Tarchomin i Nowodwory (III)
Moderator: Wiliam
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Dojazd pod wiaty to oszczędność wielu minut stania na deszczu przez pasażerów. To, co należy optymalizować, to nie jest czas przejazdu od pętli do pętli, bo to jest ashiryzm, tylko wygodę i czas podróży pasażera. Jeżeli w takim miejscu ZTM jedyne, co potrafi zaproponować, to wspólny przystanek w kierunku Łomianek za światłami i pod chmurką, to niech pije piwo, którego nawarzył i kręci tymi autobusami po całej pętli, zamiast kosić kasę od Flixbusa.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Aż zajrzałem na stronę FlixBusa zobaczyć ile teraz mają odjazdów z Młocin. Noooo faktycznie, Panie. Kasa jak na imprezie u szejka w Dubaju.
114 po prostu powinno być podzielone na dwie linie już dawno, dawno temu. Co tu dużo mówić? Ten jeden, złotonośny peron i tak by niewiele dał. Młociny należy zburzyć.
A 850... no cóż. Faktycznie - przy tej częstotliwości - powinno wjeżdżać na pętlę.
Happy now?
A 850... no cóż. Faktycznie - przy tej częstotliwości - powinno wjeżdżać na pętlę.
Happy now?
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27747
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
No ja byłbym happy, gdyby w Warszawie istniało więcej niż 0,25 zintegrowanego węzła przesiadkowego, a możliwości nawet tych istniejących 0,25 były wykorzystywane. W takich miejscach wszystkie linie powinny spotykać się w jednym miejscu, z krótkimi drogami dojścia, i sytuacje w których jakaś linia śmiga bokiem, nie powinny co do zasady mieć miejsca.
I tak, zgadzam się, że węzeł Młociny jest niedowęzłem, w którego projektowaniu nie uwzględniono wielu rzeczy, w tym właśnie linii tranzytujących, no ale skoro już go mamy, to jednak z pewnością można go wykorzystać lepiej.
A jeśli pobieranie opłat za postoje przewoźników zewnętrznych nie są złotonośne, to przewoźnika zewnętrznego powinno się kopnąć w rzyć, niech sobie buduje dworzec za własne pieniądze, bo na pewno zadaniem m.st. Warszawy nie jest dotowanie komercyjnych przewoźników autobusowych.
I tak, zgadzam się, że węzeł Młociny jest niedowęzłem, w którego projektowaniu nie uwzględniono wielu rzeczy, w tym właśnie linii tranzytujących, no ale skoro już go mamy, to jednak z pewnością można go wykorzystać lepiej.
A jeśli pobieranie opłat za postoje przewoźników zewnętrznych nie są złotonośne, to przewoźnika zewnętrznego powinno się kopnąć w rzyć, niech sobie buduje dworzec za własne pieniądze, bo na pewno zadaniem m.st. Warszawy nie jest dotowanie komercyjnych przewoźników autobusowych.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36248
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Humor?
Czarny humor?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Humor, nie humor, prawda też nie do końca. Są już opracowania koncepcyjne dla C1 i C3 i na tej drugiej już widać grube błędy.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
To porównaj to teraz z rozkładem linii 103, której wozy kwitną w krzakach za węzłem, a pasażerowie klną na przystanku pod chmurką
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Odmienne są nawet charakterystyki w obrębie jednej dzielnicy. Na takiej Białołęce zupełnie inny jest Tarchomin (gęsty, ale zaprojektowany), Zielona Białołęka (mniej gęsta, za to kompletnie niezaprojektowana) a między nimi domki w lasach, ściek komunikacyjny Modlińskiej i bariera linii kolejowej, zbudowanej tak, by zminimalizować szansę na obsługę dzielnicy.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
bartoni722
- Posty: 6246
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Niby się nie kopie leżącego ale taką samą myśl co do słowa miałem jak przeczytałem to (edit, zdjęcie się nie wstawiło):
"W tegorocznych planach jest też uruchomienie (...) dodatkowego punktu ładowania przy Konwiktorskiej z myślą o linii 175."
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Myślę że jak 150 lat temu budowano tę linię kolejową, nikt nawet nie śnił ani o Tarchominie, ani o Derbach
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Owszem, ale gdy projektowano Tarchomin, względne Derby, to linia kolejowa istniała i można było ją uwzględnić -bądź nie. Z kolei jak mo(r)dernizowano LK-9, to istniały już Tarchomin i Derby i choć z oczywistych względów nie można było już linii kolejowej wygiąć, to jednak o jakimś lepszym powiązaniu poprzecznym można było myśleć. A nie wiadukt tam, przystanek siam...Autobus Czerwon pisze: ↑13 kwie 2021, 12:37Myślę że jak 150 lat temu budowano tę linię kolejową, nikt nawet nie śnił ani o Tarchominie, ani o DerbachA o tym że przebieg torów determinowały wtedy niekoniecznie racjonalne dzisiaj czynniki najlepiej świadczy wygięcie LK9 przez Modlin.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.