Tramwaj do Wilanowa - układ po otwarciu
Moderator: Wiliam
Likwidowanie wszystkich linii wzdłuż torowisk też nie jest dobrym pomysłem. Wtedy np. zasłabnięcie jednego pasażera w tramwaju paralizuje transport publiczny w rejonie. O awariach, kolizjach nie wspomnę.
O tym już mówiliśmy w temacie 9 i 521. Zasłabnięcie pasażera w 9 nie sprawi, że 521 w czymkolwiek pomoże. Nawet jeśli autobus co pół godziny zatrzyma się na przystanku normalnie nie obsługiwanym to nie będzie w stanie pomieścić wszystkich pasażerów tramwajów jadących co 5 minut.
Z jednej strony tak. Z drugiej strony - pasażerowie i tak się rozpierzchną w swoje strony. Część zamówi ubera, część pójdzie pieszo, część jeszcze gdzieś tam, a część pójdzie na autobus. Ja bym w takiej sytuacji wolał chyba wsiąść do niezabieralnego autobusu niż np. iść 2 kilometry bo nie ma żadnej innej komunikacji w pobliżu. Bo niestety z komunikacją zastępczą bywa różnie.Georg pisze: ↑06 paź 2024, 13:16O tym już mówiliśmy w temacie 9 i 521. Zasłabnięcie pasażera w 9 nie sprawi, że 521 w czymkolwiek pomoże. Nawet jeśli autobus co pół godziny zatrzyma się na przystanku normalnie nie obsługiwanym to nie będzie w stanie pomieścić wszystkich pasażerów tramwajów jadących co 5 minut.
Jeśli autobus jest niezabieralny to Cię nie zabierze.
-
bartoni722
- Posty: 6227
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Budowanie autobusu wzdłuż torowisk też nie jest dobrym pomysłem. Wtedy np. kolizja, korek, awaria sygnalizacji, szturm taksówek na wyjazd z Centralnego, piknik w Powsinie, brak kierowcy, przyjazd Trumpa, różny styl jazdy kierowców danych brygad paraliżuje transport publiczny w rejonie.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
Gdzie w W-wie masz 2km od tramwaju do innego ciągu, choćby poprzecznego?reserved pisze:Z jednej strony tak. Z drugiej strony - pasażerowie i tak się rozpierzchną w swoje strony. Część zamówi ubera, część pójdzie pieszo, część jeszcze gdzieś tam, a część pójdzie na autobus. Ja bym w takiej sytuacji wolał chyba wsiąść do niezabieralnego autobusu niż np. iść 2 kilometry bo nie ma żadnej innej komunikacji w pobliżu. Bo niestety z komunikacją zastępczą bywa różnie.Georg pisze: ↑06 paź 2024, 13:16O tym już mówiliśmy w temacie 9 i 521. Zasłabnięcie pasażera w 9 nie sprawi, że 521 w czymkolwiek pomoże. Nawet jeśli autobus co pół godziny zatrzyma się na przystanku normalnie nie obsługiwanym to nie będzie w stanie pomieścić wszystkich pasażerów tramwajów jadących co 5 minut.
ŁK
Odległość między Zajezdnią Żoliborz, a przystankiem Świderska to coś koło 2 km. Ale myślę że tutaj po prostu jest kwestia czasu, w jakim uruchomi się zetkę. Bo autobusy dublujące tramwaj co pół godziny nic tu nie pomogą. Może inny przykład: nad M2 jedzie 178. Czy jeśli zamknięta zostanie stacja Rondo Daszyńskiego to pasażerowie mogą liczyć na ten autobus (np. jadąc do UW)?
-
michael112
- Posty: 3168
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
No między innymi.
Ogólnie, w sytuacji wyłączenia tramwajów lepszy autobus co pół godziny niż brak autobusu w ogóle. Zawsze, jak to pisaliście, nie każdy poczeka na ten autobus, a ci którzy zostaną, mają nadzieję że się jakoś wepchną, choćby "na sardynkę".
No i co ile kursuje linia dublująca tramwaje...
Według mnie awaria tramwajów to na tyle rzadki przypadek, ze nie należy utrzymywać równoległej linii "na zaś", bo ona nie przyjmie potoków pasażerskich z zatrzymanych tramwajów... zresztą są ulice, gdzie takich linii nie ma, jak Puławska między Malczewskiego a Dw. Południowym na przykład...
Po co spieszyć, przecież do końca życia mamy na to czas.
-
michael112
- Posty: 3168
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
W układzie podstawowym to tylko Bukowińska, bo Królikarnia ma 218... niby w inną stronę, ale dowozi do Metra Wierzbno, tak więc w razie zatrzymania tramwajów również okaże się przydatne.
Na ten moment natomiast autobusów nie ma już poniżej Parku Dreszera, czyli problem jest jeszcze na Malczewskiego i połowicznie na Królikarni (218 nie dowozi "do" tego przystanku).
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
No więc właśnie pokazujesz, że nie należy zostawiać autobusu co pół godziny - bo daje fałszywą nadzieję i powoduje, że część pasażerów podejmie nieracjonalne decyzje.michael112 pisze: ↑06 paź 2024, 22:06No między innymi.
Ogólnie, w sytuacji wyłączenia tramwajów lepszy autobus co pół godziny niż brak autobusu w ogóle. Zawsze, jak to pisaliście, nie każdy poczeka na ten autobus, a ci którzy zostaną, mają nadzieję że się jakoś wepchną, choćby "na sardynkę".
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
michael112
- Posty: 3168
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Nie no... jak? Racjonalna decyzja to piechotą lub taksówką??? Kompletnie nie rozumiem podejścia.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Nie no, stanie pół godziny i czekanie na niezabieralny autobus jest bardzo racjonalne. Zanim się wciśniesz do tego pojazdu, to ja będę na kanapie pił herbatę i głaskał kota.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4522
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Dodajmy że w większości przez 30 minut utrudnienia zdążą się skończyć lub zostanie uruchomiona komunikacja zastępcza. Przywoływane na samym początku zasłabnięcie w tramwaju to jest na dobrą sprawę kwestia 10 minut zatrzymania. Mieszkańcy Wilanowa tracą w opóźnionych od 3 lat autobusach na dojazd do/z Centrum każdego dnia dużo dużo więcej czasu:>
-
michael112
- Posty: 3168
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
No cóż... po pierwsze nie zawsze 30 minut (możesz trafić że akurat będzie za 5 minut na przykład).
Po drugie - nie każdy jest super sprawny żeby chodzić, biegać... Są ludzie starsi, ludzie z chorobami, albo po prostu zmęczeni czy z większym bagażem, którzy wolą poczekać i pojechać.