: 24 cze 2013, 22:01
No jeśli nie musi jechać na Stare Miasto, to chodzi ci po prostu o uzwyklenie 504 
Och, bo faktycznie tam pociągi się codziennie wykolejają. W odróżnieniu do szyny na Heathrow, która jest niezawodna.Adam G. pisze:To tak a propos długaśnej dyskusji, w której trzymałem się zdania, że o ile z lotniska mogę wrócić pociągiem, o tyle za wszelką cenę nie mam ochoty nim tam jechać. Właśnie dlatego
Dobrze wiesz, że nie o to chodzi, tylko o to, że jak się zepsuje jeden autobus, to prędzej czy później przyjedzie następny. A jak się zepsuje jeden pociąg, to wszystkie inne stoją tak długo, aż ten zepsuty nie zostanie zepchnięty. A jeszcze do tego a to ktoś ukradnie kabel, a to się szyny pokrzywią z powodu upału albo będzie wypadek pod Legionowem... Kolej ma taki wizerunek, jaki ma - ciężko na niego pracowała przez całe lata i nie będzie łatwo go szybko zmienić, a wykolejenie nowego pociągu na nowej stacji też w tym nie pomoże.MeWa pisze:Och, bo faktycznie tam pociągi się codziennie wykolejają.
Wczoraj wystarczył jeden dzwon przy Feminie, żeby w połowie miasta te następne praktycznie nie przyjeżdżały.bepe pisze:Dobrze wiesz, że nie o to chodzi, tylko o to, że jak się zepsuje jeden autobus, to prędzej czy później przyjedzie następny.
Ale są taksówki, prawda? A taksówka z pola między stacjami mnie nie zabierze (o ile w ogóle ktoś mnie tam wypuści). Ja wiem, że szanse na taką awarię są niewielkie, ale jednak są. I ze świadomością tego, nie czułbym się w pociągu na lotnisko komfortowo.fik pisze:Wczoraj wystarczył jeden dzwon przy Feminie, żeby w połowie miasta te następne praktycznie nie przyjeżdżały.bepe pisze:Dobrze wiesz, że nie o to chodzi, tylko o to, że jak się zepsuje jeden autobus, to prędzej czy później przyjedzie następny.
No i co ci pomoże taksówka na betonowy korek? Przeleci nad nim?Adam G. pisze:Ale są taksówki, prawda?
Pojedzie naokoło, ale dojedzie.fik pisze:No i co ci pomoże taksówka na betonowy korek? Przeleci nad nim?Adam G. pisze:Ale są taksówki, prawda?
To znaczy gdzie dojedzie? W miejsce, w którym wysiadłeś z autobusu, bo był korek? Czy będziesz szedł ileś kilometrów na piechotę, żeby dotrzeć do miejsca, do którego taksówka być może dojedzie bezproblemowo? No i co zrobisz, jak zakorkowane będą wszystkie dojazdy do lotniska?Adam G. pisze:Pojedzie naokoło, ale dojedzie.fik pisze:No i co ci pomoże taksówka na betonowy korek? Przeleci nad nim?
...i złapać szybciutką taksówkę...MichalJ pisze:Zdarza się, że dojazd autobusem do najbliższego przystanku trwa godzinę. Tak, wiem, można wyłamać drzwi...
Ale tu jest pewna róznica. Jechałem pociągiem na Stanstead i nastapiło jakies zatrzymanie na trasie. Natychmiast przez głósniki pojwiła się DOKŁADNA informacja o tym że poprzedzający pociąg miał awarię i w związku z tym podróz przedłuzy sie o 10 minut.MeWa pisze:Och, bo faktycznie tam pociągi się codziennie wykolejają. W odróżnieniu do szyny na Heathrow, która jest niezawodna.Adam G. pisze:To tak a propos długaśnej dyskusji, w której trzymałem się zdania, że o ile z lotniska mogę wrócić pociągiem, o tyle za wszelką cenę nie mam ochoty nim tam jechać. Właśnie dlatego
W dodatku wojsko otoczy całe lotnisko tak, że się nie da wejść inaczej, niż przez stację PKP?fik pisze:No i co zrobisz, jak zakorkowane będą wszystkie dojazdy do lotniska?