: 24 lip 2010, 14:27
Problem z systemem sterowania ruchem. Pociągi kursowały potem wahadłowo w dwóch pętlach: Politechnika - Wilanowska i Wilanowska - Stokłosy. O 13.59 usterka została naprawiona.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... ronie.html![]()
Ewakuacja stacji metra. Podejrzany pakunek na peronie
Krótko po godz. 17 na stacji metra Wierzbno zauważono podejrzany pakunek. Stacja została ewakuowana, wyproszono pasażerów. Zanim policja sprawdziła czy to bomba, właściciel zgłosił się po paczkę.
Metro kursowało z lekkimi opóźnieniami i nie zatrzymywało się na stacji Wierzbno. Z peronów wyproszono wszystkich podróżnych, po tym jak obsługa stacji zauważyła na peronie porzuconą paczkę. - Nie można było sprawdzić jej zawartości, stąd decyzja o ewakuacji - mówi Krzysztof Malawko, rzecznik metra.
Na miejsce wezwano policję, ale zanim przyjechali pirotechnicy, na innej stacji do obsługi metra zgłosił się pasażer informując, że zostawił paczkę na Wierzbnie.
- Po sprawdzeniu, że to faktycznie jego pakunek, o godz. 17.55 przywróciliśmy ruch na stacji Wierzbno. Przerwa w jej funkcjonowaniu trwała ok. 30 min - informuje Malawko.
Wstrzymany ruch metra. Pies wskoczył do tunelu
kuch
2010-09-14, ostatnia aktualizacja 2010-09-14 12:30
Pies wskoczył do tunelu na stacji metra Marymont. Ruch pociągów wstrzymano, żeby zwierzęciu mogli pomóc strażnicy miejscy.
Krótko po godz. 10 zauważono, że pies biega po torach na stacji Marymont. - Przerażony schował się w tunelu. Dlatego wstrzymaliśmy na chwilę ruch pociągów - mówi Paweł Siedlecki z biura prasowego metra.
Technicy wyłączyli napięcie w trzeciej szynie i na miejsce wezwali strażników miejskich z ekopatrolu. Ci sprawnie wyciągnęli psa z kryjówki.
Trwa ustalanie, dlaczego kundel biegał luzem na stacji. - Na peronie nie było właściciela, pies nie miał chipa. Dlatego podjęliśmy decyzję o przewiezienie go do schroniska na Paluchu. Właśnie tam jedzie - mówiła nam o godz. 10.40 Jolanta Borysewicz ze straży miejskiej.
Przerwa w kursowaniu metra trwała kilkanaście minut. Ruch przywrócono ok. godz. 10.30.
Do podobnej, choć bardziej niebezpiecznej dla psa, sytuacji doszło przed rokiem. Wówczas na stacji pl. Wilsona zwierzę próbowali złapać pracownicy metra. Pies rzucił się do ucieczki tunelem w kierunku Młocin i zaszył się z zakamarkach podziemi.
Ruch przywrócono, ale zwierzak przeżył. Znaleziono go w trakcie nocnej przerwy technicznej w kursowaniu pociągów.
Więcej... http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... z0zV35OzFC
kolega w smsie pisze:Wszystkie wagoniki metra stały grzecznie na stacjach od ~ 16:00 do ~ 16:20. PowódJakiś idiota wszedł do tunelu między Marymontem, a Wilsona w kierunku A-1
Wow, bardzo fajnie że poinformowali pasażerów o takich niedogodnościachradeom pisze:W wagonach zgasło światło i monitory, maszynista przez mikrofon ogłosił, że pociąg będzie stał tak 5 minut, co nie spotkało się z aprobatą niektórych pasażerów
Skargi i wnioski skłądać do tego, co wsoczył... Jakby tak się tak wzięli za branie odszkodowań, to może by się jeden z drugim zastanowił. To samo z samochodami na torowiskach tramwajowych etc.radeom pisze:co nie spotkało się z aprobatą niektórych pasażerów
A tak w ogóle wiadomo coś więcej o tej sprawie? Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wchodzi sobie do tunelu bez powodu.przewoz pisze:Skargi i wnioski skłądać do tego, co wsoczył
zdziwiłbyś się.radeom pisze:Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wchodzi sobie do tunelu bez powodu.
tak, SOM dostał zgłoszenie o osobie, która miała wejść do tunelu. Podjęto poszukiwania w obu tunelach, bez efektu.radeom pisze:A tak w ogóle wiadomo coś więcej o tej sprawie?
Ludzie o zdrowych zmysłach wchodzą do tunelu bez powodu?MeWa pisze:zdziwiłbyś się.radeom pisze:Bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wchodzi sobie do tunelu bez powodu.