A co wyleciał po 1-szym semestrze?przewoz pisze:wiesz fidzio, pan Biega to już do studentów nie należy na pewno![]()
O nowym rozkĹadzie jazdy KM i SKM w 2011 r.
Moderator: JacekM
Wy się martwicie o Siedlce i Mińsk... Na Łuków to dopiero było ciekawie! Od godziny 8:00 do końca dnia było tylko 6 pociągów KM do Łukowa. Z czego po godz. 12:00 tylko trzy (oczywiście z przesiadką w Siedlcach)
. Kto chciał wrócić na świąteczny weekend miał do wyboru 15:02, 18:06 i 21:06 - cykl 3-godzinny. A gdy ktoś czekał na "Łukowiankę" i się nie doczekał, to zapewne wybrał Flirta o 17:06 i postał sobie w Siedlcach prawie 1,5h...
Z innymi pociągami podobnie. Po dzisiejszej sytuacji najlepiej widać brak pociągów bezpośrednich Warszawa - Łuków, a przesiadki w Siedlcach wychodzą bokiem... Dla przypomnienia: za Siedlcami nie mieszkają tylko łukowianie, ale też mieszkańcy kilku mazowieckich wiosek - ot, jak dba o nich Mazowsze... Ciekawi mnie tylko jaki humor mają ci, którzy przyjechali dziś na święta/z pracy korzystając z usług KM - bo chyba niezbyt miły... I mam wielką nadzieję, że rozkładu na przyszły rok NIE będzie układać ZM. 
Pozdrawiam.
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
8917. W moich postach najbardziej chodziło o Łukowiankę.
Rozkład na Wielki Piątek był znany w grudniu (jeśli ustalało ZM). KM miało wiele czasu na jego poprawienie, w tym marcową korektę. Ciekaw jestem jednak: czy pasażerowie, poza ostatnimi dniami, w ogóle na ten problem zwracali uwagę?
Czy można jeszcze coś zrobić z lipcem i sierpniem, kiedy pociągi również będą niezabieralne?
Rozkład na Wielki Piątek był znany w grudniu (jeśli ustalało ZM). KM miało wiele czasu na jego poprawienie, w tym marcową korektę. Ciekaw jestem jednak: czy pasażerowie, poza ostatnimi dniami, w ogóle na ten problem zwracali uwagę?
Czy można jeszcze coś zrobić z lipcem i sierpniem, kiedy pociągi również będą niezabieralne?
Te dodatkowe to pociągi rozkładowe które w/g założeń ZM miały nie kursować w okresie świątecznym. Takimi pociągami np. były wczoraj ,,Wiedenka'', 9304, dziś ,,Bolimek'' czy 21247 z Radomia. Jest jeszcze parę takich kwiatków.
Dlatego dodatkowe bo pomimo informacji dla podróżnych w rozkładzie jazdy w SEPE ich na te parę dni nie było.
Dlatego dodatkowe bo pomimo informacji dla podróżnych w rozkładzie jazdy w SEPE ich na te parę dni nie było.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
Jaki wielki lamet się zrobił o 3,4 dni w roku.
Jeszcze 3 (strzelam) lata temu do Siedlec w szczycie był pociąg o (+-) 15:00, 16:00, 17:00 bez Łukowianek i innych wynalazków i jakoś się żyło. Apetyt rośnie w miarę jedzenia
ale zgadzam się, że w skali kosztów operacyjnych takiej Spółki to jest nieznacząca oszczędność - nie wiem jak to się przekłada na pracę drużyn, tzn ile osób będzie miało dodatkowo wolne ....
Mnie bardziej martwi sytuacja zawieszenia na 2 wakacyjne miesiące pociągu do Mrozów o 17:37. Pasażerowie z Cegłowa, Mrozów którzy nie zdążą na odjazd o 17:06 poczekają sobie do 18:30 na przyśpieszonego (bo ten 18:06 to żadna atrakcja - wyprzedzany kto nie wie ). Czyli 1,5 h dziura ... Mam nadzieję, że może to się jeszcze zmieni, mniej bolesne byłoby zawieszenie odjazdu o 15:37 czy 16:37 bo w przeciągu pół godziny jest flirt . ..
PS. Wszystkie godz. z W-wa Śródmieście/Centralna
Jeszcze 3 (strzelam) lata temu do Siedlec w szczycie był pociąg o (+-) 15:00, 16:00, 17:00 bez Łukowianek i innych wynalazków i jakoś się żyło. Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Mnie bardziej martwi sytuacja zawieszenia na 2 wakacyjne miesiące pociągu do Mrozów o 17:37. Pasażerowie z Cegłowa, Mrozów którzy nie zdążą na odjazd o 17:06 poczekają sobie do 18:30 na przyśpieszonego (bo ten 18:06 to żadna atrakcja - wyprzedzany kto nie wie ). Czyli 1,5 h dziura ... Mam nadzieję, że może to się jeszcze zmieni, mniej bolesne byłoby zawieszenie odjazdu o 15:37 czy 16:37 bo w przeciągu pół godziny jest flirt . ..
PS. Wszystkie godz. z W-wa Śródmieście/Centralna
Pasażerów jednak przybyło. Po remoncie średnicy było ich niewielu. Nie wiem jak przed, za młody jestem.
Oszczędności można było w taki dzień szukać po obiegach mińskich - bez uczniów i części studentów. Do Siedlec czy Łukowa ludzie akurat na weekend wyjeżdżają. Powinny jeździć "Siedlce" (w tym Express) oraz Łukowianka, a także ewentualnie te kilka pociągów do Mińska, które mają wpływ na zapełnienie "Siedlec" (14:58, 15:51, 16:58, 17:49, 18:58), choćby po jednej jednostce.
Na innych liniach podobnie.
Oszczędności można było w taki dzień szukać po obiegach mińskich - bez uczniów i części studentów. Do Siedlec czy Łukowa ludzie akurat na weekend wyjeżdżają. Powinny jeździć "Siedlce" (w tym Express) oraz Łukowianka, a także ewentualnie te kilka pociągów do Mińska, które mają wpływ na zapełnienie "Siedlec" (14:58, 15:51, 16:58, 17:49, 18:58), choćby po jednej jednostce.
Na innych liniach podobnie.
Policz dokładniej. Tylko te święta zajmują 4 dni w KM (piątek - poniedziałek). Następne - znowu 4 dni. Potem Boże Ciało... jednak nieco więcej naliczyłem tylko w dwóch miesiącach.marian89mr pisze:Jaki wielki lamet się zrobił o 3,4 dni w roku.
Jeszcze 3 (strzelam) lata temu do Siedlec w szczycie był pociąg o (+-) 15:00, 16:00, 17:00 bez Łukowianek i innych wynalazków i jakoś się żyło.
Spojrzałem do poprzedniego rozkładu i jeszcze wcześniejszego.
Na tej linii razem z Łukowianką od 15 do 19 w "C" były po 2 pociągi w godzinie (nie liczę IC). A co do ciekawostek "przyspieszonych" to były w każdym rozkładzie, a za czasów PKP PR (MZPR) lublin obsługiwał przyspieszone "Terespole" odnowionymi kiblami (po NG), w których o frekwencje nie trzeba było się martwić (dziś jeżdżą IR).
No i przede wszystkim - czytelny rozkład, proste podstawowe i znane oznaczenia, a nie numeracja 1-70 (szczególnie 2 lata temu, bo w poprzednim rozkładzie były już ciekawostki takie jak D# albo C#).
Niestety. Obecny rozkład podoba mi się coraz mniej, choć na początku nie wyglądał tak źle.
No i nie tyle apetyt rośnie, co popyt. Ludzie na prawdę by chętniej przychodzili na pociągi, żeby nie takie sytuacje jak w piątek, w szczycie przewozowym, kiedy ktoś przyszedł na Radom i się dowiedział że jak dobiegnie na Centralny to OK, a jak nie, to za godzinę ma i do jakiejś tam wioski dojedzie.
Taki ktoś poszedł sobie na autobus olewając kolej, skoro i jego olano. Gorzej dla tych, co muszą się dostać z KM7 choćby do pracy na noc. Jechać o 16??
Akurat po nim chyba ze 25 minut jest kolejny pociąg z Góry Kalwarii Także horroru nie ma, poza tym tylko w ten sposób można było ułożyć pociągi by w Piasecznie nie robiła się wielka dziura.dzidek pisze:Moje szczere "gratulacje" dla twórców rozkładu pociągu do Góry Kalwarii. Robienie w wybranych kursach pseudopośpiecha omijającego stacje Dawidy, Żwirki i Wigury i Al. Jerozolimskie daje minimalne korzyści czasowe a za to utrudnia życie wielu pasażerom pociągu.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Horroru nie ma ale dziś widziałem ludzi robiących piesze wędrówki ze stacji Rakowiec w okolice stacji Żwirki i Wigury do biurowców. Pewnie do tych al. Jerozolimskich też by się chętni znaleźli bo pociąg jest o dogodnej porze stąd pojawiło się moje pytaniekajo pisze:Akurat po nim chyba ze 25 minut jest kolejny pociąg z Góry Kalwarii Także horroru nie ma, poza tym tylko w ten sposób można było ułożyć pociągi by w Piasecznie nie robiła się wielka dziura.dzidek pisze:Moje szczere "gratulacje" dla twórców rozkładu pociągu do Góry Kalwarii. Robienie w wybranych kursach pseudopośpiecha omijającego stacje Dawidy, Żwirki i Wigury i Al. Jerozolimskie daje minimalne korzyści czasowe a za to utrudnia życie wielu pasażerom pociągu.