Ścieżki i pasy rowerowe

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27739
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 21 sie 2016, 23:24

Jeśli komuś wydaje się, że rower przeszkadza na osiedlowej uliczce typu Zamienieckiej, to ten ktoś nie jest do miasta.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24937
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 sie 2016, 6:17

Zamieniecka to jednak nie jest osiedlowa uliczka. Tym nie mniej spokojnie można tam jeździć rowerem. I to bez przeszkadzania komukolwiek bo szerokość jezdni spokojnie pozwalałaby na wydzielenie pasów rowerowych.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 22 sie 2016, 7:47

BJ pisze:
pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.
Po prostu samochód nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest na obwodnicy.
Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest na buspasie.
Po prostu tramwaj aka relikt przeszłości nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest na wydzielonym torowisku.

Absurd? Absurd, wszystkie wyżej wymienione środki transportu się sprawdzają w mieście (nawet ten przebrzydły samochód!). Byle tylko były wykorzystywane zgodnie z PORD.
I na tym zakończę, mój zmysł autocenzury podpowiada mi, że to jest temat o infrastrukturze, a nie "rowerzyści vs reszta świata" :p
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9672
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 22 sie 2016, 11:07

BJ pisze:
pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.
Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć!!!11\

http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/ ... id,tm.html

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27739
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 22 sie 2016, 12:19

pawcio pisze:Zamieniecka to jednak nie jest osiedlowa uliczka.
Mimo wszystko jej znacznie w ruchu ponaddzielnicowym jest pomijalne.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24937
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 22 sie 2016, 13:11

Jasne. Ot, zwykła ulica miejska.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8438
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 22 sie 2016, 22:31

BJ pisze:Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.
:arrow: Czyli ktoś kupuje rower MIEJSKI, pakuje się z nim do autobusu, jedzie tak pół godziny i wysiada poza miastem, aby sobie pojeździć po lesie?

Sebastian
Posty: 907
Rejestracja: 28 mar 2015, 21:56

Post autor: Sebastian » 22 sie 2016, 22:39

MZ pisze: :arrow: Czyli ktoś kupuje rower MIEJSKI, pakuje się z nim do autobusu, jedzie tak pół godziny i wysiada poza miastem, aby sobie pojeździć po lesie?
Jeśli rower miejski to i las powinien być miejski (Kabacki, Bielański...). :-D

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 24 sie 2016, 12:01

pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
Akurat tylko on zaprezentował podejście zdroworozsądkowe. Jak jesteś na Krakowskim Przedmieściu to jedziesz jezdnią bo samochody troche zwolnią, ale pomiędzy pieszymi nie miąłbyś szans przejechać.
Jak jedziesz Ostrobramską to jedziesz po chodniku, bo to bezpieczniejsze dla Ciebie, a przechodniom po prostu ustępujesz respektując ich prawa.
A jak chcesz udowadniać swoje racje to dwa obiekty przy Powązkowskiej już na Ciebie czekają ;)
BJ pisze:Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.
Coś w tym jest. Zwłaszcza gdy bezrefleksyjnie promuje się rozwiązania szkodliwe.
pawcio pisze:Zamieniecka to jednak nie jest osiedlowa uliczka. Tym nie mniej spokojnie można tam jeździć rowerem. I to bez przeszkadzania komukolwiek bo szerokość jezdni spokojnie pozwalałaby na wydzielenie pasów rowerowych.
Zdecydowanie można nią jeździć bezpiecznie i komfortowo bez wydzielania pasów. Za to wydzielenie pasów tylko by jej zaszkodziło (szczególnie w obrębie przystanków i miejsc parkingowych).

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24937
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 24 sie 2016, 12:17

cns80 pisze:
pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
Jak jedziesz Ostrobramską to jedziesz po chodniku, bo to bezpieczniejsze dla Ciebie, a przechodniom po prostu ustępujesz respektując ich prawa.
Akurat na Ostrobramskiej po obu stronach są ścieżki. Pudło.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4903
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 24 sie 2016, 12:50

pawcio pisze:
cns80 pisze:Jak jedziesz Ostrobramską to jedziesz po chodniku, bo to bezpieczniejsze dla Ciebie, a przechodniom po prostu ustępujesz respektując ich prawa.
Akurat na Ostrobramskiej po obu stronach są ścieżki. Pudło.
A i chyba sama Ostrobramska ma podniesioną prędkość dopuszczalną, co pozwalałoby legalnie jeździć rowerem po chodniku.
Obrazek

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 24 sie 2016, 13:25

Niewydajemisie.

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 24 sie 2016, 13:42

pawcio pisze:Akurat na Ostrobramskiej po obu stronach są ścieżki. Pudło.
Nie wiem czy już są i nie interesuje mnie to bo podałem to jako przykład. Czyli żeby było to łatwiej rozumieć przyjmijmy stan sprzed budowy DDR. Możesz przyjąć dowolną inną ulicę gdzie samochody jadą szybko, a DDR brak.
Np. zawsze mam dylemat w Al. Niepodległości, bo prędkość jest nieznacznie wyższa od średniej, ale pasy wąskie, a alternatywne chodniki też dość wąskie i obciążone pieszymi. Zwykle wybieram jednak jezdnię.
Wiliam pisze:A i chyba sama Ostrobramska ma podniesioną prędkość dopuszczalną, co pozwalałoby legalnie jeździć rowerem po chodniku.
Nie ma. Dlatego tak chętnie stoją z suszarką za sklepem rowerowym.

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24937
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 24 sie 2016, 13:48

cns80 pisze:Np. zawsze mam dylemat w Al. Niepodległości, bo prędkość jest nieznacznie wyższa od średniej, ale pasy wąskie, a alternatywne chodniki też dość wąskie i obciążone pieszymi. Zwykle wybieram jednak jezdnię.
Jeździj Kazimierzowską. Po prostu nie da się jeździć rowerem po mieście po takich samych trasach, jak gdyby się jechało samochodem.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 24 sie 2016, 14:29

pawcio pisze:
cns80 pisze:Np. zawsze mam dylemat w Al. Niepodległości, bo prędkość jest nieznacznie wyższa od średniej, ale pasy wąskie, a alternatywne chodniki też dość wąskie i obciążone pieszymi. Zwykle wybieram jednak jezdnię.
Jeździj Kazimierzowską. Po prostu nie da się jeździć rowerem po mieście po takich samych trasach, jak gdyby się jechało samochodem.
Racja. Jakoś zupełnie o niej zapomniałem i rozważałem czy pchać się do Puławskiej albo do Wołoskiej. Dzięki za przypomnienie :)

ODPOWIEDZ