Ścieżki i pasy rowerowe
: 21 sie 2016, 23:24
Jeśli komuś wydaje się, że rower przeszkadza na osiedlowej uliczce typu Zamienieckiej, to ten ktoś nie jest do miasta.
Po prostu samochód nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest na obwodnicy.BJ pisze:Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
Warszawa to nie wieś, żeby po niej rowerem jeździć!!!11\BJ pisze:Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
Mimo wszystko jej znacznie w ruchu ponaddzielnicowym jest pomijalne.pawcio pisze:Zamieniecka to jednak nie jest osiedlowa uliczka.
BJ pisze:Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.
Jeśli rower miejski to i las powinien być miejski (Kabacki, Bielański...).MZ pisze:Czyli ktoś kupuje rower MIEJSKI, pakuje się z nim do autobusu, jedzie tak pół godziny i wysiada poza miastem, aby sobie pojeździć po lesie?
Akurat tylko on zaprezentował podejście zdroworozsądkowe. Jak jesteś na Krakowskim Przedmieściu to jedziesz jezdnią bo samochody troche zwolnią, ale pomiędzy pieszymi nie miąłbyś szans przejechać.pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
Coś w tym jest. Zwłaszcza gdy bezrefleksyjnie promuje się rozwiązania szkodliwe.BJ pisze:Po prostu rower nie jest do miasta, bo przeszkadza wszystkim. Nawet jak jest ścieżka.
Zdecydowanie można nią jeździć bezpiecznie i komfortowo bez wydzielania pasów. Za to wydzielenie pasów tylko by jej zaszkodziło (szczególnie w obrębie przystanków i miejsc parkingowych).pawcio pisze:Zamieniecka to jednak nie jest osiedlowa uliczka. Tym nie mniej spokojnie można tam jeździć rowerem. I to bez przeszkadzania komukolwiek bo szerokość jezdni spokojnie pozwalałaby na wydzielenie pasów rowerowych.
Akurat na Ostrobramskiej po obu stronach są ścieżki. Pudło.cns80 pisze:Jak jedziesz Ostrobramską to jedziesz po chodniku, bo to bezpieczniejsze dla Ciebie, a przechodniom po prostu ustępujesz respektując ich prawa.pawcio pisze:Jeżeli jeżdżąc rowerem po mieście w razie braku ścieżki wybierasz co do zasady chodnik to znaczy że rower nie jest dla ciebie.
A i chyba sama Ostrobramska ma podniesioną prędkość dopuszczalną, co pozwalałoby legalnie jeździć rowerem po chodniku.pawcio pisze:Akurat na Ostrobramskiej po obu stronach są ścieżki. Pudło.cns80 pisze:Jak jedziesz Ostrobramską to jedziesz po chodniku, bo to bezpieczniejsze dla Ciebie, a przechodniom po prostu ustępujesz respektując ich prawa.
Nie wiem czy już są i nie interesuje mnie to bo podałem to jako przykład. Czyli żeby było to łatwiej rozumieć przyjmijmy stan sprzed budowy DDR. Możesz przyjąć dowolną inną ulicę gdzie samochody jadą szybko, a DDR brak.pawcio pisze:Akurat na Ostrobramskiej po obu stronach są ścieżki. Pudło.
Nie ma. Dlatego tak chętnie stoją z suszarką za sklepem rowerowym.Wiliam pisze:A i chyba sama Ostrobramska ma podniesioną prędkość dopuszczalną, co pozwalałoby legalnie jeździć rowerem po chodniku.
Jeździj Kazimierzowską. Po prostu nie da się jeździć rowerem po mieście po takich samych trasach, jak gdyby się jechało samochodem.cns80 pisze:Np. zawsze mam dylemat w Al. Niepodległości, bo prędkość jest nieznacznie wyższa od średniej, ale pasy wąskie, a alternatywne chodniki też dość wąskie i obciążone pieszymi. Zwykle wybieram jednak jezdnię.
Racja. Jakoś zupełnie o niej zapomniałem i rozważałem czy pchać się do Puławskiej albo do Wołoskiej. Dzięki za przypomnieniepawcio pisze:Jeździj Kazimierzowską. Po prostu nie da się jeździć rowerem po mieście po takich samych trasach, jak gdyby się jechało samochodem.cns80 pisze:Np. zawsze mam dylemat w Al. Niepodległości, bo prędkość jest nieznacznie wyższa od średniej, ale pasy wąskie, a alternatywne chodniki też dość wąskie i obciążone pieszymi. Zwykle wybieram jednak jezdnię.