to, że ta rozmowa była naprawdę dość bzdurna, a czytając niektóre dyskusje, można odnieść wrażenie, że maszyniści metra uważają siebie za najmądrzejsze osoby na świecie. Ot taka niechęć do maszynistów mi została i jakoś nie chce mi się z nią zbytnio kryć.jaco pisze:a wziełes pod uwage to,ze maszynista miał czerwony semafor wyjazdowy i dlatego sobie gadał z kolegą?czesto przed obrotami na młocinach na ostatnich stacjach jest mniej pasazerow i pociagi sie doganiają-od wierzbna jedzie na 4 minuty,dalej sie kumuluje,bo ludzie "muszą"pojechac na siłe i na centralnym odcinku rosnie do 6 minut i od dw gdanskiego gwałtownie odstep moze malec i na stare bielany pociag juz wjezdza na stacje i ma czerwony semafor wyjazdowy a młociny maja przepustowosc na obrotach taka jaką maja przy okreslonej liczbie pociagow na linii-tez mogło byc tak ze dyspozytor poleca opoznic jazde np o 2 minuty bo pociag z tyłu jest zbyt daleko i zeby nie było"dziury" zapewne podobna sytuacja miala miejsce
-
jaco
motasz sie sam w tym co piszesz:)Po czym stwierdzasz,ze maszynisci metra uwazają sie za najmądrzejsze osoby na swiecie???znasz chociaz jednego?nie wiem rozmawiasz z nimi na stacjach?gdzies sa ich jakies wypowiedzi itp?fraktal pisze:Może i ludzie chcą na siłę pojechać, ale ja akurat przepuściłem jeden skład, bo po pierwsze był zbyt zatłoczony i nie chciałem się wpychać, a po drugie miałem zamiar wyjść z drugiej strony peronu, co przy częstotliwości co 2.30-3 minuty oznacza, że dogania mnie drugi pociąg zanim wyjdę ze stacji. Niestety pech chciał, że nie dość, że tym razem czekałem dłużej to jeszcze następny pociąg był bardziej zatłoczony niż poprzedni. Czy miał czerwony semafor, nie wiem, biorąc jednak pod uwagę, że zwykle pociągi na Stare Bielany wpadają co 2,30-3 minuty lub nawet częściej, a teraz zegar wskazywał sześć minut od odjazdu poprzedniego, to i tak odstęp między kolejnymi składami musiał być spory (i dużo większy niż zwykle). Może nawet nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie to, że ta rozmowa była naprawdę dość bzdurna, a czytając niektóre dyskusje, można odnieść wrażenie, że maszyniści metra uważają siebie za najmądrzejsze osoby na świecie. Ot taka niechęć do maszynistów mi została i jakoś nie chce mi się z nią zbytnio kryć.jaco pisze:a wziełes pod uwage to,ze maszynista miał czerwony semafor wyjazdowy i dlatego sobie gadał z kolegą?czesto przed obrotami na młocinach na ostatnich stacjach jest mniej pasazerow i pociagi sie doganiają-od wierzbna jedzie na 4 minuty,dalej sie kumuluje,bo ludzie "muszą"pojechac na siłe i na centralnym odcinku rosnie do 6 minut i od dw gdanskiego gwałtownie odstep moze malec i na stare bielany pociag juz wjezdza na stacje i ma czerwony semafor wyjazdowy a młociny maja przepustowosc na obrotach taka jaką maja przy okreslonej liczbie pociagow na linii-tez mogło byc tak ze dyspozytor poleca opoznic jazde np o 2 minuty bo pociag z tyłu jest zbyt daleko i zeby nie było"dziury" zapewne podobna sytuacja miala miejsce
-
jaco
Gdzie jest napisane,ze tamten Post napisał maszynista?nie znasz tych ludzi a tym bardziej specyfikacji ich pracy to te oskarżenia zachowaj dla siebie.Jak co ci nie nie podoba to pisz skargi do ZTM-u i do MW.Fajnie by było jak bys posługiwał sie konkretnymi argumentami a nie jakimis domysłami,przyjmij zasade: nie widziałes i nie wiesz to sie nie wypowiadaj w danym temacie.fraktal pisze:Wystarczy, że przeczytałem ten post: Post I to mi wystarczy, by wyrobić sobie zdanie. Przynajmniej o niektórych.